Aporie realne, wizerunkowe i mentalne, paradoksy polityki międzynarodowej Niemiec na Wschodzie.
Każdy kraj definiuje sobie swoje cele polityki zagranicznej i stara się je realizować.
Na dziś, podstawowym celem Polski powinno być zachowanie jak najlepszej pozycji w Unii Europejskiej, przy jednoczesnej trosce o niepoddanie się dominacji innych. Ten rozumiany na różne sposoby truizm może być kwestionowany. Wiele zależy od odbiorcy, jego osobistych zapatrywań oraz wagi, jaką przywiązuje do idealizmu i realizmu w polityce. Esencją realizmu jest powszechnie znana maksyma wypowiedziana w Izbie Gmin przez Henrego Temple „Wielka Brytania nie ma wiecznych sojuszników ani wiecznych wrogów; wieczne są tylko interesy Wielkiej Brytanii i obowiązek ich ochrony”.
Uprawianie dyplomacji jest zawsze grą, jednak całkowite poddanie się instrumentalnemu utylitaryzmowi, który rozgrzeszy nas z nieuczciwości w polityce, ma też drugą stronę. Jeżeli ktoś jest zawsze szulerem w swej grze, partner rozgrywki będzie brał to pod uwagę. Stąd nastawienie jedynie na cel, z pominięciem wszelkich zasad etycznych, przyniesie szulerowi ostatecznie szkody, gdyż w przyszłości może nie znaleźć partnera do gry lub zostanie „przeczytany” w nieoczekiwany dla niego sposób…
Czy Niemcy są w stanie porzucić koncepcję Mitteleuropa opisaną przez Neumanna? Czy są w stanie wyzbyć się jej podstawy, w postaci misji kulturowej, wygłoszonej przez Heinricha von Gagern? Mało kto zdaje sobie sprawę, że austriacka Mittleeuropa miała niewiele wspólnego z jej późniejszą, niemiecką wersją. Pierwsza skupiała się na kooperacji, druga dominacji, chociaż warto przypomnieć koncepcję Niemca – Naumanna, który oczekiwał stworzenia strefy wymiany gospodarczej i kulturalnej. Nie da się ukryć, że inspirował się Austriakami, a jego koncepcje, jako zbyt liberalne, zostały szybko odrzucone.
Wraz z rosnącym szowinizmem pojawił się pomysł na Polnischer Grenzstreifen, czyli bufor złożony z ziem polskich, który ma być wchłonięty do niemieckiego imperium. Gen. Ludendorff oczekiwał wchłonięcia 20.000 km2 przez II Rzeszę i przesiedlenia ludności polskiej oraz żydowskiej (jako niepełnowartościowych) na wschód. Stąd był już tylko krok do idei Lebensraum, twórczo i zbrodniczo rozwiniętej przez nazistów jako Generalplan Ost, na nasze szczęście nie w pełni zrealizowanej.
Jak łatwo zauważyć, pojęcie Mittleeuropa, wzbudzająca tak wiele obaw w Polsce, można odbierać na wiele sposobów.
Artykuł pierwotnie opublikowano na NowySwiat24.com przedruk u nas za zgodą autora i redakcji.
Autor: Krzysztof Jaroszuk
Zostaw komentarz