[może skorzystać z doświadczeń fachowców ? –http://rynny-bryza.pl/jak-sprawdzic-szczelnosc-rynien/]

Uszczelnianie systemu podatkowego zaczyna przynosić wymierne efekty liczone w miliardach złotych. To właściwy kierunek polityki Morawieckiego, gdyż od dawno się mówiło i było to odczuwalne dla zwykłego podatnika, że system finansowy jest dziurawy.

Zabezpieczeniem dla reform Morawieckiego mają być reformy systemu akademickiego Gowina, co do skuteczności których można mieć wiele wątpliwości.

System finansowania nauki od lat oparty jest na projektach badawczych, ale spadająca pozycja nauki uprawianej w Polsce w porównaniu z nauką światową wskazuje, że z tym systemem jest coś nie tak. Widać to było już w latach 90-tych kiedy konkursy grantowe wygrywali nieraz członkowie konkursowych jury ! ( czy słyszał ktoś aby np. członkowie jury Konkursu Chopinowskiego startowali w konkursie ? ) lub ich pociechy/krewni/znajomi ‚królika’ a rezultaty badań realizowanych w tych projektach opłacanych z kieszeni podatnika zainteresowanemu podatnikowi nie były ujawniane. [https://wobjw.wordpress.com/2009/12/29/finansowanie-nauki-w-oczach-podatnika/ https://wobjw.wordpress.com/2010/01/03/cui-bono-spojrzenie-na-finansowanie-nauki/, https://wobjw.wordpress.com/2010/01/02/jawna-niejawnosc-dorobku-naukowego/]

Aby opłacać badania ujawniane, realizowane przez pasjonatów nauki wykluczonych z systemu, minister nie miał możliwości. [https://wobjw.wordpress.com/2009/12/29/dialog-z-ministrem-nauki/ ] Tym samym dla pasjonatów nauki sytuacja w III RP bywała gorsza niż sytuacja zesłańców syberyjskich, których badania na zesłaniu były wspomagane przez carów, co im się opłaciło np. w postaci niezłego rozpoznania geologii Syberii.

Carowie nauki polskiej nie widzieli takich interesów – finansowali swoich (nawet jak nic nie zrobili) a nie wykluczonych (nawet jak ci robili więcej od finansowanych !).

Skutki widoczne, ale milczenie wobec takiego stanu rzeczy trwa nadal.

Brak należytego monitoringu projektów badawczych prowadzi do pozoranctwa grantowego i poczynań korupcyjnych, które tylko z rzadka trafiają do prokuratury …

Zwycięzcy projektów bronią się nogami i rekami przed ujawnianiem tego co robią za pieniądze podatnika. Jeśli organizują np. konferencje dla zaprezentowania tego co robią nie zezwalają na ujawnianie tego co mówią, bo nie mogą słuchać tego co sami mówią i nie chcą aby inni to usłyszeli.

Polski podatnik nie ma szans na zapoznanie się z tym co tzw. naukowcy robią za jego pieniądze, choć bez trudu może się zapoznać np. z wynikami projektów amerykańskich na realizacje których nie zapłacił ani złamanego grosza !

USA ( i nie tylko) nie jest aż tak bogatym krajem aby finansowała projekty do szuflady ich realizatorów czy potrzebne tylko do uzyskania habilitacji lub profesury belwederskiej ( bo czegoś takiego nawet tam nie ma !).

Nagłaśniam to od lat i zero reakcji ze strony decydentów a także społeczności akademickiej, która chowa głowy w piasek, aby mieć jakieś szanse na sfinansowanie tego co chce zrobić, a co niekoniecznie będzie chciała ujawnić po otrzymaniu finansowania.[https://wobjw.wordpress.com/tag/finansowanie-nauki/]

Kto nie należy do nadzwyczajnej kasty akademickiej, a tym bardziej stanowi dla niej zagrożenie, bo w takich układach nie chce funkcjonować, a co gorsze je ujawnia czy przeciwko protestuje – nie ma szans w naszym systemie akademickim.

Jako zakała środowiskowa taki zostanie wykluczony/wyklęty na wieki i nikt nawet największe autorytety moralne i intelektualne nie zaprotestują zdając sobie sprawę , że w takim przypadku ich poziom moralny i intelektualny by został potępiony przez naczelników kasty oraz ich straże przyboczne i żadnego projektu/awansu/tytułu by już nie otrzymali.

Taki system działa perfekcyjnie, został zaprogramowany przy instalacji systemu komunistycznego i utrzymał się do dziś i jest ochraniany także ,a może nawet bardziej, przez środowiska zwane czasem antykomunistycznymi.

Monitoring finansowania systemu akademickiego i związanych z tym patologii nie istnieje w przestrzeni publicznej i nie przewiduje się instalacji takiego monitoringu, mimo przygotowań reformy systemu.

Nad zainstalowaniem proponowanej przeze mnie POMPy (Polski Ośrodek Monitoringu Patologii Akademickich-https://nfaetyka.wordpress.com/2010/03/13/postulat-organizacji-osrodka-monitoringu-patologii-akademickich/ ) nikt nie debatuje, mimo że podobno nigdy do tej pory takich szerokich debat nad systemem akademickim nie było.

Widać niechęć do zainstalowania POMPy jest powszechna i nie ma o czym gadać.

Gadacze kongresowi raczej zagadają się na śmierć, ale takiego tematu nie podejmą, aby ich z mównic nie zdjęli.

Jednak niepoprawne pytanie – Kiedy nastąpi uszczelnienie finansowania systemu akademickiego ? jest i będzie aktualne dopóki nie nastąpi odpowiedź.

Bez uszczelnienia nie powinno być zwiększenia finansowania, bo nic pożytecznego z tego nie będzie, a przykład z uszczelnieniem podatkowym jasno pokazuje, że tym sposobem sporo pieniędzy można utrzymać w systemie i przeznaczyć na cele społecznie pożyteczne.