4957502ba870c01eaad69ffa82c5d1b1

Kolejny atak, wymierzony przez katolicki ciemnogród w najlepszego po 1795 roku prezydenta Polski.
Nagłą falą, wywołaną przez tzw. dziennikarzy prawicowych przez Polskę przetoczyła się wiadomość:
Z PAŁACU PREZYDENCKIEGO ZNIKNĄŁ OBRAZ.

halt

Prawicowi ekstremiści od razu z ironią zaczęli podkreślać, że chodzi tu o „Bydło na pastwisku”.
Tymczasem, wg najlepiej poinformowanej Gazety Wyborczej, zaginięty to ‘Gęsiarka’ Romana Kochanowskiego. Tak na marginesie – jak silna jest Polska Tradycja! Prapraprapraprapradziad artysty przecież już o gęsiach wiersze układał!
Prawicowe media, tzw. media, szczujące na byłego Prezydenta, tym razem jednak nie zauważyły, że rzekomo skradziony (a tak naprawdę zaginięty) obraz nie posiadał praktycznie wartości.

a5f0aa3e4ed175db3e0770c4c3844a61

Oto osoba kompetentna, Jacek Michałowski, szef Kancelarii Prezydenta w czasach Bronisława Komorowskiego mówi:
Ten obraz wisiał w tym miejscu od lat i jego wartość katalogowa była bardzo niewielka. (…)Wynosiła, o ile pamiętam, 2 złote i 50 groszy.
http://wyborcza.pl/1,75478,18929291,poszukiwana-gesiarka-z-kancelarii-prezydenta-co-stalo-sie.html#ixzz3nDQiS44C

Prawica nie ustaje w swojej walce z europejską PO-lską. I w walce tej mija kolejne granice absurdu. Tym razem urządza polityczną awanturę o jakiś tani oleodruk o cenie niższej niż pojedynczy egzemplarz GAZETY WYBORCZEJ!
Tymczasem należy współczuć Bronisławowi Komorowskiemu, który z sukcesem jeden po drugim, a czasem nawet i trzecim, urzędował w tak upokarzających warunkach.
Z obrazem na ścianie o cenie niższej, niż pojedynczy egzemplarz gazety codziennej.
Niech no teraz prawicowi ekstremiści, katotalibowie, wrogowie papieża Franciszka, homofobi i antygenderyści po raz kolejny ośmielą się powiedzieć cokolwiek na temat rzekomych luksusów, w jakich pławili się urzędnicy kancelarii byłego Prezydenta! Wtedy trzeba rzucić im w twarz ‘Gęsiarką’ i zapytać, czy urzędnicy pana prezydenta Andrzeja Dudy zgodzą się pracować w pomieszczeniach, na ścianach których wisieć będą pojedyncze egzemplarze „gazety wyborczej”.
Nawet w ramach.
I co na to Jarosław Kaczyński?

30.09 2015