Wczoraj, w rocznicę zawarcia paktu Ribbentrop-Mołotow Polska miała stać się widownią kolejnych demonstracji. Tym razem w obronie znanej(?) działaczki(?) demokratycznej(?) Lyudmily Kozlovskiey.

Zasłużony dla obrony PRL czerwony harcmistrz płk Mazguła wzywał do protestu już kilka dni wcześniej:

Władze PiS-u na usługach Rosji.


Żądamy natychmiastowego uchylenia alertu SIS w stosunku do Ludmiły Kozłowskiej!!
Zaprotestujmy wspólnie przeciw tej krzywdzącej i bezpodstawnej decyzji polskich władz. 14-go sierpnia na żądanie polskich władz deportowano na Ukrainę Ludmiłę Kozłowską, szefową fundacji Otwarty Dialog, a prywatnie żonę Bartka Kramka, znanego z działań w obronie polskiej demokracji.


Fundacja Otwarty Dialog przez 9 lat zajmowała się skutecznie obroną praw człowieka na Wschodzie.

Ludmiła Kozłowska nie jest o nic oskarżona – rząd nie podał żadnego uzasadnienia swojej decyzji. Akta sprawy są utajnione.

W czwartek w wielu miastach Polski odbędą się pikiety wspierające protest w Warszawie. Żądamy natychmiastowego wycofania się przez polskie władze z tej decyzji.

Przyjdźcie, bez względu na barwy organizacyjne. Zaprotestujmy wspólnie przeciw tej krzywdzącej i bezpodstawnej decyzji polskich władz!

https://www.facebook.com/events/263164937632679/

Na ten „event” zorganizowany przez „żołdaka jaruzelskiego”, jak zgodnie z prawdą historyczną nazwała Adama Mazgułę red. Nykiel przyszło aż…. 11 osób.

.

fot. facebook

Chyba, żeby doliczyć fotografa, to razem tuzin.

Mazguła chwali się tą oszałamiającą frekwencją na swoim profilu na facebooku.

Z kolei interia podaje, że przed siedzibą MSWiA zebrało się kilkudziesięciu demonstrantów, na czele z… Bartoszem Kramkiem i Mateuszem Kijowskim, niesławnej pamięci liderem KOD.

https://fakty.interia.pl/polska/news-protest-przed-siedziba-mswia-w-obronie-ludmily-kozlowskiej,nId,2622417

Rzekomy obraz, rozpowszechniany przez totalitarną oPOzycję, na którym Luda Kozlovskaya robi za bojowniczkę o wolność naszą, waszą, innych i onych jednak nieco blaknie po zapoznaniu się z materiałem ukraińskim.

 „Śpiący” agenci Kremla na Ukrainie

We współczesnych realiach ważną rolę odgrywa orientacja antyzachodnia (prorosyjska). Nie jest trudno to zrozumieć. Na przykład skandalicznie znana rosyjska seria telewizyjna Yury Bykova „Sleepers” opowiada o wprowadzonych agentach zachodnich służb specjalnych w organach państwowych Federacji Rosyjskiej.

 

Zgodnie ze scenariuszem „Sleepers” to program zagranicznych specjalnych serwisów, polegający na wykorzystaniu wcześniej wdrożonych agentów, oczekujących w aktywnym działaniu komendy „Tryb uśpienia”. Dzisiejsze władze Kremla, finansując takie antyzachodnie filmy, materializują nie tylko własne fobie, ale także wdrażają specjalne operacje w celu wprowadzenia agentów. Żywym przykładem kremlowskiej wersji takiego „śpiącego” jest prezes Fundacji Ochrony Praw Człowieka Demokracji i Państwa Prawa „Otwarty Dialog” Ludmiła Kozłowskaja.

Fundacja Otwarty Dialog (FOD) została założona w Polsce w 2009 roku, ze szczególnym uwzględnieniem największych krajów regionu: Kazachstanu, Rosji i Ukrainy. Ma stałe misje w Warszawie, Kijowie i Brukseli.

