Kolejne dziecko urodziło się żywe podczas legalnej aborcji wykonanej w polskim szpitalu

//Kolejne dziecko urodziło się żywe podczas legalnej aborcji wykonanej w polskim szpitalu

Kolejne dziecko urodziło się żywe podczas legalnej aborcji wykonanej w polskim szpitalu

24-tygodniowe dziecko przeżyło legalną aborcję. Po godzinnym konaniu zmarło strasznie cierpiąc. Prawo i sprawiedliwość to dwie różne sprawy. Więcej informacji Państwo mogą znaleźć klikając tutaj. Polecam artykuł wraz z filmikiem i osobom młodym czy bardzo wrażliwym. Nie ma zbytnio sensu mydlić sobie oczy. Prawda powinna być wszystkim dobrze znana – nawet jeżeli nie jest ona wygodna.

To przykre wydarzenie miało miejsce w placówce szpitala Świętej Rodziny w Warszawie. Informacja jest pewnym rodzajem odgrzanego kotleta. To niewinne dziecko ważące 700 granów zostało zamordowane dwa lata temu. Sprawa jest jednak na tyle medialna i skandaliczna, że do dziś nie ucichła. Niestety do takich sytuacji dochodzi znacznie częściej niż raz na kilka lat, lecz wszystko odbywa się bardziej dyskretnie. Wcześniak o którym mowa w tym artykule głośno wrzeszczał. Leah Torres – amerykańska aborcjonistka związana ze zbrodniczą organizacją Planned Parenthood – zna jednak sposób, aby nie było słychać krzyków ofiary. Na początku każdej późnej aborcji przecina ona dziecku struny głosowe. Czytając takie wypowiedzi i widząc, jak wygląda rzeczywistość w sprawie Holokaustu nienarodzonych dzieci, przypomina mi się jedno powiedzenie: „Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.” W przeciwieństwie do wspomnianej pani, nawet suka czy locha ma w sobie dużo więcej empatii. Ma ona kamień i portfel w miejsce serce. Smutne jest, że takie osoby decydują o cudzym życiu.

Zanim Państwo znowu dadzą się zmanipulować propagandą feminazistek, warto się zapoznać z czym naprawdę walczy inicjatywa obywatelska #ZatrzymajAborcję. Nie wierzę, że wśród Polek i Polaków i normalnych ludzi jest tyle zwolenników morderstw w białych rękawiczkach. Jak już to zdecydowana większość tych osób nie zdaje sobie sprawy z tego co popiera. Chodzi raczej o brak świadomości niż świadome czynienie zła. We wielu krajach na świecie jest niestety jeszcze gorzej.

Najwyższe standardy ochrony życia panują w Afryce oraz Ameryce Południowej. Postęp nie zawsze idzie w dobrym kierunku. W Europie najbardziej łagodne prawo dla nienarodzonych dzieci obowiązuje w Irlandii – gdzie niedługo odbędzie się referendum, którego skutkiem może być legalizacja aborcji na życzenie – w Polsce – i to, mimo że sześciomiesięczne dzieci bywają legalnie mordowane bez środków znieczulających – na Malcie oraz w Liechtensteinie. Aborcja jest zakazana w Konstytucji Węgier i Republiki Cypryjskiej. Na Węgrzech nie jest ona jednak penalizowana – co oznacza, że jest ona nadal de facto legalna. Na greckojęzycznej części Cypru istnieje z kolei luka w prawie, która powoduje, że aborcja jest dostępna na życzenie, bo wystarczy, że lekarz uzna istnienie jakiegoś wskazania do przerwania ciąży. Najbardziej nadużywają tego prawa prywatne kliniki prowadzone przez ludzi nie mających za grosz sumienia.

We wielu krajach na świecie aborcja jest legalna na życzenie do końca szóstego miesiąca ciąży – między innymi w Stanach Zjednoczonych oraz w Kanadzie i także w Wielkiej Brytanii. W tym ostatnim państwie przerywanie ciąży jest oficjalnie zgodne z prawem jedynie z przyczyn społeczno-ekonomicznych, lecz jak wszystkim dobrze wiadomo, pole interpretacji jest bardzo szerokie. W pewnych przypadkach w niektórych krajach nie ma ograniczeń ani nawet obowiązkowych środków znieczulających dla dziecka już całkowicie ukształconego. W Belgii na przykład przy późnym wykryciu choroby, lekarz czeka aż chore dziecko się urodzi do połowy, aby następnie, gdy się już ono udusi wyrzucić je na śmietnik wraz z odpadami medycznymi. Podobnie jak w Auschwitz-Birkenau za czasów panowania Adolfa Hitlera, ciała ofiar są palone w piecach. Na Ukrainie z kolei ginekolodzy płacą pacjentkom chcące usunąć ciąże łapówki, aby poczekały. Większa ilość komórek „płodów” stanowi większy dochód ze sprzedaży ich firmom produkujące luksusowe kremy przeciwzmarszczkowe. Czy nie przypomina to Państwu produkowanie mydła z ofiar obozów koncentracyjnych?

