Zuzanna Rudzińska-Bluszcz pisze na Facebook’u:
„Jako dziecko wychowane na teatralnych korytarzach posłużę się teatralną metaforą – ostatnie 19 miesięcy było fascynującą podróżą za kulisy funkcjonowania państwa. Jak to za kulisami bywa: czasem sufler zaśpi, intercom nie zadziała, aktor zasiedzi się w bufecie. Niemniej, przez większość czasu – praca nad spektaklem to magia, moc. Nie inaczej było w Ministerstwie Sprawiedliwości: możliwość wpływania na zmiany w Polsce była wspaniałym doświadczeniem” – podkreśliła.
Jeżeli odchodzący Pan Minister Bodnar otoczył się takimi ludźmi, którzy przyszli do roboty „dla „magii, mocy, wspaniałych doświadczeń” to cieszę się, że już odszedł.
Ministerstwem powinni kierować rutyniarze, ludzie obyci, przygotowani do tej roboty. W Polsce jest na pewno dużo takich , którzy by chętnie sobie „poministrowali”, ale chyba nie o to tu chodzi. Mylę się?
Zostaw komentarz