Wybory do parlamentu coraz bliżej. Z pewnością jeszcze dużo może się zdarzyć ale pewne rzeczy były i są niezwykle łatwe do przewidzenia. Jak już pisałem [TUTAJ] wielkim przegranym wyborów prezydenckich, a obecnie parlamentarnych jest Paweł Kukiz. Tak naprawdę ludzie maja dość walki. Pragną spokoju i stabilizacji. Nie chcą pisania „nowej konstytucji”, niszczenia czegokolwiek i idei bez planu przyszłości. Kukiz mógł się stać swoistym „strażnikiem teksasu” atakującym wszelkie nonsensy. Szkoda, że wybrał inną drogę.

W innym artykule pisałem o konieczności patrzenia na politykę perspektywy mijających lat [TUTAJ]. Czy wszyscy w Europie są aż tak ślepi i nie ogarniają, że ekspansja islamu na Europę ma na celu zakamuflowanie zupełnie innego działania. Nie jest to absolutnie podpisanie umowy Niemcy-Rosja, która ostatecznie likwiduje Unie Europejską. Co to takiego? Odpowiedź jest nieco skomplikowana ale zacznijmy. Co jest potrzebne Europejczykowi do szczęścia? Tu odpowiedź jest prosta – kasa, dużo kasy by mógł kupić dom, domek w górach, nad morzem, wakacje na Antylach lub Arktyce, helikopter i milion innych drogich rzeczy. Do tego dochodzi jeszcze coś dla ducha, czyli – wolność od podatków, wypowiedzi, zgromadzeń oraz wszelkich upodobań. Co potrzebne jest papuasowi z Nowej Gwinei lub chińczykowi z najgorszej prowincji w Chinach? Odpowiedź – jeden posiłek dziennie, ubranie by nie zmarzł, bezpieczeństwo by nikt go nie zabił. Zwróćmy uwagę, że to co pragnie papuas/chińczyk nie jest potrzebne Europejczykowi, gdyż w Europie uznawane jest to za normę. To właśnie dlatego sprowadza się islamistów. Przywódcy Europy doszli do wniosku, że gotując nam islamskie piekło Europejczycy obniżą swoje potrzeby i zapragną przede wszystkim bezpieczeństwa oraz jedzenia. Oddadzą za to wszystkie pieniądze i zgodzą się na zwiększone finansowanie instytucji wojskowych i policyjnych. W dalszej perspektywie Europejczycy pogodzą się na zmniejszeniem wolności osobistej – podwyższone kontrole, rewizje, ograniczenia w poruszaniu się, zakupach, a nawet na wszczepienie chipa identyfikacyjnego. Oczywiście bez islamskiej inwazji nikt nie zgodziłby się na takie niedemokratyczne zasady ale jak tylko zaczną wybuchać bomby, a na ulice będzie strach wychodzić wówczas nikt nie będzie protestował. W islamskim najeździe chodzi o cofnięcie wybujałych potrzeb i wolności Europejczyków rękami islamistów.

Wróćmy do naszej Polski. Każdy osoba z ilorazem inteligencji większym niż 78, trzeźwa, nie będąca pod wpływem narkotyków już dawno zrozumiał, że PO tak naprawdę nie jest propolska. Platforma, by przetrwać posuwa się w stronę kłamstwa oraz „dziennikarstwa kreatywnego”. Żeby cokolwiek zmienić w Polsce należałoby zbombardować co poniektóre stacje telewizyjne, radiowe „oraz wydawnictwa”, a część dziennikarzy i polityków podłączyć do wykrywacza kłamstw rażącym prądem za każde kłamstwo. Kilkanaście lat temu przed wyborami prezydenckimi Julia Pitera mówiła, że Lech Kaczyński proponował jej łapówkę w zamian za poparcie. Nie miała, żadnych dowodów mimo to nie poniosła absolutnie żadnych konsekwencji za swoje kłamstwa. Dzisiaj pani Małgorzata Gosiewska jest oskarżana w mediach o pożyczenie telefonu komórkowego synowi. „Dziennikarze kreatywni” robią z tego przestępstwo ważniejsze niż znikniecie w czasie przelewu grubych miliardów z OFE. „Zniknąć” kilka miliardów jest legitne! Pożyczyć telefon ….oooo! To wielkie przestępstwo! Zadziwiające przewartościowanie!

Kochani pełnoletni wyborcy! Przestańcie oglądać cykliczne, pseudo informacyjne programy telewizyjne oraz pseudo dokumentalne programy pokazujące pseudo realne sprawy. Zagrajcie w Dragon Age, The Forest czy Until Dawn. Oderwijcie się od miłego i zabawnego „dziennikarstwa kreatywnego” na korzyść prawdziwej fantazji, dobrej zabawy i czegoś co uczy myśleć oraz podejmować decyzje samodzielnie ze świadomością ich następstw. Dopiero wtedy rozejrzyjcie się i samodzielnie oceniajcie to co się dzieje wokół was, by nie wstydzić się później własnych decyzji. …bo „później” konsekwencje waszych złych wyborów będą łykać wasze dzieci, a wtedy na zmiany będzie zbyt późno.

Rozwiązanie jest proste. Szanujcie ludzi mądrych i dobrych. Inwestujcie w naukę, technikę i przemysł. Nie zapominajcie o historii. Promujcie tych którzy mają coś mądrego do powiedzenia oraz potrafią tworzyć potrzebne rzeczy, a nie tych co najgłośniej się domagają i nie potrafią nic poza deptaniem innych, by osiągnąć korzyści. Zamiast pakować wagony pieniędzy w durną rozrywkę, finansujcie rozwój nauki. Pilnujcie szkół i sposobu nauczania kadry nauczycielskie. Nauczyciel musi uczyć, a nie zadawać lekcje do odrobienia w domu, co obecnie jest standardem we wszystkich szkołach. To rozwiązanie brzmi jak utopia ale zastanówcie się, a dojrzycie lekarstwo na wszystko.


FoxyBoy