Protest Rodziców Osób Niepełnosprawnych w gmachu Sejmu nadal trwa.

Społeczeństwo jest bardzo podzielone, co do zasadności ubiegania się o prawa należne w taki sposób. Podzielone jest również same środowisko grupy najsłabszej.

W czym tkwi przyczyna, dlaczego tak długo?

Odpowiedzi jest sporo. Każdy, kto ma styczność z problemem niepełnosprawności wprost, bądź zna takie osoby wie, że od lat nawarstwiały się zaniedbania w wielu obszarach, aby tej grupie systematycznie pomagać.

Początek sporu miał miejsce w 2014 roku, kiedy to w identyczny sposób zdesperowani Rodzice weszli do Parlamentu.

   POWIEDZIELI STOP!! Nie wyjdziemy, póki nas nie wysłuchacie, nie spełnicie postulatów, które przedstawiamy od lat.

Rozmawiamy, prowadzimy dialog, zmierzamy do konsensusu. Poklepanie po plecach, czcze słowa i  oczekiwania. Dalej pikiety, demonstracje …i cisza. Tym razem nie damy się „wypchnąć” do chwili, kiedy nasze prośby nie zostaną spełnione.

Strajk trwał 17 dni.

Z szeregu postulatów zrealizowano poprawnie jeden – podwyżkę świadczenia pielęgnacyjnego dla Rodziców opiekujących się dzieckiem niepełnosprawnym.

Właśnie dzięki tym protestującym dzisiaj Rodzic nie otrzymuje 500 zł, a przeszło 1400 zł  świadczenia pielęgnacyjnego.

Nie jest to zasługa obecnego Rządu, a wynika z ustaleń zawartych w 2014 roku.

Dalsze postulaty miały być sukcesywnie wdrażane. Taką dostali obietnicę poprzedniej koalicji PO – PSL.

Po przejęciu władzy przez obecny Rząd wielokrotnie domagali się poprawy jakości życia dla swoich dzieci.

Nikt nie zaprzeczy, że PIS nie prowadzi rozmów z Rodzicami Niepełnosprawnych. Rozmowy się toczą, Rząd zapewnia o ogromnych środkach skierowanych na rozwiązania systemowe dotyczącego tego środowiska.

Chwała za to…tylko, oferowana pomoc nie dotyczy wszystkich osób borykających się z mega problemami, które niosą bagaż niepełnosprawności na swoich plecach.

Obecny Rząd nie wsłuchuje się w najpilniejsze potrzeby opisywane tysiące razy przez środowisko. Idzie swoim torem, a to błąd. Najlepiej potrzeby znają właśnie Rodzice, Opiekunowie osób niepełnosprawnych.

18 kwietnia bieżącego roku ponownie Matki dorosłych niepełnosprawnych weszły do Sejmu mówiąc STOP!  Nie tak się umawialiśmy. Czekaliśmy pokornie cztery lata i potrzeby naszych podopiecznych nie zostały dostrzeżone.

Mamy dwa postulaty, o których spełnienie prosimy, tylko te dwa…

– wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18 roku życia w kwocie 500 zł miesięcznie bez kryterium dochodowego,

– podwyżka kwoty renty socjalnej (zrównanie kwoty renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy

Zaskoczenie, konsternacja decydentów potężna. Pierwsze argumenty strony rządowej były chaotyczne, pozbawione merytorycznego wyjaśnienia, dlaczego nie można postulatów spełnić.

Argumenty protestujących Matek były i są w pełni zrozumiałe. Weszły do Sejmu prosząc  o tak niewiele.

Kilka spotkań Pani Minister Rafalskiej z protestującymi. Przekonywanie, że Ustawy nie da rady napisać na kolanie..

Spotkanie Pana Prezydenta z tym gronem, Pana Premiera …i zero zrozumienia dla czytelnego przekazu, o co te kobiety w imieniu tysięcy niepełnosprawnych proszą.

Była iskra nadziei po spotkaniu z Panem Prezydentem Andrzejem Dudą. Zgasła, kiedy wpłynęło oświadczenie Pana Prezydenta, że Rząd wyciągnął dłoń, spełnił postulaty, po co nadal okupacja Sejmu..

