Marcin Jop: #Pokój_Analiz.
#Raport_z_Ukrainy!
Dziś 11 października 2022 roku, trwa rosyjska agresja na Ukrainę.
Na porannym briefingu Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował o przeprowadzeniu przez Rosjan od wczoraj 185 atakach na cele cywilne i infrastrukturalne znajdujące się w obrębie 30 miast na Ukrainie. Wiemy, że giną i odnoszą ciężkie rany cywile, ale mimo trwających ataków służby dość szybko przywracają działanie infrastruktury krytycznej i przewry w dostawach rądu i wody nie sa długie. Cała ta putinowska zemsta za kompromitację związaną z mostem krymskim wygląda mocno groteskowo i jest wymownym świadectwem stałego i znacznego spadku zdolności państwa rosyjskiego do dalszego prowadzenia wojny.
Ukraińska obrona przeciwlotnicza w ciągu ostatniej doby zdołała zestrzelić 46 pocisków manewrujących i rakiet taktycznych, oraz przynajmniej 27 dronów, co jest bardzo dobrym wynikiem. Rosjanie nie zdołali ani sparaliżować kraju, ani zastraszyć jego ludności, a jedynym efektem ich nieprzemyślanych, acz charakterystycznych działań jest tylko rozchód amunicji i zbędne ofiary cywilne na atakowanych obszarach.
Działania na lądzie zdecydowanie wyhamowały tempo i w najbliższych godzinach i dniach raczej się to nie zmieni. Obie strony ewidentnie potrzebują pauzy na uzupełnienie stanów osobowych i sprzętowych nie wspominając nawet o zaopatrzeniu w amunicję i paliwo. Zgodnie z przewidywaniami dowództwo ukraińskie nie usiłowało kontynuować działań zaczepnych na terytorium Obwodu ługańskiego po wyparciu Rosjan z obszaru Obwody Charkowskiego. Jak się wydaje osiągnięto tutaj optimum pod względem zysków terenowych, a dalsze natarcie ograniczonymi w sumie siłami (trzy lub cztery brygady) nie rokowało większego powodzenia.
Dość trudne chwile przeżywał sztab 72 Brygady Zmechanizowanej utrzymującej pozycje obronne na południe od Bachmutu – oddziały rosyjskie zyskały tutaj pewne niewielkie zyski terenowe, ale upór z jakim tamtejsze dowództwo agresora usiłuje wybić furtkę przez ukraińskie pozycje jest zadziwiający. W każdym razie, jak się wydaje, sytuację opanowano przy uzyciu lokalnych odwodów taktycznych.
Rosjanie po skróceniu linii obronnych na przyczółku chersońskim odtworzyli rezerwy taktyczne i odtworzyli pas obrony zabezpieczając swój uszczuplony stan posiadania od północy. Każdy kij ma dwa końce – skrócenie aktywnego frontu powoduje też możliwość zwiększenia rezerw operacyjnych armii ukraińskiej, co ułatwi znacząco przygotowania do kolejnej fazy walki o Obwód Chersoński. Co najważniejsze, po katastrofalnych doświadczeniach związanych z przedwczesnym użyciem odtwarzanych po mobilizacji jednostek, Rosjanie nie usiłują na chwilę obecną odzyskać w jakiś spektakularny sposób utraconej inicjatywy strategicznej, ograniczając się do stopniowego zasilania wybranych jednostek w mobilizowany sprzęt i ludzi. Zatem wszystko, na co stać obecnie „drugą armię świata” to odpalanie rakiet kierowanych mając nadzieję, że trafią one w elektrociepłownię, bądź przystanek komunikacji miejskiej pełen cywilów spieszących się do szkoł i pracy. Taka jest rzeczywistość.
Drogi Czytelniku, jesli ten artykuł przypadł ci do gustu – udostępnij go i postaw Autorowi kawę, link do kawomatu:
buycoffee.to/marcin_jop
Zostaw komentarz