Mam 44 lata i od 10 intensywnie zajmuję się polityką, to wystarczający kapitał, aby się uśmiechnąć z politowaniem do rozmaitych nawianych projektów. Na początek warto pozbyć się złudzeń. W Polsce i w każdym innym kraju będzie zawsze i wszędzie obecny nepotyzm, złodziejstwo i patologia w każdym wymiarze, sprawiedliwości również. Jeśli ktoś na poważnie spodziewa się, że dowolna formacja polityczna dokona sanacji państwa w 100, a nawet 70%, zapewne wierzy również, że kołdra z wielbłądziej wełny leczy raka.

Polska jest w takim stanie, że każda i daleka od doskonałości zmiana na lepsze, od razu wygląda jak rewolucja. Pierwszy z brzegu i ciągle najgłośniejszy przykład, to oczywiście program 500+. Nie wchodząc w głupawe dyskusje ideowe, co jest liberalne, co socjalne, fakt pozostaje faktem. Nigdy wcześniej ekipa rządząca nie odebrała 20 miliardów złodziejom i nie przekazała Polakom. Całe urwanie tyłka wokół 500+ sprowadza się tylko i wyłącznie do tego, że to jest kasa, która była przeznaczana na lewe przetargi i wyłudzanie VAT. Realizacja programu przebiega więcej niż genialnie, co przeczy tezie postawionej na początku felietonu, ale wystarczy miesiąc i poznamy pierwsze bulwersujące przypadki. Jakaś zwyrodniała matka odbierze dzieci z bidula i przepije kasę. Inne cwaniaczki po urzędach będą szukać kruczków prawnych, by się dobrać do kasy. Nie ma też siły, aby rodziny z niebotycznymi dochodami nie sięgały po 500+ i przy tym nie kpiły z Pisiorów. Taka jest polityka, takie jest życie i związku z tym należy dobierać metody do celów.

Gdyby mi powierzono budowę jakiegoś odcinka, w dowolnym ministerstwie, pierwszą decyzją byłoby usunięcie kadry, jeśli nie całej to większość won. Kryterium zwolnień bardzo proste i bulwersujące. Jaki masz „światopogląd”? Uważasz, że Polska powinna wstydzić się opinii w niemieckich mediach i klękać przed rezolucjami Brukseli? Won! Chcesz „dżender” w przedszkolach i ubogacenia „uchodźcami”? Won! I nie ma znaczenia, czy jesteś fachowcem od skrętu kiszek konia arabskiego, biegłym informatykiem, czy księgowym 2 lata przed emeryturą. W miejsce zwolnionych pojawiają się ludzie: a) z właściwym, polskim podejściem do życia, b) z wiedzą konieczną do podjęcia odpowiednich działań. Wyjaśnię skąd ten zamordyzm i bezwstydne, publiczne oświadczenie woli. Otóż dzięki frajerom i pięknoduchom, którzy wierzą w utopię ładu społecznego opartego na rozpisaniu obiektywnych konkursów, obudziliśmy się w paranoi RPIII. Rozejrzyjcie się wokół siebie, gdzie nie rzucisz kamieniem tam trafisz popularnego aktora, profesora, eksperta, sędziego, a nawet księdza, który ma właściwy „światopogląd”. Nie ma czasu i środków, żeby się bawić w sentymenty. 90% stanowisk i świeczników PRL przeniosła do RPIII, zakładając, że obecna władza jest w stanie wmieść góra połowę, mamy jasny i realny obraz sytuacji. Przeciw 90% zadeklarowanych niewolników służących zwyrodniałym ideom i panom, wystawiamy 50% zadeklarowanych zwolenników walki o polskie interesy.

Tak i tylko tak robi się politykę, reszta jest zabawą, reszta jest gdybaniem i panelem naukowym, z którego nigdy i nic nie wynika. Patriotyczno-kompetencyjny TKM połączony z wycinaniem starych kadr jest moją i mam nadzieję, że polityków sprawujących władzę, jedyną receptą. Z prokuratury, z sądów, z armii, z telewizji, z urzędów wyższego szczebla – wszyscy WON! Jednej złotówki na reklamę państwowych spółek w TVN i Wyborczej. Zero grosza dla zboczeńców tęczowych, lewackich piśmideł i teatrów, gdzie się kręci porno albo kałem smaruje krzyże i polskie flagi. Gwarantuję, że po roku pojawią się pierwsze błogosławione i dla wielu zaskakujące skutki. Połowa urzędników, artystów, literatów i dziennikarzy się zresocjalizuje, gdy głód zajrzy w oczy i perspektywa roboty na kasie Biedronki, druga połowa stanie się niszą o marginalnym znaczeniu dla życia publicznego. W najmniejszym stopniu nie martwi mnie obsadzanie stanowisk swoimi, co więcej domagam się, aby dokładnie tak stanowiska obsadzać. O ile się któryś nie sprawdzi, to wywalić na pysk bez litości, ale pod żadnym pozorem nie przyjmować obcych, choćby byli wybitni w swoim fachu. Tyle w dzisiejszym do bólu politycznym felietonie, który jest moim brutalnym głosem pośród naiwnego chóru pięknoduchów.

Autor: Matka Kurka

Źródło: portal kontrowersje.net