Gdy przychodzi jesień ulice polskich miast, miasteczek i wsi zapełniają się przechodniami ubranymi na szaroburo. Nie dosyć, że ciemno, zimno, deszczowo to ten depresyjny nastój pogłębiają, wtórujące im, barwy kurtek i płaszczy. Skąd taka moda na przygnębiającą jednolitą smutasowość?
Trudno na pytanie w leadzie jednoznacznie odpowiedzieć. Powodów takiego stylu jest zapewne kilka. Wymienię kilka, zaznaczając, że jest to moja osobista opinia.
Narodowy charakter
Już wielu znajomych z zagranicy zwróciło mi uwagę na to, że jesteśmy narodem ponuraków i smutasów. Dopiero przy bliższym poznaniu otwieramy się i pokazujemy inną, bardziej radosną część naszej osobowości. Rzadko się uśmiechamy do nieznajomych. Ot tak, bez powodu. By wnieść odrobinę dobra w niełatwe przecież życie. Często, bez powodu, np. w kolejce do kasy w sklepie, stojąc w korkach w aucie, zachowujemy się grubiańsko, chamsko wręcz. Niejeden „intelygent” grabiami czesany potrafi rzucić taką „wiąchę”, że robi się słabo. I wtedy z butów wychodzi wielki snop słomy, maskowany eleganckim ubiorem i dobrą wodą toaletową.
Jest w nas jakaś sprzeczność, bo przecież chcemy i potrafimy pomagać ludziom skrzywdzonym przez los.
Brakuje nam jednak empatii i odrobiny luzu by niemiłą uwagę puścić mimo uszu. Zareagować żartem bądź uśmiechem.
Stąd może się bierze chęć otulania się jesienią i zimą w specyficzne „barwy ochronne”. Czarne, granatowe, szare. Nijakie. Sprawiające, że jesteśmy w jeszcze bardziej depresyjnych nastrojach i tylko czekamy na pretekst by dać komuś w mordę.
Skromna podaż odzieży wierzchniej w sklepach
Kiedy chcę kupić kurtkę w jakimś żywym, jasnym kolorze ( bo takie lubię) robię zakupy za granicą. Jak ostatnio w Linzu, w Austrii (na zdjęciu). W polskich sklepach dominują barwy pogrzebowe: czarne, granatowe, ciemno szare. Czasami się przebije jakaś zgniła zieleń lub ciemny brąz. Być może ich właściciele wiedzą jakie kolory wybierają Polacy i do ich gustów, stylu się dostosowują w myśl powiedzenia – „klient nasz pan”.
Pointa
Zdaję sobie sprawę, że żywy kolor nie zmieni naszego narodowego charakteru, ale może, na widok ludzi odzianych w różne barwy, zrobi się nam, choć na chwilę, trochę radośniej.

Foto: Jolanta Styrczula
Odzież hi viz, taka w jaskrawych kolorach, noszona jest obowiązkowo w USA przez pracowników fizycznych, wykonujących ciężkie i niebezpieczne prace.
Natomiast klasyczna elegancja często charakteryzuje się neutralnymi i ponadczasowymi kolorami, takimi jak czerń, biel, beż i odcienie brązu. Kolory te są preferowane ze względu na ich wszechstronność i zdolność do tworzenia wyrafinowanych i stonowanych stylizacji. W szczególności czerń i brąz to podstawowe kolory w klasycznej eleganckiej modzie i wzornictwie.