To co piszę niektórych może szokować lub dawać do myślenia, że to czysta propaganda. Informację o mordowaniu dzieci w Belgii w czasie porodów otrzymałem od kobiety, która na co dzień morduje nienarodzone maluchy pracując w centrum planowania rodziny. Jedną z moich cech charakteru jest umiejętność rozmawiania i z ludźmi, których zachowanie jest bardziej niż haniebne. Miałem też do czynienia w moim życiu z „zielonym ludzikiem” w Moskwie w 2015 roku, który wybierał się do Donieckiej lub Ługańskiej Republiki Ludowej a wcześniej brał udział w wojnie w Republice Osetii Południowej jako Osetyjczyk. Republika Osetii Południowej jest de facto niepodległym państwem pod protektoratem rosyjskim, mimo że formalnie nadal należy ona do Gruzji jako region z przyznaną autonomią. Rosjanie co jakiś czas przesuwają południowo-osetyjskie słupki graniczne w głąb terytorium swojego sąsiada z Kaukazu Południowego nikogo o tym wcześniej nie ostrzegając. W tym konflikcie zdecydowanie stoję po stronie gruzińskiej. Nie przeszkodziło mi to pożegnać się z Maksem – tak miał na imię wspomniany „zielony ludzik” – dosyć przyjacielsko. Na początku rozmowy usłyszałem szyderczo wypowiedziane zdanie: „Polska to mały kraj.” Na końcu z kolei Maks powiedział, że my Polacy jesteśmy jednak bardzo w porządku ludźmi. Z każdym można się jakoś porozumieć…

Nie miałbym także nic przeciwko spotkaniu się z Kim Dzong Unem lub przeprowadzeniem anonimowego wywiadu z bossem którejś z mafii. Skoro nie ma nic złego w podaniu ręki amerykańskiemu lekarzowi, czemu podejście i do kata pracującego w północnokoreańskim obozie koncentracyjnym jest uznawane za nieetyczne?

Mam świadomość, że codziennie mijam na ulicy morderców – między innymi kobiety, które zabiły własne dziecko i tchórzy bez męskich atrybutów uważanych za oznakę odwagi, którzy nie potrafili wziąć odpowiedzialności za swoje potomstwo. Umilanie sobie czasu z kobietą w sypialni – oraz rzecz jasna także w innych miejscach – wiąże się z ryzykiem niechcianej ciąży. Niestety bywa, że nawalają i środki antykoncepcyjne. Wolność powinna być jednak powiązana z odpowiedzialnością – szczególnie u mężczyzn, których teoretycznie natura obdarzyła większą siłą. Niestety wiele mentalnie niedojrzałych chłopczyków zostawia kobiety, które z nimi zaszły w ciąże całkowite osamotnione. Bywa to mimo wszystko dla nich także mało komfortowe, bo wstyd się im do tego przyznać i swojej mamusi, przed kolegami nie mają zbytnio czym się pochwalić a wyrzuty sumienia potrafią nieźle ludzi nękać. Znam mężczyznę, który wspólnie ze swoją byłą kobietą podjął decyzję o usunięciu ciąży. Do dziś trudno mu sobie z tym poradzić psychologicznie, mimo że od tego zdarzenia minęło wiele lat. Bardzo żałuje on swojej decyzji.

Kiedyś ktoś mnie się zapytał, jak mogę żyć szczęśliwie posiadając aż tak dużą wiedzę na temat zła obecnego na znanym nam świecie? Nie tylko na temat aborcji mógłbym pisać artykuły. Pierwszym etapem zmiany rzeczywistości jest pogodzenie się ze stanem faktycznym. Przez słowa „pogodzenie się ze stanem faktycznym” nie rozumiem akceptację przykrych zjawisk, lecz przyjęcie prawdy do wiadomości w taki sposób, aby ona nie powodowała przygnębienia. Samemu ciężko jest coś zmienić. Gdy jedna osoba sobie o czymś marzy, jest to tylko marzenie. Gdy wiele osób marzy, staje się to nową rzeczywistością. Szukanie prawdy i w przykrych tematach oraz uświadamianie innych ludzi ma więc sens. Co kilka sekund umiera na świecie jedno dziecko z głodu. Pisząc te słowa jednak nie płaczę. Niesprawiedliwe wykorzystywanie krajów Trzeciego Świata – przede wszystkim afrykańskich – uważam także za hańbę. Z tym zjawiskiem również trzeba stanowczo walczyć a trudno jest cokolwiek zrobić dobrego przymykając oko na zło.

