Na Piotrze Najsztubie, podstarzałym dziennikarzu kuśtykającego tygodnika, dziś internauci nie pozostawili suchej nitki. Dołączył do grona Szczurów, Jandów, dziennikarek tefałenu. Wygwizdano dziś polsatowską ekipę telewizyjną. Doigrał się i on. Jego słowa, że dziś obchodzimy po raz szósty światowy dzień Antoniego Macierewicza i jego wyobraźni, zapadły wielu w pamięci.

Internauci, w przeciwieństwie do niego, po raz szósty upamiętniali śmierć polskich elit. Byli dla nich ważni ci, których zabito w Katyniu i Smoleńsku.

O Najsztubie historia zapomni. Tak jak zapomniała Szlangbaumów z „Lalki” B.Prusa, gdy wszyscy najwartościowsi odeszli, a zostały tylko typki spod ciemnej gwiazdy i kanalie.

Autor: Sajetan Tempe