Globalizacja jako projekt, który zawiódł

ZACZYNA BYĆ NORMALNIE. Sekretarz handlu USA Howard Lutnick przedstawił w Davos bezpośrednią ocenę globalnego porządku. Występując na wysokiej rangi panelu poświęconym handlowi, Lutnick oświadczył, że era wydrążania amerykańskiej bazy przemysłowej dobiegła końca.

Stwierdził, że model globalizacji promowany przez WEF – oparty na eksporcie, przenoszeniu produkcji za granicę i poszukiwaniu „najtańszej siły roboczej na świecie” – pozostawił amerykańskich pracowników na lodzie.

Ostrzegł również, że offshoring kluczowych branż, takich jak farmaceutyka i półprzewodniki, stanowi bezpośrednie zagrożenie dla suwerenności narodowej.

Suwerenność, granice i „America First”

Lutnick przypomniał zgromadzonym, że „suwerenność to twoje granice” i że żaden kraj nie powinien być zależny od rywali w kwestiach własnego przetrwania.

„Cóż, myślę, że należy zacząć na znacznie wyższym poziomie. Jesteśmy w Davos, na Światowym Forum Ekonomicznym, a administracja Trumpa oraz ja jesteśmy tu po to, by jasno zakomunikować jedną rzecz. Globalizacja zawiodła Zachód i Stany Zjednoczone Ameryki. To polityka, która poniosła porażkę. To jest to, za czym opowiadało się WEF – eksportować, przenosić produkcję za granicę i daleko za granicę, znaleźć najtańszą siłę roboczą na świecie i twierdzić, że dzięki temu świat jest lepszym miejscem.

Faktem jest jednak, że Ameryka została w tyle. Amerykańscy pracownicy zostali w tyle. A my jesteśmy tutaj, aby powiedzieć, że America First to inny model – taki, który zachęcamy inne kraje, by rozważyły – model, w którym nasi pracownicy są na pierwszym miejscu.

Suwerenność to twoje granice. Masz prawo mieć granice. Nie powinieneś przenosić produkcji leków za granicę. Nie powinieneś przenosić produkcji półprzewodników za granicę.

Nie powinieneś przenosić całej swojej bazy przemysłowej za granicę i pozwalać, by została wydrążona od środka. Nie powinieneś być zależny – w sprawach fundamentalnych dla twojej suwerenności – od żadnego innego kraju. A jeśli już masz być od kogoś zależny, to niech to będą twoi najlepsi sojusznicy. To jest zupełnie inny sposób myślenia. Całkowicie różny od tego, co reprezentuje WEF.”

WEF, klimat i uzależnienie od Chin

Postrzegam WEF nie jako maszt z flagą pośrodku, lecz jako samą flagę – wiejącą w tę stronę, w którą akurat dmucha wiatr. Powinieneś mieć energię słoneczną, powinieneś mieć wiatr. Dlaczego właśnie słońce i wiatr?

Dlaczego Europa miałaby zgodzić się na neutralność emisyjną do 2030 roku, skoro nie produkuje baterii? Nie produkuje baterii! Jeśli więc wybiera rok 2030, decyduje się na podporządkowanie Chinom, które te baterie produkują.

Narastająca pogarda po obu stronach Atlantyku

Komentarze z obu stron Atlantyku na temat tego, co politycy mówią w Davos, pokazują tak potężną ilość pogardy w Europie wobec Amerykanów i w USA wobec Europy, że po prostu nie wierzę, iż to się jeszcze sklei.

Zabraknie NATO – Europa ginie.

W USA zwolennicy Trumpa mówią dokładnie to samo, co w Davos Scott Bessent czy Howard Lutnick, a zarazem wytykają Europejczykom, że przy pierwszym większym sporze zdradzili USA i na własną zgubę bratają się z Chinami. Amerykanie są przekonani, że z Unii Europejskiej nie mają i nie będą mieli żadnego pożytku – to obecnie tęczowe cymbały. Że należy wziąć Grenlandię i zostawić te „kwiczące cioty” UE samym sobie.

Europa: resentyment, słabość i brak strategii

W Europie nastroje są podobne, tylko jeszcze wzmocnione resentymentem wynikającym z własnej słabości, malowania kredą po asfalcie oraz tysięcy nierobów-imigrantów Merkel. Wychodzi na to, że u wielu Europejczyków lewizna i chęć „odgryzienia się” Amerykanom przeważają nad własną długofalową racją stanu.

Europa pogrąża się w trwałej niekonkurencyjności, chaosie gospodarczym i klimatycznym wariactwie, a zarazem jeszcze bardziej otwiera się na rynki konkurujące z nią tanią siłą roboczą i brakiem obostrzeń ekologicznych. Europa zaczyna być dymana.

Europa bankrut polityczny

Rosjanie i Chińczycy muszą mieć niezły ubaw, patrząc i czekając, gdzie to pęknie najpierw i się rozleci. Polityka Trumpa spowodowała, że ta kupa śmieci UE, pod niemieckim batem, znalazła się w szambie.

Moim zdaniem jest już pozamiatane. W UE będzie tylko gorzej i biedniej. Europa ledwo dycha i nie ma nic do zaoferowania. To zlewaczały, jak baba z jajami, BANKRUT.

Autor: Zdzisław Sługocki