Mimo pory letniej pojawiło się kilka tematów, głównie przedwyborczych, ale też sprawa legionelli i zostaną one omówione w tym miejscu.
Na początek sytuacja w ruchu Polska Jest Jedna. Nadal jest tak, że zarówno sam lider, jak i kandydaci nie pojawiają się w mediach, w istocie ruch ten nie ogłosił jeszcze listy swoich pretendentów. Oby w każdym okręgu udało im się zebrać podpisy, w przeciwnym razie może powtórzyć się sytuacja, jak w wypadku Polski Fair Play, gdy nie we wszystkich regionach pojawią się kandydaci z tej listy.
Konfederacja, czyli jednoczesne pojawienie się mieszanych odczuć u wielu potencjalnych wyborców.
Odczucia są sprzeczne, gdyż w skali całego kraju są zarówno mocni kandydaci budzący zaufanie, jak Ireneusz Jabłoński, ale nie jest tak w każdym przypadku.
Trudno też być do końca przekonanym w takiej sytuacji, jak w moim okręgu, gdzie miejsce pierwsze ma osoba nie związana z regionem, z którego kandyduje, aczkolwiek Przemysław Wipler nie wypadł najgorzej w pewnej debacie, jaką niedawno widziałem.
Osobiście waham się jak wiadomo między kilkoma opcjami dla wyborcy prawicowego, na szczęście jedna z nich nadal jest możliwa.
Jan Krzysztof Ardanowski otrzymał miejsce na liście PiS dalsze, ale dobrze, że w ogóle, albowiem istniała obawa, że nie otrzyma.
Kolejny temat już nie wyborczy, mianowicie nastroje wokół legionelli. Wielu myślących słusznie zadawało to pytanie, na ile i komu może zależeć, by zrobić z tego coś podobnego do koronapierdolca choćby w audycjach pułkownika Wrońskiego pojawiały się takie głosy.
Nasunęły się one, albowiem temat ten był dość mocno grzany w mediach, a dawniej choć podawano informacje o tego typu przypadkach w skali kraju, to jednak tak nie było.
Cóż lato się kończy i pewnie uporano się z tym problemem wszędzie, gdzie był, ale łatwo było to wyczuć, że wielu już ostrzyło sobie zęby.
Zostaw komentarz