Co do Profesora Bogdana Chazana, nie do końca jego postawa jest godna naśladowania. Z mojej strony nie ma wybaczenia za lata świadomego mordowania nienarodzonych dzieci. „Nawrócenie się” tego człowieka nie sprawia, że krew z jego rąk nagle zniknęła. Nie ma jak dorobienie się na aborcjach w czasach, kiedy były one w Polsce legalne na życzenie, aby w późniejszym wieku zostać jedną z czołowych ikon niektórych ruchów pro-liferskich. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że obecnie wykonuje on jednak dobrą robotę. Jego wypowiedź na powyższym filmiku bardzo dobrze o nim świadczy. Profesor Bogdan Chazan mógł nadal sporo zarabiać jako dyrektor szpitala, lecz pod warunkiem akceptacji mordowania w nim nienarodzonych dzieci. Po jego stanowczym sprzeciwie w sprawie dokonywania w nim aborcji, Profesor został zwolniony ze szpitala Świętej Rodziny w Warszawie przez Hannę Gronkiewicz-Waltz, która jest umoczona po uszy w aferze reprywatyzacyjnej.

Słynną wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego głosząca, że bardzo zniekształcone dziecko ma się urodzić jedynie po to, aby zostało ochrzczone to raczej niefortunna wpadka. Bardzo ciężkie przypadki – czyli około jeden na milion a nie co drugi – rzeczywiście nie ma co ratować za cenę ogromnych cierpień. Dzieci z zespołem Downa, których eugenika dotyczy najbardziej potrafią jednak żyć szczęśliwie. Aborcja w ich przypadku nie jest więc absolutnie niczym słusznym uzasadniona. Pamiętajmy również o tym, że mordowane są i zdrowe dzieci, bo wystarczy jedynie podejrzenie o chorobie, aby w Polsce dokonać legalną aborcją do końca szóstego miesiąca ciąży.

Środowiskom bardzo konserwatywnym i religijnym – szczególnie z mniejszych miejscowości – chciałbym z kolei przypomnieć, że są one czasami również odpowiedzialne za wiele aborcji. Wskazywanie palcem samotną ciężarną kobietą osądzając ją o lekkie obyczaje czy nie wiadomo co jeszcze jest jednym z powodów, które skłaniają osamotnione matki do usunięcia ciąży.

Wspomnę w tym długim komentarzu na temat tego smutnego podlinkowanego artykułu także o sobie. Poprzednio wypowiadałem się publicznie w sprawie aborcji afiszując, że jestem agnostykiem. W związku z istnieniem polskiej wspólnoty religijnej w Liège w Belgii zacząłem chodzić do polskiego kościoła, co się przełożyło na powrót do wiary po wielu latach przyznawania się jedynie do niewiedzy w temacie istnienia wyższej siły. Nie oznacza to, że bezkrytycznie podchodzę do dogmatów kościelnych. Nadal mam otwarty umysł, myślę samodzielnie i przekonują mnie przede wszystkim argumenty naukowe. „Nie zabijaj” nie jest tylko i wyłącznie boskim przykazaniem, lecz przede wszystkim złotą regułą, która powinna być stosowana w każdym ucywilizowanym społeczeństwie. Nadal nie wierzę w „duchowe adopcje”, lecz tylko i wyłącznie w realne pomoce finansowe, materialne lub w postaci ludzkiego wsparcia. Pismo Święte zostało napisane przez ludzi a i Papież nie jest nieomylny. Jeżeli któregoś dnia Kościół odejdzie od stanowiska pro-liferskiego, będę jednym z pierwszych, który podpisze apostazję. Wiara wiarą… Najważniejsze jest byciem dobrym człowiekiem. Niektóre kościoły protestanckie pseudo-chrześcijańskie są śmiechu warte.

Co do reszty treści moich tekstów o ochronie życia, poglądy w nich prezentowane nadal pozostają aktualne. Nie do końca jestem za całkowitym zakazem aborcji. Na przykład w przypadku zagrożenia życia kobiety, bardziej niż oczywiste jest, że lepiej, aby życie dziecka zostało poświęcone niż aby nie przeżyło ani dziecko, ani jego matka. W przypadku aborcji z braku alternatywy powinny jednak być stosowane środki znieczulające, aby śmierć tego dziecka była jak najbardziej humanitarna. Wbrew temu co próbują wmówić nam feminazistki, nerwy rozwijają się u nienarodzonego malucha dosyć szybko a serce dziecka bije już samodzielnie od 23. dnia ciąży – co jest bardzo wczesnym etapem rozwoju.