 

Kim jest Kozlovskaya?

Ludmiła Kozłowskaja pochodzi z Sewastopola (Autonomicznej Republiki Krymu). Po aneksji Krymu w 2014 r. Rosja otrzymała rosyjskie obywatelstwo. Zaangażowany w działania publiczne. W 2004 r. Była aktywnym uczestnikiem pomarańczowej rewolucji na Ukrainie. W latach 2005-06 prowadził kampanię na rzecz wycofania rosyjskiej floty czarnomorskiej z Sewastopola. W przeszłości był także koordynatorem międzynarodowych projektów w ramach „FOD” w zakresie rozwoju projektu i przedsiębiorstwa „EU.T.Com” ( Ukraina ). Studiowała w Polsce, gdzie założyła „FOD” wraz z lwowiakiem Iwanem Sherstiukiem. Jest mężem Polaka Bartosza Kramca, osoby publicznej i politycznej oraz przewodniczącego rady wspomnianej fundacji. Znany między innymi z tego, że w lipcu 2017 r. Opublikował 16 tez nieposłuszeństwa wobec władz, w tym wezwanie do niepłacenia podatków.

Jednakże, jeśli sięgniesz głębiej, stanie się jasne – na samym początku swojej aktywnej pracy Kozłowska dostała się do opracowanej maszyny rekrutującej FSB Rosji, poprzez szantaż, kompromitujące materiały i nacisk na biznes bliskich osób, w szczególności jej brata-biznesmena Petera Kozłowskiego. „Poszedł” do krymskiej firmy pod koniec lat 90-tych – początek 2000 r. I cały czas ją rozbudowywał. W tym samym czasie zrobił to nie całkiem legalnie. W szczególności, przy pomocy „koniecznej” decyzji sądowej, najechał on fabrykę Mayak, która produkuje morskie oświetlenie dla rosyjskiej floty. To dzięki szantażowi i presji FSB na Kozłowskiego, że w pierwszych latach udało mu się zaciągnąć swoją siostrę. Rekrutacja Kozlovskaya jest również potwierdzona przez fakt, że roślina Mayak została szybko wykluczona z listy alienacji, która została opracowana po przybyciu „zielonych ludzi” na Półwyspie Krymskim..

Ponieważ Krym zawsze był obszarem rozważanym przez Kreml jako przyszły teatr operacji wojskowych, wymagało to obecności dobrze wyszkolonego personelu w środowisku proukraińskim. W tym przypadku nie trzeba było szukać właściwej osoby, ponieważ Kozłowskaja była już „agentem wpływu”. Aby pracować na Krymie, została stworzona okładka. W szczególności, w wieku 13 lat, pozornie otworzyła pierwszą ukraińską bibliotekę w Sewastopolu i, jako nastolatek, zorganizowała protesty pod dowództwem Floty Czarnomorskiej w obronie budynku biblioteki. W rzeczywistości ta „zasługa” była wyraźnie przesadzona, a informacje zostały sfałszowane, ponieważ w samej bibliotece nie ma śladów Kozłowskiej. Najwyraźniej zawłaszczyła usługi innych ludzi, ponieważ w rzeczywistości pierwsza ukraińska biblioteka powstała w 1998 roku przy wsparciu ukraińskiej diaspory . Innym kłamstwem Kozlovskiey jest to, że w 2004 r., podczas „pomarańczowej rewolucji”, aktywnie uczestniczyła w radykalnej opozycyjnej organizacji „Chorna Pora” w Sewastopolu. Działacze tej organizacji zaprzeczają temu faktowi.

Wróćmy do zajęcia Krymu. Wydarzenia 2014 r. Zostały zrealizowane zgodnie ze scenariuszem sprintu, choć Krym został zaanektowany przez Federację Rosyjską, ale ważniejsze były zadania zniesienia ukraińskiej państwowości. Wymagało to kontynuacji prac na kontynencie ukraińskim. Aby to zrealizować, legendarna organizacja „FOD” i działania towarzyskie służyły jako legenda okładkowa, w pracach których wykorzystano modny patriotyczny i popularny trend praw człowieka.

