Bogdan Rymanowski jak zwykle zaprosił do swojego niedzielnego programu kilku polityków. Po dzisiejszej „Kawie na Ławę” mam jednak kilka wniosków.

1. Głosujcie na kogokolwiek, byle nie na PO i PSL.

2. Program redaktora Rymanowskiego można znieść, ale to, co jest po nim, czyli „Lożę (podobno) prasową”, należy oglądać po zażyciu środków uspakajających.

3. Czy dziennikarze oglądają co innego i czytają jakieś specjalne teksty, bo ja też oglądam reportaże i widzę coś innego, niż oni.

4. Straszenie PiS i Jarosławem Kaczyńskim nie przysporzy już głosów PO.

5. Zastanawiam się ile płaci UE swoim apologetom, by tak żarliwie występowali przeciwko własnym krajom.

6.Ciekaw jestem, skąd oni wzięli taką liczbę Czeczenów? Problemy z nimi były, ale kryminalne. Większość z nich nawet nie była religijna. Przynajmniej widocznie.

7. Dyskusja o „kwotach” przypomina mi dyskusję w Wannsee, gdzie zastanawiano się nad transportem „jednostek” w przeliczeniu na wagony w aspekcie przepustowości i możliwości kolei niemieckich. Świadczy to o ogromnym fałszu rządów europejskich z naszym na czele. Chodzi o pomoc, czy capacity?

8. Patrz punkt 1.

Zamiast dyskutować o insynuacjach Grossa i Michnika w gazetach niemieckich, gadają o jakichś islamistach, którzy przeminą szybciej niż nam się wydaje. To nasza „elita” dziennikarska winna bronić Polski przed podłymi oskarżeniami.