Niemcy nie stali się faszystami, a potem zbrodniarzami, sami z siebie. To Hitler, Goebbels i inni zdemoralizowali i wykoleili na kilka lat zdolny i pracowity europejski naród.

Polacy, którzy nas dziś napawają takim przygnębienie (a coraz częściej i lękiem), nie byli tacy za rządów Mazowieckiego, Millera czy Tuska.

To nienawistną retoryka Kaczyńskiego, czysto nazistowsta w styku (pamiętacie uchodźców, którzy przynoszą zarazki i choroby?), to gebelsowska propaganda TVP Kurskiego (po prawomocnym wyroku sądu możemy nazywać rzecz po imieniu), to śmierdząca pogardą dla wszystkiego co nie narodowe „konserwatywnych” publicystów, zrobiły wielką cześć Polaków barbarzyńcami, którymi są dziś.

Autor: Mariusz Ziomecki
Polski pisarz, dziennikarz i publicysta. Do 1981 był dziennikarzem warszawskiej Kultury. W 1982 wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie pracował jako jeden z głównych komentatorów dziennika The Detroit Free Press. W latach 1998–2000 dzielił funkcję redaktora naczelnego dwutygodnika Komputer Świat z Wiesławem Małeckim. Następnie w 2003 roku objął funkcję redaktora naczelnego dziennika Super Express (w 2006 roku zastąpił go Tomasz Lachowicz). Redaktor naczelny tygodnika Przekrój od 2006 roku (kiedy zastąpił na tym stanowisku Piotra Najsztuba) do lipca 2007 (stanowisko przejął Jacek Kowalczyk). W latach 2007–2008 był redaktorem naczelnym Superstacji i prowadził program Rezonans. Od września 2008 roku wydawca programu Konfrontacje w Polsacie, a od maja 2009 do końca lutego 2010 redaktor naczelny serwisu publicystycznego redakcja.pl. Od listopada 2009 do maja 2010 był redaktorem sponsorowanego przez Narodowy Bank Polski serwisu internetowego ObserwatorFinansowy.pl i jednocześnie doradcą Prezesa NBP. Następnie pracował dla firmy kosmetycznej Inglot. Od 2014 do 2018 roku na antenie Polsat News 2 prowadził program publicystyczny „Prawy do lewego, lewy do prawego”. Ma dwójkę dzieci, córkę Zuzę i syna. Jego pierwszą żoną była Ewa Junczyk-Ziomecka.