W skład funduszu wchodzą trzy działy: Grupa Open Europe, która pomaga obywatelom Ukrainy w uzyskaniu wiz i zezwoleń na pobyt (brak informacji w rejestrze prawnym – tylko zapis, że OEG jest wspólnym projektem Fundacji Otwarty Dialog I Jedwabny Szlak); Jedwabne Biuro Analiz i Informacji – firma doradcza z zakresu biznesu na rynkach „Jedwabnego Szlaku”; a sama Fundacja „Otwarty Dialog”. Aby sfinansować „FOD” zostały bardzo dobrze wykorzystane struktura biznesowa rodziny Kozlovsky (zakład „Mayak”, Travida Electric, Polskie Stateful i inne). Piotr Kozłowski jest największym darczyńcą funduszu i jest ściśle związany z rosyjskim przemysłem wojskowym. Jako brat Ludmiła Kozłowskaja przekazał 1 616 384 zł na okres 2012-2015, co stanowi 70% całkowitego dochodu „FOD” jako całości.

Sposób, w jaki działał i nadal działa na Krymie iw samej Rosji jest prawie tak samo sprzeczny jak działania kazachstańskiego oligarchy Mukhtara Ablyazova lub rosyjskiego biznesmena Nailya Malyutina, którego ochrona przed ekstradycją do ich krajów pochodzenia była głównym tematem lobbingu w ramach ” Otwórz dialog. ” Oś biznesu Kozlovsky’ego została przyjęta w wątpliwy sposób, otrzymało państwowe przedsiębiorstwo produkujące produkty do rozładunku statków „Mayak” w Sewastopolu. Firmy związane z Kozlovsky zarabiają, w tym na wynajem lokali. Fabryka mieszkań została sprzedana, a ich lokatorzy zostali surowo deportowani przez grupę strażników . Z lokatorami nie było „otwartego dialogu”, a część dochodów ze sprzedaży tych mieszkań trafiła do „FOD”. Całkowicie sprzeczne z pro-ukraińskim wizerunkiem funduszu jest fakt, że produkty jego głównej firmy-donatora za pośrednictwem dwóch spółek zależnych w Petersburgu koncentrują się głównie na rosyjskich stoczniach państwowych obsługujących marynarkę wojenną. Dyrektorzy tych spółek zależnych należą do największych darczyńców funduszy. Peter Kozlovsky nie zapomina o trosce o ochronę polityczną. Kiedy Krym był pod kontrolą Ukrainy, sponsorował wiele ukraińskich partii. A po aneksji ludzie z jego otoczenia całkowicie zajęli oddział Sewastopol „Rosyjskiej Partii Emerytów na Cześć Sprawiedliwości”.

Należy zauważyć, że najprawdopodobniej działania Fundacji Otwarty Dialog i Ludmiła Kozłowskaja zostały poddane kontroli organów ścigania Ukrainy i stały się przedmiotem szczegółowego dochodzenia.

W szczególności zaświadcza o tym dokument Prokuratury Generalnej, który jest uzyskany przez redakcję. Odnosi się do dochodzenia w sprawie karnej przeciwko Kozlovskiey pod zarzutem zdrady stanu, pomocy w działalności organizacji terrorystycznej i finansowania terroryzmu.

Ponadto praca fundacji może podlegać badaniu przez właściwe władze Polski. Wiadomo, że wielu polskich posłów już odwołało się do organów ścigania w tej sprawie. Należy zauważyć, że posłowie zwracali szczególną uwagę na działalność funduszu po informacji o powiązaniach funduszu z FSB, a także w 2014 r. i uzyskaniu licencji na handel rosyjską bronią obronną .

Co więcej, okazuje się, że Kozlovska nadal jest obywatelką Federacji Rosyjskiej i jej nie opuściła. Przynajmniej dowodem tego jest oficjalny dokument – kopia paszportu wydana przez Federalną Służbę Migracyjną Rosji.