Strona rządowa swoimi działaniami zwyczajnie manipuluje nie tylko osobami strajkującymi, ale całym społeczeństwem. Słyszymy w przekazach medialnych, że spełniono dwa postulaty, o które prosili protestujący.

Ze strony Rządu padła tylko obietnica realizacji jednego postulatu – podwyżki renty socjalnej.

Warto dodać, że kwota renty socjalnej jest podawana w wartości brutto 1030 zł, to po potrąceniach faktycznie do dyspozycji osoby niepełnosprawnej pozostanie 869 zł.

DRUGI POSTULAT – płatność 500 złotych nie został ZREALIZOWANY!

Właśnie ten punkt sporu rodzi najwięcej emocji.

Zapoznałam się z projektem Ustawy…

W Uzasadnieniu proponowanych zmian widnieje zapis:

Wprowadzenie projektowanych zmian normatywnych ma na celu objęcie osób o znacznym stopniu niepełnosprawności ( niezależnie od wieku takich osób) określonymi formami wsparcia. Powyższe gwarantować ma ww. osobom:

1. zniesienie okresów użytkowania wyrobów medycznych określonych w przepisach (..)

2. prawo do korzystania poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej oraz usług farmaceutycznych udzielanych w aptekach

3. prawo do korzystania ze świadczeń specjalistycznych bez konieczności okazania skierowania

4.  finansowanie przez Narodowy Fundusz Zdrowia świadczeń z zakresu rehabilitacji leczniczej

W Projekcie nie ma słowa wzmianki o pozyskiwaniu bezpłatnie pielucho majtek, cewników itd., leków.

Rehabilitacja lecznicza w ramach NFZ, do kogo jest kierowana?

Czy autorzy tego Projektu mają wiedzę, że każdy niepełnosprawny ma inne potrzeby?

W jaki sposób dziecko, dorosły mieszkający na obrzeżach większych miast oddalonych często o kilkadziesiąt kilometrów od placówki medycznej ma transportować dziecko na rehabilitację ruchową, masaże.

Które placówki NFZ prowadzą terapie behawioralną dla osób zaburzonych Autyzmem, Zespołem Aspergera?

W chwili obecnej na diagnozę osób z podejrzeniem autyzmu czeka się około 8- 9 miesięcy.

Ograniczony zakres usług oferowanych przez NFZ nie spełni oczekiwań tysięcy niepełnosprawnych, którzy z własnych środków pokrywają proces leczenia, usprawniania, terapii, rehabilitacji często różnorodnej.

W jaki sposób Rząd widzi rozwiązanie, aby czas skrócić w publicznych placówkach wobec odpływu wysoko specjalistycznej kadry do placówek prywatnych.

W żadnym przypadku nie można uznać tej formy pomocy, jako spełnienie postulatu protestujących rodziców.

Niepełnosprawny, Jego Opiekun doskonale wie, jakiej pomocy on sam potrzebuje.

Stąd między innymi postulat o pomocy wprost – płatność wnoszonej kwoty przeznaczonej na zaspokojenie wielu potrzeb.

Z niedowierzaniem słuchałam wczoraj wypowiedzi Pana Premiera Morawieckiego, który na spotkaniu z mieszkańcami Żnina stwierdził, że Postulaty zostały spełnione oraz „Przed przyjściem rządu PiS rodzina z osobą niepełnosprawną miała ok. 2 tys. zł na rękę, dziś jest to 3 tys. zł, nie licząc świadczeń z programu „Rodzina 500 Plus”.

TO JEST NIEPRAWDA.

W taki oto sposób można wprowadzić dezinformację uderzającą w niepełnosprawnych. Gdyby tej wysokości środki pozyskiwali, nie byłoby protestu.

Pan Premier nie może doprowadzać do sytuacji, w której grupa najsłabsza będzie jeszcze bardziej poddawana krytyce, wyszydzana, że jest zbyt roszczeniowa.

Osoba, która nie zna faktów zaufa Premierowi i pogardzi człowiekiem obarczonym niepełnosprawnością.

Nikt nie ma prawa dzielić społeczeństwa, nade wszystko najważniejsze osoby w państwie.

Z uwagą wszyscy obserwujemy wypływ środków z budżetu.

Pan Premier Mateusz Morawiecki oznajmia, że wszystkie dzieci uczące się dostaną dofinansowanie do zakupu podręczników szkolnych w kwocie 300 złotych.

