Śląsk nie jest bierny i aktywnie wspiera bunt społeczny, który rozgrywa się na polskich ulicach od ponad 2 tygoni. W sobotę 28 listopada 2020 roku protest w Katowicach z pewnością różnił się od protestu w Warszawie  nie tylko ilością uczestników, ale również udostępniając mikrofon chętnym można było powiedzieć głośno o tym jakie zmiany chcemy wprowadzić i co jest dla nas dłużej już nie do zaakceptowania, co chcemy zmienić w Polsce, bo przecież my jesteśmy tu gospodarzami a nie kilkunastu posłów czy senatorów.

Ten protest nie ograniczał się jedynie do praw aborcyjnych co jest ważne o tyle, że musimy również zacząć głośno mówić o wszystkich bolących nas sprawach, które odbierają nam wolność i istnieją tylko i wyłącznie w imię interesów, które nie są interesami Polaków a raczej grupy uprzywilejowanych osób, którym się wydaje, że mogą wszystko.

Tym razem protest Strajku Kobiet zakończył się rozproszeniem tłumu przez grupki policjantów, którzy spisywali osoby uczestniczące w proteście a więc zwyczajnie zastraszali nas widmem mandatów (tak  jakby mało było już obciążeń finansowych na nas nałożonych), ale również wezwaniami na komendę i złożeniem wyjaśnień czy straszenie sądem pomimo tego, że protest odbywał się w sposób bardzo pokojowy bez wulgaryzmów wobec „policji” czy rządzących.

Nagranie wideo z protestu w Katowicach:

Zdjęcia:

Autor: Marlena