Maks jest bardzo szczęśliwy za okazaną mu pomoc i wielkie zaangażowanie wszystkich, którzy zechcieli okazać serce jako organizatorzy i wolontariusze całej akcji. Maks widzi świat swoimi oczami, trudno jest mu ocenić, kto był tym najważniejszym, czy najbardziej zaangażowanym. Dla Maksa wszyscy są po prostu równi i kocha ich tak samo.

Jednak szczególnie zapadł mu w pamięć Pan w okularach z zarostem i dziwnym głosem. Dużo, mówił i był wszędzie. Krzyczeli na niego Kaktus i tak też do tego Pana przytulił się kiedy tylko go odwiedził. Była również Pani z długimi czarnymi włosami o imieniu Agnieszka, to ją obdarzył kolejnym uśmiechem. A także Pan, co fotografował wiele osób i siedział na scenie przy stoliku gdy obsługiwano aukcję. Maks spojrzał na niego i powiedział kota. To jedyne słowo jakiego nauczył się używać. Tutaj przystańmy na chwilę. Ludzie na około mówią bardzo dużo, jednak Maks czasami tym jednym wyrazem potrafi opisać swój cały świat.

Wielu z was przyjechało z daleka i przywiozło coś ze sobą, sporo cennych przedmiotów, ale przede wszystkim siebie, swoje zaufanie, swój czas, swój temperament i jeszcze więcej uśmiechu. Dziękuję Sandrze Szrepfer Lynch z rodziną, Szymonowi Ładzie, Prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie, Premier Beacie Szydło, posłowi Pawłowi Kukizowi, Mariuszowi Czerkawskiemu, Mateuszowi Gruźla, Aurelii, Jerzemu Stachurze, Wicewojewodzie Śląskiemu Janowi Chrząszczowi, Raperowi Basti, Monice Skowera, Barbarze Szot, firmie Red is bad Madzi, Waldkowi, Tomkowi, Darkowi, Kasi, Anecie, Markowi, Renacie i wielu innych. To Wy sprawiliście tyle radości mojemu synkowi.

Maks oglądał każdego i starał się przypodobać także Paniom grzejącym kawę dla gości i wydającym dla nich ciasto. Poezja Pani Katarzyny trafiła dźwiękiem w dusze wszystkich zgromadzonych. A Pan Piotr pięknie zaśpiewał i zabawił publikę. Zespoły Garden Nosie i Pro Age dały czadu a wokal Mariusza w piosence ,,Podglądacz” zapamiętamy na długo.

Tak widzi was Maks, a ja jako mama Maksa znam również wasze nazwiska i doskonale wiem kto ile i jak przyczynił się do zebrania 4 820zł (wgotówce ), 1320 zł wpłaty na konto plus puszki musi podliczyć Fundacja, na dziś jeszcze nie wiemy ile razem zebraliśmy dla Maksia. Płakałam miesiąc temu kiedy Piotr wyjeździł dla mnie wraz z Leszkiem, Mateuszem, Anetą, Łukaszem, Natalią, Adrianem i jego mamą 🙂, Panem Marianem, Michałami, Pawłami, Bartoszem, Waldkiem, Adamami, Karoliną, Piotrem , pieniądze dla Maksa również na Maksa. Płakałam i wczoraj ze szczęścia, za tą całą dobroć okazaną mi przez tylu ludzi. Oczy mam czerwone i dziś. Co więcej chcę podziękować również posłowi Józefi Brynkusowi (chociaż wiem, że tego tak bardzo nie lubi) bez, którego pomocy by się to nie odbyło.

Jeżeli ktoś potrzebuje nazwisk ma do tego twarzoksiążkę, widzicie laiki u nas na FB, widzicie komentarze i osoby, jakie przyczyniły się do tego. Może to wszystko pokaże wam, że takich jak oni jest wielu, i to że Ty też możesz taki być! Wspólnymi działaniami możemy pomagać tym, którzy potrzebują tego najbardziej. Czuję to i wiem, że mój Maks nie jest jedyny, a takich dzieciaków jest o wiele więcej.

I taka myśl: Ogranicza nas tylko czas, a miłość do bliźnich pozostanie na zawsze.

Autor: Aneta Szendera, mama Maksa

Fot. Krzysztof Sitko

#POSTAWMAKSANANOGI
➡Jeden SMS, który może zdziałać cuda. Dzięki Tobie Maks będzie mógł chodzić. Do końca zbiórki zostało 21 dni.
➡Wyślij SMS pod numer 72365 o treści S5151 koszt 2.46 zł (brutto)
➡ Nominuj 5 kolejnych osób na Facebook’u!!!

Razem możemy postawić Maksa na nogi

POMAGAMY: Dane do wpłat:
Fundacja Mam serce
ul. Szturmowa 9 lok. 4
02-678 Warszawa
Nazwa Banku: Millennium Bank
Numer konta: 26 1160 2202 0000 0001 6899 7325
Tytuł przelewu: Maks Szendera