W piątek szeroką barcelońską aleją przeszły tłumy na długości przeszło kilometra barwnym korowodem z pasiastymi flagami katalońskimi.

Media madryckie mówiły, że liczba uczestników manifestacji nie przekroczyła pół miliona osób. Nieoficjalnie ocenia się, że przeszło 1,5 miliona osób!

Marsz odbył się przed referendum zapowiadanym na 27 września. Rozpoczął kampanię, która ma przekonać mieszających w Katalonii, że nadszedł czas wybicia się na niepodległość.

Jeśli zwolennicy niepodległości Katalonii uzyskają większość w parlamencie regionalnym,(wybory w listopadzie) otworzy to drogę do celu, jakim jest uzyskanie niepodległości Katalonii już w 2017 roku.

Zwolennicy niepodległości regionu liczącego 7,5 miliona mieszkańców muszą uzyskać co najmniej 68 mandatów w 135-osobowym parlamencie regionalnym.

Hiszpańska wicepremier Soraya Saenz de Santamaria, zaprotestowała: „tylko cały naród hiszpański ma prawo decydować o przyszłości kraju i jego terytoriów”.

W Europie kanclerz Niemiec Angela Merkel i brytyjski premier David Cameron popierają rząd Mariano Rajoya. Premier Hiszpanii zapowiedział, że wszelkimi środkami politycznymi i prawnymi będzie bronił jedności kraju.

Unia Europejska się rozpada. Pęknięcia już widać. Gołym okiem.

Dla Polaków jest to hasło, że dążenia do zmiany są w zasięgu ręki. Popatrzcie na Katalończyków.