Mój list otwarty do środowisk feministycznych wraz z kwiatami do nich zaadresowanymi znajduje się klikając tutaj. Niestety zostałem całkowicie zignorowany przez adresatów tego tekstu, który jest wynikiem dobrych 15 lat przemyśleń i wielu godzin pracy poświęconych na napisanie go. Najwidoczniej iść na manifę, aby się wydzierać jest znacznie łatwiejsze niż podjęcie merytorycznej dyskusji z osobą gotową na wysiłek intelektualny.

Czołowe polskie aborcjonistki znajdują się na liście płac zagranicznych koncernów, które na usuwaniu ciąż sporo zarabiają. Nawiązanie z nimi dialogu mija się z celem, bo są przekupione i skorumpowane. Pożyteczne idiotki i pożytecznych idiotów można jeszcze spróbować uświadamiać. Zupełnie inaczej wygląda sprawa z osobami, które już w swoim życiu dokonały aborcji – czyli matek dzieci oraz ojców tchórzy, którzy nie potrafił okazać się odpowiedzialni. Tego typu rodzaje ludzi często nie są skłonni przyjąć łatwo argumentów pro-liferów i to nawet gdy są one oczywiste z jednego prostego powodu: musieliby sami przed sobą się przyznać, że zamordowali swoje własne dziecko. Wyrzuty sumienia potrafią niektóre osoby w ekstremalnych przypadkach doprowadzić i do samobójstwa.

Nie zależy mi na ich cierpieniu. Nie zawsze są oni do końca odpowiedzialni za swoje czyny, bo według wielu osób prawo i sprawiedliwość są ze sobą powiązane. Legalność aborcji czyni ją w ich oczach czymś normalnym a dziesięciolecia propagandy przynoszą niestety bardzo efektywne wyniki, jeżeli chodzi o pranie mózgów. Moim celem nie jest także ukaranie ich, lecz doprowadzenie wraz z innymi pro-liferami, aby nigdy już do takich sytuacji nie dochodziło. Proponuję zresztą zbudować w każdym mieście czy na każdym cmentarzu pomnik, aby wspomniani ludzie mieli, gdzie składać kwiaty i zapalacz znicze. Takie rzeźby czy monumenty mogłyby również służyć ludziom, którzy przeżyli poronienie.

P.S.: Osobom, które mają zamiar napisać w komentarzach, że interesuje mnie tylko i wyłącznie życie dziecka przed jego narodzinami przypominam, że jestem wyznawcą gospodarczego socjalliberalizmu. Pomoc samotnym kobietom i rodzinom w trudnej sytuacji oraz budowa luksusowych sierocińców powinny być finansowe z podatków. Sam byłbym skłonny dopłacać 1 % do wszystkich moich zakupów i płatności, jeżeli miałbym gwarancję, że te pieniądze zostaną przeznaczone na szlachetne cele zamiast na napełnianie tak zwanego „koryta”.

P.S. II: Nie ma zbyt wielkiego sensu liczyć na datki prywatne. W Polsce wiele ludzi zamożnych płacze, gdy musi wyciągnąć ze swojej kieszeni dwa grosiki, aby komuś zapłacić za ciężką pracę. Nie tylko na socjalistów patrzę z przymrużeniem oka. Libertarianizm również jest utopią. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy niestety należy do wyjątków od reguły. Większość Polaków ze sporymi możliwościami finansowymi – prawdopodobnie także i zamożnych ludzi z innych krajów – nie jest skłonna do zbyt wielkich gestów solidarności.

