„Panorama Route” w Górach Smoczych

Następny dzień po safari w Parku Krugera był dniem odpoczynku i relaksu. Były sympatyczne spotkania i rozmowy z towarzyszami podróży, wspólne picie napojów i herbatek na tarasach naszych domków, zwiedzanie w obrębie kompleksu „Greenway Woods” okolicy, podziwianie otaczających nasze domki drzew eukaliptusowych, obserwowanie przepięknych ptaków na terenie naszego parku i robienie zdjęć. Warunkiem jednak było to ,żeby nie przekraczać „electric fens” z uwagi na bezpieczeństwo. Każdy kto chciał mógł skorzystać z relaksującego masażu, który wykonywały czarnoskóre masażystki. Ja oczywiście skorzystałam z tej okazji i nie żałowałam.68103426455192465

Kolejnego dnia po śniadaniu udaliśmy się w kierunku Gór Smoczych na najpiękniejszą trasę w Afryce Południowej „Panorama Route”. RPA jest zaskakująco uboga w naturalne lasy. Nigdy nie zajmowały wielkiej powierzchni. Podziwiane przez nas lasy eukaliptusowe pokrywają 3% powierzchni kraju. Sadzi się je ręcznie, w ten sposób daje się zatrudnienie 24% bezrobotnym. Eukaliptusy sprowadzono z Australii. Wybrano je ze względu na szybkość zaaklimatyzowania, tempo wzrostu i walory gospodarcze (już po 10 latach są do wykorzystania w budownictwie i w kopalniach do podtrzymywania stropów). Zeschnięte drzewa pozostawia się na miejscu. Są one potrzebne ze względu na gnieżdżące się w nich insekty, będące pożywieniem dla małp. 55393

Turystyczna trasa panoramiczna zaczyna się od miejscowości Graskop 1400 m.n.p.m. Miasteczko to słynie też ze wspaniałych regionalnych naleśników. W drodze powrotnej mieliśmy okazję je spróbować. Były pyszne i nie było przesady w ich sławie.24
186

Góry Smocze to łańcuch górski ciągnący się na długości ponad 1000 km na zachód od Parku Krugera. Przebiega równolegle do Wybrzeża Oceanu Indyjskiego, pod względem geologicznym składa się z bazaltów, piaskowców i łupków. Najwyższy szczyt osiąga wysokość 3482 m.n.p.m. Kilkadziesiąt punktów widokowych z których sycić można oczy pięknem afrykańskiej przyrody. Jednym z nich jest kanion rzeki Blyde zwanej też rzeką szczęścia. Nazwa rzeki związana jest z grupą odkrywców która zdołała dojechać do Urwiska Gór Smoczych w 1844 roku. Andries Potgieter z grupą mężczyzn zostawili rodziny i szukali drogi przez góry. Po kilku tygodniach zaczęto obawiać się, że śmiałkowie zaginęli, dlatego miejsce to nazwano Treur, czyli opłakiwanie zmarłych. Przenieśli się oni dalej, gdzie niespodziewanie spotkali grupę Potgietera. Na cześć tego spotkania rzeka nosi nazwę Blyde, czyli szczęścia.
212216227
Kanion Blyde ma 26 km długości i 900 m wysokości i zaliczany jest jako trzeci największy na świecie. Ma on kilka miejsc widokowych z których można podziwiać majestatyczne panoramy natury. Jednym z nich był liczący 90 m wodospad Lisbon na rzece Lisbon.6785

Godny podziwu jest punkt widokowy noszący nazwę Three Rondavels. Składa się ono z dwóch platform widokowych. Znacznie niżej w kanionie wije się rzeka, a po drugiej stronie doliny widoczne są trzy wielkie skały przypominające swoim kształtem murzyńskie chaty. To od nich pochodzi nazwa punktu widokowego.240250
323353

Również duże wrażenie zrobiły na nas Bourke,s Luck Pot Holes – spektakularne, wyrzeźbione w miękkiej skale przez wodę cylindryczne formacje koryta rzeki Blyde. Są one wynikiem działania wirów wody, które przez stulecia spowodowały rozległe erozje skał. Rezultatem jest seria niesamowitych rzeźb skalnych, które wyglądają tak, jak sceneria z filmu fantastycznego. Podziwiając dziwne kształty kanionów wyrzeźbionych prze wodę chodzi się po zawieszonymi nad nimi mostkami, co potęguje wrażenia potęgi przyrody.348394