W tej chwili pozostaje otwarte pytanie, co jest znane organom ścigania i jak powstrzymać działalność rosyjskiej „puszkowanej żywności” lub „spania” FSB na Ukrainie? Ponadto pojawia się pytanie o cel, do którego dąży „FOD”.

Struktura komunikacji między osobowościami i firmami powiązanymi z funduszem z wysokim prawdopodobieństwem wskazuje na istnienie „nepotyzmu” w jego działaniach. Możliwe, że fundacja służy praniu brudnych pieniędzy i działalności lobbingowej w Europie. Obrona przez fundację wątpliwej moralności dysydentów z krajów byłej Unii pokazuje, że celem FFM może być również stworzenie wizerunku więźniów politycznych i carte blanche dla wschodnich „biznesmenów”, którzy są za miliardem oszustw finansowych, takich jak Mukhtar Ablyazov.

Wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Czy fundacja służy wyłącznie pomocą Ukraińcom? Czy biznes „pro-Putin” inwestuje dużo pieniędzy w statutowe cele Fundacji? Od kiedy rosyjskie siły zbrojne walczą o prawa i swobody obywatelskie, a może cel działalności fundacji jest zupełnie inny? Kwestie te należy jednak kierować do organów odpowiedzialnych za kontrolowanie funduszu. Ale oczywiste jest, że Kozłowska, ukrywając się za organizacją praw człowieka, jest w rzeczywistości rosyjskim „agentem wpływu”, rekrutowanym i specjalnie szkolonym przez FSB, aby zdestabilizować i wpłynąć na wewnętrzną sytuację polityczną na Ukrainie iw Europie Wschodniej. O tym, jak skutecznie fundusz działa destabilizując sytuację w Europie Wschodniej, zostanie opisany w kolejnej publikacji. (…)

Andrei Bozhenko

Powyższy art pochodzi z końca października 2017 roku.

Oryginalny tekst tu:

 https://antikor.com.ua/articles/198549-spjashchie_agenty_kremlja_v_ukraine

Jednak nie tylko źródło ukraińskie wskazuje na co najmniej niejasne powiązania „obrończyni demokracji na Wschodzie”.

Oto kazachska działaczka opozycyjna Balli Marzec tak opowiada o „demokratycznej i wolnościowej” fundacji Otwarty Dialog:

Skąd więc wzięły się działania antypolskie? Choćby wzywanie przez Kramka do przewrotu w państwie?

Aby to zrozumieć, musimy nieco cofnąć się w czasie. Ablyazow wywiózł olbrzymi majątek nie tylko z Kazachstanu, ale też 2,8 miliarda dolarów z Rosji, a tego to już nie robi się bezkarnie. Znamy przykłady, choćby przypadek Borysa Bieriezowskiego. Alternatywą dla ludzi, którzy wywieźli z Rosji majątki jest działanie na rzecz interesów rosyjskich za granicą. Dokonuje się tego korumpując ludzi wpływowych i tak kupując ich przychylność oraz lojalność.

Ponieważ wobec Ablyazowa Rosjanie nie podjęli dotąd żadnych widocznych działań, jest bardzo prawdopodobne, że przekupuje on europejskich polityków. Jak inaczej wytłumaczyć można by ich poparcie dla człowieka, który wywiózł ze swojego kraju 6 miliardów dolarów? Do tego zabił swojego wspólnika… Tymczasem politycy z Parlamentu Europejskiego udzielają poparcia Ablyazowowi oraz założonej przez niego Fundacji Otwarty Dialog już od dawna.

Po wydaleniu z Unii Europejskiej Ludmiły Kozłowskiej przemówił stanowczo w jej obronie Guy Verhofstadt. Apelował nawet o odebranie Polsce prawa przyznawania wiz Strefy Schengen.

Popierał Otwarty Dialog i Ablyazowa już wcześniej w wielu sprawach. Pytam więc czy robi to z dobroci serca?

