W tej kampanii już miało nas nic nie zaskoczyć. A jednak. Jak donoszą nasi informatorzy są jaja jak filmie u Barei? Pan Komorowski odwiedził… udawaną budowę obwodnicy. To niby nic takiego, ale… Okazało się, że mamy kolejną kompromitację jeszcze urzędującego Prezydenta. Czy jego sztab wyborczy działa na szkodę kandydata?

Bronisław Komorowski zaliczył w tej kampanii wyborczej już wiele wpadek, aczkolwiek ta jest prawdziwą gafą, która jak żywo przypomina czasy PRL-u z okresu Gierka. Prezydent odwiedził… udawaną budowę obwodnicy.

Prezydent Polski Bronisław Komorowski przyjechał we wtorek (21.04.2015r.) do Jacewa na plac budowy obwodnicy Inowrocławia. Towarzyszyli mu licznie przybyli przedstawiciele lokalnych władz. – Bronisław Komorowski pojawił się na placu budowy przyszłej obwodnicy Inowrocławia po godz. 12.30. Spotkanie nie miało charakteru otwartego. Zjawili się na nim m.in. marszałek województwa Piotr Całbecki, prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza, starosta Tadeusz Majewski, wójt gminy Tadeusz Kacprzak, poseł Krzysztof Brejza, senator Jan Rulewski, wicewojewoda Elżbieta Rusielewicz i przedstawiciele wykonawcy – informuje portal Ino-online.pl z Inowrcoławia.

Warto przypomnieć, że 5 lat temu prezydent Komorowski przybył do Inowrocławia, a towarzyszący mu Donald Tusk obiecał, że miasto otrzyma obwodnicę. Plan budowy spalił jednak na panewce, a mieszkańcy musieli obejść się smakiem. Skończyło się na słowach, bowiem ówczesny premier oświadczył po protestach mieszkańców, że nie ma pieniędzy.

Mieszkańcy Inowrocławia są szokowani, bo o swojej obietnicy przypomniał sobie prezydent Komorowski, który ponownie odwiedził ich miasto. Podczas wizyty doszło do prawdziwie kuriozalnej sytuacji. Prezydent pokazał się na budowie obwodnicy, która była totalną mistyfikacją. Czy sztab wyborczy Komorowskiego o tym nie wiedział?

Wszystko jak w filmie Barei… Tuż przed przyjazdem prezydenta z Ruskiej Budy na plac, który jeszcze dzień przed wizyta gospodarską stał zupełnie pusty, przerzucono na lawetach ciężki sprzęt. Podczas wystąpienia Komorowskiego wydawało się, że praca wre. Jedne maszyny przenosiły ziemię z kupki na kupę, a inne jeździły w kółko, by „dobrze wypaść” przed kamerami. Wszystko to wyglądało jak w PRL-u, za czasów Gierka, który też wizytował kraj, ale wtedy doganialiśmy zachód. A teraz to ściema wyborcza?

Inowrocławianie są oburzeni. – Szkoda tylko, że po odjeździe prezydenta na placu zostały… trzy pojazdy. Zapewne wkrótce nie będzie ani jednego. Jako on nas traktuje. Czy to ma być nasz prezydent? – pytają oburzeni mieszkańcy. Zapytaliśmy sztab Komorowskiego o tą wizytę i czekamy na odpowiedź.

Fot. A.M. portal Ino-online.pl