No i wreszcie Okno Boga (God,s Window) – które zawdzięcza swoją nazwę wspaniałym widokom na rozciągającą się poniżej (ok 900 m.) równinę Lowveld, przechodzącą przez Park Krugera aż do Mozambiku. Jednak nie zawsze jest możliwe upajanie się takimi widokami. Ze względu na klimat możliwość taka występuje zaledwie parę razy w roku. 30314752

Aby dotrzeć do punktu widokowego, który znajduje się stosunkowo wysoko od parkingu należy przejść przez nieduży lasy deszczowy. Idzie się przez większość trasy kamienną wieczne mokrą dróżką wijącą się między roślinnością lasu deszczowego, wśród nieustającego opadu mżawki. Mąż i niektórzy nasi współtowarzysze poszli na punkt widokowy Okna Boga. Po dotarciu na miejsce nie było im dane oglądać dalekiej równiny Lowveld, trafili na gęstą mgłę która przysłaniała równinę. 140

Trochę rozczarowani pojechaliśmy dalej, po drodze odwiedzając liczne stragany z pamiątkami, biżuterią i owocami. Po dokonaniu zakupów w tym orzechów macadamia (są bardzo kaloryczne, ale nie zawierają cholesterolu) pojechaliśmy w kierunku miasteczka – skansenu pierwszych odkrywców złota Pilgrim,s Rest, położonego 15 km od Gór Smoczych będącego żywą częścią historii RPA.18

Miejsce to związane jest z poszukiwaczem złota Alecem Pattersonem, zwanym Taczkowy Alec, dlatego że cały swój dobytek woził taczką, gdy pojawił się w 1873 roku w tej dolinie. W lokalnym strumieniu natknął się na ślady złota. Dołączył do niego William Trafford, i nazwali to miejsce Pilgrims Rest, ponieważ wydawało im się, że znaleźli El Dorado. Rozpoczęła się gorączka złota. W lipcu 1875 roku G. Russell i jego partner znaleźli jak dotąd największy w historii kawałek złota, ważący 6038 gramów, nazwany „Reward Nuget”.
Złoto wartości 200 tysięcy funtów (to fortuna, jak na tamte czasy) zostało znalezione w Pilgrims Creek w 1875 roku. Od 1876 roku wydobycie zaczęło spadać. Osada górnicza, obecnie przywrócona do oryginalnego stanu, miała wyjątkowy charakter, ponieważ poszukiwacze budowali swe domy z blachy i drewna w przekonaniu, że po wyczerpaniu złóż powędrują dalej. Jednak złota wystarczyło na 100 lat i dziś Pilgrims Rest jest świadkiem minionych czasów.
2359

Będąc w tym miasteczku poczuliśmy się jak w zachodnim westernie. Humory od razu nam się poprawiły, gdy oglądaliśmy domki, pocztę, hotel jak wyjęte z filmowego planu o dzikim zachodzie. Większość domów to albo muzea, albo sklepy. 71166168

Byliśmy w dziewiętnastowiecznej drukarni w której widzieliśmy archaiczne dziś maszyny drukarskie drukujące wiadomości dla mieszkańców, w oryginalnym hotelu i saloonie, w którym to siedzieliśmy przy barze z tamtych czasów. 180188

198

79110
147

Duże wrażenie zrobiło w nas muzeum starych samochodów sprzed II wojny światowej. Nie posiadało ono zbyt wielu eksponatów, ale niektóre niektóre z nich nie jedno muzeum chciałoby mieć w swojej kolekcji.
220225 227

Miasteczko posiadało cmentarz, który znajduje się przed wjazdem do niego na górskim stoku. By do niego dotrzeć trzeba się wdrapać pod górę. Pobyt na cmentarzu gdzie spoczywają pierwsi poszukiwacze złota wywołał w nas w zadumę i wprawił w nostalgię. Wiele grobów nie posiada płyt z informacją kto w nich spoczywa. Te które je miały ujawniały bardzo młody wiek pochowanych poszukiwaczy. Przeważali młodzi przeważnie dwudziestokilkuletni mężczyźni. Najstarszy miał 43 lata. Nieliczni znaleźli złoto, większość zamiast niego trafili na śmierć. Po wyjściu z cmentarza i zejściu na dół podczas powrotu do autobusu znowu trafiamy kramiki z pamiątkami których jest tu pełno.
14142

Wracamy do hotelu, by po kolacji zakończyć ten pełen wrażeń dzień.