Czy ja dobrze to rozumiem – ponieważ Ablyazow wywiózł z Rosji duże pieniądze, to Rosjanie powiedzieli, damy ci spokój, ale będziesz pracował dla nas w Europie?

Dokładnie tak.

Czy podobny schemat mógł zostać zastosowany w Polsce?

Oczywiście! Nie zapominajmy, że Polska jest częścią UE. Nie wolno myśleć, że Polska jest małym i mało znaczącym państwem. Nic podobnego! Polska jest dużym, prawie 40 mln państwem, które granicząc z Rosją stanowi pomost między Rosją a Europą. Często przedstawia się to w taki sposób, że dla Rosji liczy się tylko Anglia, Francja, Niemcy no i USA. Nieprawda. Dla Rosji Polska jest równie ważna, bo może stanowić dla niej przeszkodę w interesach z UE. Polska dyplomacja stanowczo zabiera głos w sprawach takich jak choćby Nord Stream. Rosjanie chcą więc, żeby Polska im nie przeszkadzała i dlatego dążą do jej destabilizacji, a przez Ablyazowa wykorzystują do tego Otwarty Dialog.

FOD pojawiła się w Polsce już w 2009 r. Początkowo nawet miała pozwolenie na handel bronią… Jak to możliwe, że Polscy politycy do tego dopuścili?

To było za czasów PO.

Kiedy OD otrzymał pozwolenie na handel bronią, ministrem obrony był Bartłomiej Sienkiewicz. Później, po 2015 r. pracował dla nich na Ukrainie jako wolontariusz. Za czasów tego ministra OD miał takie wpływy w MON, że otrzymał właśnie wspomnianą koncesję, ale też miał nieskrępowany dostęp do MON, do Akademii Wojskowej, gdzie organizował rozmaite konferencje. Ich spotkania organizowało nawet CBA! OD tego nie ukrywał. To wszystko jest przecież udokumentowane.

Dobrze – PO straciło władzę, a od 2016 roku rządzi PiS. W tym czasie niemal trzy lata OD nadal działa bez przeszkód, pan Kramek rok temu już nawoływał do przewrotu. Tymczasem władze Polski na to nie reagują i dopiero teraz służby zajęły się Ludmiłą Kozłowską.

Kiedy do władzy doszedł PiS, ludzie FOD stracili do pewnego stopnia wpływy. Dlatego teraz widzimy te wszystkie akcje mające zdestabilizować państwo. Jednak OD miał i nadal ma po swojej stronie polityków, dziennikarzy, sędziów, którzy ich wspierają. I to nie tylko tych z poprzedniej kadencji. Może niektórzy z nich czynią to z nieświadomości? (…)

Jak Pani myśli, dlaczego polskie władze nie zdelegalizowały dotąd tej organizacji?

Bo Polska stałabym się celem kolejnego wściekłego ataku UE. Proszę zobaczyć, co się dzieje już tylko po wydaleniu ze Strefy Schengen Kozłowskiej, co powinno było dawno zostać zrobione. Jak jej bronią!

Zdaję sobie sprawę, że to wszystko może brzmieć fantastycznie dla kogoś, kto o tym dopiero się dowiaduje. Jednak wiele rzeczy można sprawdzić naprawdę łatwo. Choćby to, skąd Otwarty Dialog, skąd Bartosz Kramek ma pieniądze. Trop prowadzi do firm w Ameryce, więc trzeba przyjrzeć się tym firmom, ich przepływom finansowym.

Rozmawiałam kiedyś z pewnym dziennikarzem, który mi nie dowierzał. Zapytałam go, ile on sam mógłby zarejestrować firm. Zgadywał – no może sześć… Ja mu na to, że Ablyazow miał ponad tysiąc zarejestrowanych firm. Dziennikarz sprawdził to – był w szoku.

