Niedawno napisałam, że uważam Pana Witolda Gadowskiego za jednego z mistrzów krótkich felietonów . Potwierdzeniem mojej opinii jest jego tekst opublikowany w tygodniku „w Sieci”, „Reguły obrony” („w Sieci”, 06.06.2016, nr 23). Pokazuje w nim w sposób arcymistrzowski jak przy pomocy arcyprostych argumentów wynikających z rozsądku i logiki walczyć z nieprzyjaciółmi Pana Boga. Szkoda tylko, że nigdy nie usłyszałam ich od episkopatu i swoich przywódców duchowych.
Mam nadzieję, że Pan Witold nie obrazi się, że jego króciutki zwiastun felietonu opublikowałam w Internecie, ponieważ uważam, że skala zawartych w nim argumentów powinna dotrzeć do jak największego grona Polaków zarówno tych potrafiących samodzielnie myśleć jak i przysłowiowych lemingów.
Reguły obrony
„Skoro wypowiedziano nam walkę, to nadszedł czas na rzucenie światła na nielubiące jasności sztuczki obcych. Nie tylko nie oddamy pola, lecz jeszcze sążniście odpowiemy.
Ateusze i osobiści nieprzyjaciele Pana Boga lubią nas obezwładniać prostą retoryką.
1. Tak więc nie możemy się bronić, bo Jezus Chrystus nakazał nam nadstawiać drugi policzek.
2. Nie wolno nam protestować przeciwko przyjmowaniu w Polsce agresywnych, islamskich migrantów, no bo gdzie tu miłość bliźniego?!
3. Nie wolno nam stanowczo bronić naszych wartości, bo to jest mowa nienawiści i na pewno nie ma nic wspólnego z Ewangelią.”………
Pozostałą część tekstu polecam zainteresowanym „w Sieci”, 06.06.2016, nr 23
Żałuję, że Pan Witold, tak rzadko gości w środkach masowego przekazu, ponieważ jako jeden z nielicznych zabierając głos ma zawsze coś do powiedzenia, godnego uwagi i przemyślenia.
Foto Kazimierz-Zieliński-
Też żłuję, bo to bardzo mądry i odważny człowiek.