Ulica 3-go Maja w Kalwarii Zebrzydowskiej miała być reprezentacyjnym traktem, a wygląda na to, że będzie kosmetycznym bublem, na który wydano miliony z budżetu państwa.

Nie trzeba być wielkim estetą, czy też fachowcem budowlanym by gołym okiem stwierdzić, że prowadzony remont i jego wykonanie przypomina efekty prac „fachowców” z telewizyjnego program „Usterka”.

Bubel, jaki tworzy się każdego dnia na naszych oczach kosztuje nas już miliony złotych. Bez problemu można stwierdzić, że prowadzone pracę są wykonywane niezgodnie z projektem, krzywo i wadliwie.

Wydaje się też, że zatrudniony z ramienia Gminy Inspektor Nadzoru Inwestorskiego oraz Inspektor ds. Drogownictwa pozostają być ślepi na widoczne wady, usterki, krzywizny podpisując bez wahania protokoły wykonania robót częściowych, które zgodnie z umową winny być sprawdzone merytorycznie i zatwierdzone. Na podstawie tych protokołów płyną publiczne miliony do wykonawcy.

Warto zapytać się gdzie są kalwaryjscy Radni Rady Miejskiej Marcin Zadora, Łukasz Dragan i Burmistrz Ormanty, jego rzecznik Tomasz Baluś i dlaczego pozostają ślepi na marnotrawstwo publicznych pieniędzy w Gmina Kalwaria Zebrzydowska?

Na zakończenie można mieć też uwagi do samego projektanta, o którym nie najlepiej świadczy fakt, iż nie przewidział on w swoim projekcie wymiany betonowych słupów energetycznych, które po wykonanym remoncie nadal będą straszyły. Jednym słowem można pokusić się o stwierdzenie, że pod pozorem rewitalizacji marnuje się publiczne miliony złotych.

Autor: Dawid Herbut