P.S. III: Mam bardzo dobrą wiadomość: Mary Wagner, o której niedawno pisałem i z którą nawiązałem korespondencję wyszła z więzienia 7 marca 2018 roku. Mój artykuł na jej temat oraz niesprawiedliwego jej traktowania przez kanadyjskie władze można przeczytać klikając tutaj. Odpowiedź otrzymana od Mary Wagner mnie bardzo zdziwiła. Podziękowała mi za drobny podarunek religijny z Polski, lecz wyraziła smutek z powodu dołączonego listu do strażników. Wyraziłem w nim oburzenie oraz oskarżyłem ich o bycie jak Schutzstaffel – niemieckie nazistowskie oddziały ochrony bardziej znane pod skrótem SS – za czasów III Rzeszy dorysowując swastyki hitlerowskie zamiast niektórych liter. Litery „A” w nazwie ich kraju zapisałem symbolami sprawców Holokaustu. Pełna miłosierdzia reakcja Mary Wagner, która nie ma żadnych pretensji do personelu służb więziennych tylko świadczy jak nieludzki i bezwzględny potrafi być system. Na walkę z aborcją patrzę częściowo jak na wojnę. Nie wierzę w skuteczność samej modlitwy i miłosierdzia. Uważam, że i sięgnięcie po represje w stosunku do wrogów prawa do życia jest godne pochwały. Na pewno nie płakałbym, gdyby wojsko zaczęło tłumić czarne protesty. Pro-liferska kanadyjska bohaterka nie użyłaby jednak siły i gdyby miała taką możliwość. Jak można zamknąć w więzieniu osobę, która się modli, rozdaje kwiaty oraz nie ma w sobie ani trochę agresji? Smutek wyrażony przez Mary Wagner skłania do długiej i głębokiej refleksji. Ta kobieta jest prawdziwym Aniołem.

P.S. IV: W związku wyjściem z więzienia Mary Wagner, adres do korespondencji z nią podany w moim poprzednim pro-liferskim artykule stał się rzecz jasna nieaktualny.

Źródło zdjęcia głównego: https://www.sosrodzice.pl/
Link do wszystkich moich publikacji na serwisie Pressmania: http://pressmania.pl/author/pawel-helinski/
Link do mojego fan page’u na Facebooku: https://www.facebook.com/helinski/
Strona internetowa w budowie: http://www.helinski.info/
Adres e-mail do bezpośredniej korespondencji: kontakt@helinski.info

By |2018-03-23T06:34:44+00:00Marzec 22nd, 2018|Polityka|5 komentarzy

About the Author:

Paweł Heliński
Nazywam się Paweł Heliński. Urodziłem się w Poznaniu w 1985 roku. Moi rodzice postanowili wyjechać z Polski, gdy miałem półtora roku. Wychowałem się więc za granicą, lecz zamiast się wynarodowić, wręcz przeciwnie: nawiązałem silne więzi z Polską i z Polakami. Ze względu na większość życia spędzonego za granicą oraz tylko część w Polsce, na niektóre kwestie patrzę z trochę innej perspektywy niż większość ludzi. W dziennikarstwie i polityce najbardziej interesuje mnie szukanie prawdy. Chcę również walczyć dla Polski w ramach wojny informacyjnej. Widząc jakie kłamstwa głoszą o naszym kraju zagraniczni dziennikarze lub polscy podkupieni przez zagraniczne interesy, czuję się zobowiązany do wyprostowania wizerunku naszego kraju. Szkoda, że nasz rząd się tym nie zajmuje na poważnie. Jestem zdania, że polski MSZ powinien zatrudnić sporo lobbystów oraz przeprowadzić głębokie reformy, inaczej Polska nigdy nie będzie w stanie prowadzić asertywnej i niezależnej polityki na scenie międzynarodowej.

5 komentarzy

  1. położna 23 marca 2018 w 11:31

    „W Belgii na przykład przy późnym wykryciu choroby, lekarz czeka aż chore dziecko się urodzi do połowy, aby następnie, gdy się już ono udusi wyrzucić je na śmietnik wraz z odpadami medycznymi.” – Pani Pawle, czy Pan chociaż raz widział na oczy poród? Nie jestem zwolennikiem aborcji, ale przed napisaniem artykuły, na temat o którym się nie ma pojęcia przydałoby się zgłębić odrobinę wiedzę.

  2. Zbyszek Kr. 23 marca 2018 w 16:34

    Mordercy nie lekarze.

  3. Paweł 23 marca 2018 w 18:58

    „Zanim Państwo znowu dadzą się zmanipulować propagandą feminazistek……” proszę dać się zmanipulować naszą propagandą.

  4. Internauta 24 marca 2018 w 13:57

    Cieszę się, że o tym piszesz. Chwała Panu!

  5. Paweł Heliński
    Paweł Heliński 3 kwietnia 2018 w 12:04

    Informacja o mordowaniu chorych dzieci przy porodach w Belgii nie jest wyssana z palca. Rozmawiałem o tym z „osobą z branży”. W ogóle nie miała ona litości do ich cierpienia. „Tak wygląda medycyna.” – to są jej słowa.

    Siedząc w Polsce i będąc skupieni na sprawach polsko-polskich takich rzeczy się nie dowiecie. Na wycieczce turystycznej również się o pewnych sprawach nie mówi.

Komentarze zostały wyłączone.

Google+