Szok i niedowierzanie oraz oburzenie, ale także pochwały za łamanie stereotypów. W Kaliforni bożonarodzeniowa szopka, która stanęła w sobotę 7 grudnia 2019 roku przed amerykańskim kościołem metodystów w Clermont wywołała żywą dyskusję w sieci. Wzbudzająca skrajne emocje szopka przedstawia Świętą Rodzinę rozdzieloną i zamkniętą w klatkach z drutu kolczastego. W ten sposób pastor chce zwrócić uwagę na warunki, które spotykają imigrantów ubiegających się o azyl w USA.

Kontrowersyjna szopka stanęła w kościele metodystów w Clermont w Kalifornii około 50 km od Los Angeles. Zdjęcie instalacji trafiło na oficjalną stronę kościoła oraz na Facebooka głównej pastor Karen Clark Ristine. „Myśleliśmy o najbardziej znanej rodzinie uchodźców na świecie, rodzinie Jezusa” – pastor tłumaczyła kontrowersyjny pomysł w rozmowie z KABC. „Miło widzieć, że ludzie chcą ze sobą rozmawiać, nawet jeśli się nie zgadzają – powiedziała Ristine. – „Więc jeśli to zapoczątkuje debatę, to jeden dobry cel zostanie spełniony – dodała.

We wpisie na Facebooku pastor przypomniała, że w Biblii, Maryja i Józef uciekali z Izraela do Egiptu przed dekretem króla Heroda, który rozkazał zabić wszystkich małych chłopców. Porównała to do sytuacji współczesnych imigrantów.

„Co by było, gdyby ta rodzina szukały dziś schronienia w naszym kraju?” – pyta Ristine we wpisie. „Wyobraź sobie Józefa i Maryję rozdzielonych na granicy i Jezusa nie starszego niż dwa lata, który byłby odebrany od matki i umieszczony za płotem Straży Granicznej, tak jak ponad 5,500 dzieci w ciągu ostatnich trzech lat” – dodała.

W samym kościele Jezus, Maryja i Józef łączą się ponownie jako rodzina. Szopka z Claremont, jest jedną z wielu „szopek protestanckich”, które przyciągają uwagę w ostatnich latach. Niektórzy autorzy tego typu instalacji w opowiadali się za kontrolą broni, równością małżeństw i przeciw wojnie – jedna z pierwszych tego typu szopek została ustawiona w Central Parku w Nowym Jorku w 1969 roku jako protest przeciwko wojnie w Wietnamie.

Niektórzy uczeni twierdzą, że pierwsza szopka, stworzona przez św. Franciszka z Asyżu w XIII wieku, była sama w sobie deklaracją polityczną, ponieważ Franciszek miał nadzieję, że zwróci uwagę na cierpienie biednych. W wywiadzie dla magazynu „America” Felicity Harley-McGowan, wykładowca z Uniwersytetu Yale, powiedziała, że ​​szopki są od wieków sposobem „wyrażania współczesnych obaw”.

Czy Wy też podzielacie te opinie? Taka szopka nie obraża Waszych uczuć religijnych? A może świat już tak nisko upadł?

Fot. Karen Clark Ristine