Zastanawiam się nad jedną rzeczą: pisać czy milczeć o tym co się obecnie wokół nas dzieje? Nie chcę wchodzić w to pole, ale nie mogę udawać, że tego nie ma. Nie mogę udawać, że nic się nie dzieje i nie mówię tutaj o samym wirusie, tylko o całej reszcie, która temu towarzyszy. Nie śledzę informacji, docierają do mnie w streszczeniu same. Nie boję się wirusa, rozumiem działanie zachorowań. Myślę o skutkach tego wydarzenia.

Obserwując zachowanie ludzi, zauważyłam schemat zachowań jak podczas innych traumatycznych przeżyć.

1. Najpierw był szok i niedowierzanie: nie, nas to nie dotyczy, do nas nie dotrze.

2. Dotarło, zrobiliśmy zapasy żywności, zauważyliśmy zmiany i nagle zaczęliśmy tęsknić za tym co utraciliśmy. Zobaczyliśmy że żyliśmy jak w bajce nie zauważając tego. Narzucono nam stertę ograniczeń i dotarło do nas z ilu rzeczy korzystaliśmy na co dzień nie zauważając ich, nie doceniając.

Na obecną chwilę zauważam 3 fazę -> dezorganizacja, lęk i agresja.
Większość firm nie wie co będzie dalej, z dnia na dzień zatrzymały się w miejscu….tylko opłaty i koszty utrzymania nadal płyną i nie wiadomo skąd pozyskać środki, skoro nic się nie zarabia. Stoi gastronomia, ogrodnictwo, produkcja rzeczy, które nie są pierwszej potrzeby i z dnia na dzień zamykają się kolejne firmy. Świat się zatrzymał. Niby to dobrze, bo jest czas pomyśleć o tym, co w życiu najważniejsze, ale już dzisiaj zastanawiamy się co będzie dalej, jak odbudować gospodarkę.

Zauważyłam, że ludziom „puszczają nerwy” i niektórzy zaczynają być agresywni – ze strachu i z niemocy. O ile jeszcze tydzień temu nieznajomi uśmiechali się do siebie i byli bardzo życzliwi, to na dzień dzisiejszy widać już sporo złości.

Przykład: szyją krawcowe bawełniane maseczki ochronne na twarz – jest popyt. Niektóre szyją i rozdają za darmo – jeśli maja taką możliwość to chwała im za to, ale nie wymagajmy, aby każda krawcowa, każda szwalnia pracowała teraz za darmo, to jest ich „chleb”. W dobie niewiadomej gospodarczej pozwólmy zarabiać tym, którzy jeszcze mogą. To jest poświęcony czas, to siedzenie w sztywnej pozycji przy maszynie, nadwyrężanie oczu, to zakup potrzebnych materiałów, opłaty prądu, ogrzewania, to koszty utrzymania firmy i domostwa. Dlaczego oczekujemy, że każdy ma to robić za darmo?

Komentarze niektórych osób jest bardzo krzywdzące, nie dajmy się ponieść złym emocjom.
W tym trudnym czasie pomyślmy, jak możemy sobie pomóc przetrwać nawzajem. Może kupmy warzywa czy jajka u lokalnego gospodarza, zamówmy od czasu do czasu obiad w restauracji, która sprzedaje jeszcze na wynos, kupmy jak niegdyś kwiaty – są nadal możliwości, zorganizujmy się, aby firmy przetrwały, aby ludzie nadal mieli pracę. Dobro powraca, co wyślesz w świat, to powraca, powróci i do Ciebie, też przetrwasz.

Sprawa, która najbardziej mnie obecnie smuci, to rozsiany strach. Ludzie zaczynają się bać siebie nawzajem, boja się odebrać list od listonosza, boją się pieniędzy w formie gotówkowej, boją się przechodzić obok siebie…chyba w sumie już wszystkiego się boją. O ile mam nadzieję, ze kiedyś znów będziemy się witać w uścisku ze znajomymi i rodziną, to zastanawiam się, jak ta sytuacja odbije się na najmłodszym pokoleniu. Wiadomo, że dzieci chłoną jak gąbki, że w najmłodszym wieku kodują swoje przekonania, swoją podświadomość. Co zakodują z obecnego okresu? Nawet nie chcę sobie tego wyobrażać. Zatem proszę, zwracajmy uwagę na to co widzą i słyszą najmłodsi.

Kilka dni temu zobaczyłam w sieci film pt. „Najlepsze rzeczy dostałem za darmo” – autorstwa Patryka Cafar na kanale YouTube: „Anioły dbają o mistrzów”. Wydawać by się mogło – zwyczajny chłopak mieszkający i pracujący w Norwegii jak spora część młodego pokolenia. Patryk w tym filmie dzieli się swoimi spostrzeżeniami w temacie obecnej sytuacji – jak to się mówi „w punkt”.

Powiedział to w sposób absolutnie naturalny i prosto z serca, o tym co sam dostrzegł i doświadczył, jakie wyciągnął wnioski. Bardzo mi się spodobał jego przekaz. Posłuchajcie sami, polecam i dziękuję Patrykowi za możliwość udostępnienia filmu. – „….zastanawiam się co można z tego wyciągnąć, bo wiadomo, ze każda zła sytuacja ma też swoich dużo plusów…” – mówi Patryk Cafar.

Jeżeli uważasz że warto, proszę udostępnij, dziękuję! Jeżeli potrzebujesz wsparcia terapeutycznego on-line lub odczytu Kronik Akaszy, zapraszamy do kontaktu: http://jestescudem.pl/

Źródło: Jesteś CUDem – Ciało, Umysł, Dusza