Fundacja Otwarty Dialog to najprawdziwsza mafia, która przeniknęła do polskiej polityki. A przede wszystkim ekspozytura rosyjskich służb. To zjawisko groźniejsze niż Polakom się wydaje.

http://www.fronda.pl/a/balli-marzec-dla-frondy-otwarty-dialog-to-ekspozytura-rosyjskich-sluzb,114255.html

Tymczasem obserwując reakcję polskojęzycznych mediów, kiedy wchodziły w konflikt z Otwartym Dialogiem trudno wyzbyć się poczucia, że tak naprawdę ‘dialog’ otwarty nie był, a zakulisowe naciski skutecznie odstraszyły dziennikarzy od tematu.

13 lutego 2014 roku tygodnik WPROST publikuje drugi już tekst demaskujący poczynania tzw. opozycji kazachskiej w Polsce oraz utworzonej przez jednego z tamtejszych oligarchów Fundacji Otwarty Dialog.

I na tym zainteresowanie Fundacją się kończy.

Pomimo tego, że opublikowane pod tekstem sprostowanie FOD aż prosi się o dziennikarskie śledztwo.

Bowiem:

Bartosz Kramek, Przewodniczący Rady i prokurent Fundacji, zanim rozpoczął współpracę z Fundacją Otwarty Dialog zajmował się zawodowo m. in. relacjami inwestorskimi, uczestnicząc we wprowadzaniu firm na rynek kapitałowy oraz doradztwem gospodarczym. Jego klientami były firmy inwestycyjne i spółki giełdowe prowadzące działalność na rynkach wschodnich, w tym również w Kazachstanie, (m. in. w sektorze wydobywczym).

https://www.wprost.pl/436103/Polscy-politycy-na-uslugach-kazachskiego-oligarchy

To wszystko przed 2010 r. (w grudniu 2009 r. podpisany został akt założycielski FOD, działalność ruszyła w kwietniu 2010 r.).

W 2009 r. Kramek miał 23 lata. Byłby więc to najmłodszy doradca gospodarczy w dziejach świata. Nadto doradzający inwestującym gigantom światowym w sektorze wydobywczym!

Niestety, tak bogata w doświadczenie przeszłość dwudziestolatka nie znalazła odbicia w biografii prezentowanej na stronach Otwartego Dialogu.

Bartosz Kramek Przewodniczący Rady Fundacji, Prokurent

Prezes Zarządu Silk Road Biuro Analiz i Informacji Sp. z o.o.

Fundację Otwarty Dialog wspiera od 2010 r. Przewodniczący Rady Fundacji od 2012 r. Organizator misji obserwacji i wsparcia ukraińskiego społeczeństwa obywatelskiego w trakcie EuroMajdanu na przełomie 2013/14 r. Komentator radiowy i telewizyjny.

W poprzednich latach zajmował stanowisko dyrektora handlowego Etendard Sp. z o.o. i kierownika projektu portalu Inwestor TV, pracując wcześniej w dziale sprzedaży TransmisjeOnline Sp. z o.o.

Przygodę z sektorem organizacji pozarządowych rozpoczął w Fundacji Studenckie Forum Business Centre Club, koordynując projekt poświęcony rozwojowi przedsiębiorczości na przestrzeni 20 lat gospodarki rynkowej w Polsce, a następnie współtworząc Fundację Rozwoju Biznesu “STARTER” oraz współpracując m. in. z Fundacją Obserwatorium Zarządzania i Społecznym Towarzystwem Oświatowym.

Wykształcenie menedżerskie zdobywał w trakcie studiów na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Akademii Leona Koźmińskiego.

https://odfoundation.eu/zespol/bartosz-kramek

Cóż, dzisiaj możemy jedynie domniemywać, dlaczego WPROST nie poszło za ciosem i nie zdemaskowało Kramka i całej fundacji już w 2014 roku, po otrzymaniu tzw. sprostowania.

Pewnej wskazówki udzieliła Balli Marzec: Fundacja Otwarty Dialog to najprawdziwsza mafia, która przeniknęła do polskiej polityki. A przede wszystkim ekspozytura rosyjskich służb.

24.08 2018