Od początku września w kopalniach i zakładach Kompanii Węglowej zostaną reaktywowane komitety protestacyjno-strajkowe. W październiku rozpocznie się pogotowie strajkowe we wszystkich spółkach górniczych i prawdopodobnie w innych branżach w regionie – takie decyzje zapadły podczas posiedzenia Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, które odbyło się 25 sierpnia w Katowicach.
Decyzja MKPS została podjęta po analizie wykonania porozumienia podpisanego 17 stycznia 2015 roku przez górnicze związki zawodowe i stronę rządową. – Z przykrością stwierdzamy, że mamy tu do czynienia za paradą oszustów. Porozumienie zostało zrealizowane w niespełna 25 proc. Zasadnicze jego elementy dotyczące powołania Nowej Kompanii Węglowej oraz znalezienia inwestorów dla kopalni Brzeszcze i Makoszowy nie są i najprawdopodobniej nie zostaną wykonane – powiedział Dominik Kolorz.
Szef śląsko-dąbrowskiej „S” poinformował, że MKPS nie zamierza już rozmawiać ze stroną rządową. Oczekuje natomiast realizacji uzgodnień z 17 stycznia. – Tak jak nie negocjuje się z terrorystami, tak nie rozmawia się z oszustami. Czas realizacji zapisów porozumienia dla kopalni Brzeszcze już minął, a dla Kompanii Węglowej minie za kilka dni. Całą odpowiedzialność za to, co dzieje się i co będzie się dziać na Śląsku, ponosi rząd – zaznaczył Dominik Kolorz.
Podkreślił, że w dramatycznej sytuacji znajduje się obecnie zarówno Kompania Węglowa, jak i pozostałe spółki górnicze. – Największym zagrożeniem nie tylko dla KW, ale również dla JSW i KHW jest kwestia utrzymania płynności finansowej. Istnieje olbrzymie zagrożenie, że wypłaty wrześniowe mogą być ostatnimi w tym roku. To wiąże się z decyzjami poprzednich zarządów tych spółek, ale też z brakiem zainteresowania i decyzyjności ze strony właściciela, czyli Skarbu Państwa. Zarówno w przypadku spółek węglowych, jak i spółek energetycznych, które miały współtworzyć projekt Nowej Kompanii Węglowej i nowego polskiego górnictwa – podkreślił szef śląsko-dąbrowskiej „S”.
MKPS zdecydował, że od początku września rozpocznie się akcja protestacyjno-informacyjna. W kopalniach i zakładach górniczych Kompanii Węglowej reaktywowane zostaną komitety protestacyjno-strajkowe. Z kolei 7 września we wszystkich spółkach węglowych zostaną przeprowadzone masówki informacyjne dla załóg. – We wrześniu rozpoczniemy akcję informacyjną skierowaną do społeczeństwa, w szczególności na Śląsku. W czasie zimowych protestów otrzymaliśmy od społeczeństwa olbrzymie poparcie. Cały Śląsk liczył, że to porozumienie zostanie dotrzymane – mówił przewodniczący.
– Będziemy uświadamiać społeczeństwu, a szczególnie społeczności Śląska, że rząd zrobił nas w ciula – mówił Dominik Kolorz. – To przykre co mówię, ale nie spodziewaliśmy się, że rząd Platformy Obywatelskiej na czele z premier Kopacz nie dotrzyma słowa, mimo że rząd był gwarancją tego porozumienia .
Parada oszustw, jaką zafundowała nam na koniec drugiej kadencji rząd PO-PSL znajdzie swój koniec dopiero na drugi dzień po jesiennych (?) wyborach. Wcześniej jednak czeka nas cyrk 6 września. To nikomu niepotrzebne referendum, mające w zamierzeniu ukraść głosy wyborców Andrzejowi Dudzie, prawdopodobnie będzie już ostatnią hucpą w wykonaniu Partii Oszustów, jak coraz głośniej nazywane jest prawie już oficjalnie rządzące ugrupowanie.
Wygaszanie Polski trwa niestety nadal, nieudolnie przykrywane jakimiś wydumanymi aferami których łączny koszt nie sięga jednej kolacyjki z ośmiorniczkami w wykonaniu Radka czy innego Vincenta.
21 stycznia 2015 roku, zaraz po podpisaniu przez Ewę Kopacz (z domu Lis) porozumienia ze strajkującymi górnikami, pytałem, czy rząd gra w ten sposób na czas? Okazało się, że moje ówczesne krakanie okazało się zasadne. Ten rząd okazał się głupszy, niż ktokolwiek mógł przypuszczać pod koniec stycznia tego roku. Niemniej o wiele bardziej pazerny niż poprzedni.

W styczniu walczyli o dupy paru związkowców z Budryka.Wszyscy w JSW „zyskali” -20% zarobków i pracę za free 8.5 godzin do końca przyszłego roku..Jednym podpisem zwiększyli wydolność Ludzkiego organizmu.Tusk wybrał z JSW 8mld przed pójściem do Brukseli.Teraz spółka z czołowej i rok rocznie nagradzanej,jest na skraju bankructwa.Krupiński ,”nierentowna” kopalnia z ogromnymi złożami węgla wysoko-energetycznego i koksującego przez obecną sitwę przeznaczona do „wygaszenia”. Za chwilę będzie własnością naszego sąsiada.Oczywiście za symboliczną złotówkę.Związki do tej pory nic o tych faktach nie wiedzą.Budzą się po półrocznym letargu..Polecenie z warszawki było jasne- do wyborów ma nie być na Śląsku żadnych niepokoi społecznych.Pasjans układa się jednak nieco inaczej więc znów ruszają „walczyć” o załogę.Górnictwo jest w stanie samo poradzić sobie ,warunki są trzy : rząd nie może traktować kopalń jak swojej skarbonki,nie może obsadzać kolesiami czołowych stanowisk w branży i ostatni- związki mają iść za BRAMĘ .Są potrzebne ale nie mogą wisieć na klamce dyrekcji.Działając zza bramy ,jeśli będą dobre/w działaniu/ będą miały masę zwolenników i to z ich składek będą się utrzymywać.Tylko taka zmiana pozwoli przywrócić im wiarygodność.Który z tych PANÓW zechce tak postąpić?Co przez ostatnie pół roku zdziałali biorąc co miesiąc ogromne pieniądze? NIC…Mnie za taakie działanie zwolniono by z pracy!Liczba różnych wrzodów na dupie górnictwa jest ogromna. Adi