„Co roku, w sierpniu na każde uczące się dziecko rodzice otrzymają 300 zł na wyprawkę dla ucznia. Program będzie powszechny. To rodzice zdecydują, na co wydać te pieniądze”. Jednym słowem darmowe podręczniki – 300 zł na każde dziecko w szkole.

Pan Premier oświadczając WSZYSCY– nie określa progów dochodowych w budżecie domowym.

Znaczy, że 300 złotych otrzyma dziecko, gdzie Matka, Ojciec zarabiają po 10.000 zł, 50.000 zł miesięcznie, jak i dziecko, gdzie dochód oscyluje w granicach 300 zł na jednego członka rodziny.

Wobec konfliktu z protestującymi – informacja, że kwota 300 zł może być wydana na cel dowolny, choć przeznaczenie na zakup książek – dlaczego niepełnosprawni mają otrzymywać pomoc wskazaną przez Rząd zupełnie nierealną dla rzeszy niepełnosprawnych.

Bezsprzecznie jest to absurdalne, godzące w grupy najsłabsze. Ten „dobry uczynek” na zakup książek ,to bagatela 404 mln zł. z budżetu państwa.

Dowiadujemy się o planie postawienia „ławek niepodległości” – koszt projektu 4 miliony złotych.

500 plus jest super wsparciem dla Rodzin…, ale absolutnie nieprzemyślanym.

W tym obszarze również progi dochodowe uderzają z całych sił w najbiedniejszych.

Kwotę każdego miesiąca otrzymuje rodzina bardzo zamożna, jeżeli w domu jest dwoje, troje, więcej dzieci, a Ojciec, Matka zarabiają powyżej 10.000 zł.

Ogromna nadbudowa administracji państwowej, gabinetów politycznych pochłania astronomiczne kwoty wypływające na wynagrodzenie zatrudnionych tam osób. Zarobki nie są małe, o czym dowodzi wiele statystyk.

Pan Prezydent Donald Trump  „ pochwalił „Polskę, że płaci więcej na obronność, niż się od nas oczekuje.

„„Polska jest wspaniała, płaci nieco więcej niż się od niej oczekuje, czy niż musi”, bo widzi, że to USA ponoszą ciężar kosztów. – Może czują, że to niesprawiedliwe; (…) my to bardzo doceniamy – zapewnił.

Czyli z tego wynika, że płacimy więcej od bogatych Niemiec, Francji itd.

Skąd mamy pieniądze na to i dlaczego się wychylamy z ponoszeniem takich kosztów wspierając BOGATĄ AMERYKĘ.

Wiele innych przykładów „nadgorliwości „ w pompowaniu ogromnych kwot ze wspólnego budżetu w wielu obszarach.

Jest wiele zaniedbań, które wymagają pilnej naprawy. Człowiek, jego zdrowie, życie jest najważniejsze.

W imieniu tysięcy niepełnosprawnych APELUJĘ do Pana Premiera;

Proszę, zakończcie ten spór, spełnijcie postulaty protestujących niepełnosprawnych, ich Matek. Uznajcie świadczenie w kwocie 500 złotych realnie, na ich konta.

Oferowana pomoc przez stronę rządową jest porażką nie dla protestujących, a właśnie ekipy rządzącej, która nie chce pojąć przekazu tak czytelnego.

Obawa wielokrotnie podkreślana przez członków PIS, że spełnienie tych postulatów zrodzi lawinę roszczeń  kolejnych środowisk jest bezzasadna. Protesty niezadowolonych grup społecznych były, są i będą. Zasłanianie się niczym tarczą ludźmi skrzywdzonymi przez los, cierpiących jest pozbawiona zasad etyki.

Spełnijcie jednocześnie swoje obietnice wyborcze. Tylko tyle, nic nadto. Wystarczy odrobina dobrej woli, pochylenie się nad niepełnosprawnymi, problem zostanie rozwiązany.

Zdjęcie : Źródło ; Super Ekspres

Wobec „uderzenia” w niepełnosprawnych przez obecną ekipę – redukowanie godzin pracy asystenta w placówkach oświatowych wspierających dzieci zaburzone z 25 do 20 w tygodniu odniosę się w odrębnym artykule.

To nie jest DOBRA ZMIANA, a godząca w najsłabszych…