Ukraińska organizacja pozarządowa o nazwie „Myrotworeć” (Centrum Badań Oznak Przestępstw Przeciwko Bezpieczeństwu Narodowemu Ukrainy, Pokoju, Bezpieczeństwu Ludzkości i Międzynarodowemu Ładowi Prawnemu) uznała mnie za „wroga Ukrainy” i „zagrożenie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy”.
Odpowiem temu osobliwemu towarzystwu tak:
Nadal będę robił to, co dobre i słuszne, po prostu to, co ludzkie. Będę wspierał ludzi, którzy cierpią na Ukrainie przez ruskie hordy realizujące neoimperialistyczną politykę Putina.
Jednocześnie będę nadal nazywał po imieniu ukraińskich szowinistów z UPA i OUN zbrodniarzami, którzy dokonali bestialskiego ludobójstwa na ludności cywilnej: dzieciach, kobietach i osobach starszych na Wołyniu oraz w Małopolsce Wschodniej. Ziemie te są dzisiaj integralną częścią Ukrainy. Nigdy też nie zaakceptuję kultu tych zbrodniarzy i nazywania ich „bohaterami”, ale będę jak wszyscy cywilizowani ludzie, domagał się godnego pochówku Ofiar banderyzmu: naszych rodaków i ludzi innych narodowości.
Jako wojewoda z ramienia polskiego rządu koordynowałem pomoc ukraińskim uchodźcom wojennym na Pomorzu Zachodnim udzielaną w bezprecedensowej skali przez administrację rządową i samorządową, organizacje pozarządowe oraz tysiące Polaków.
Prywatnie, niespełna dwa miesiące po wybuchu wojny, pojechałem ze znajomymi na Ukrainę z transportem pomocy humanitarnej (zdjęcie poniżej).
Nie jestem zatem wrogiem Ukrainy. Jestem natomiast wrogiem banderyzmu, kłamstw historycznych i próby przemilczenia leżących w zbiorowych mogiłach Ofiar ukraińskiego szowinizmu. Jestem także wrogiem putinowskiej Rosji. Żeby jednak to zrozumieć, niektórzy na Ukrainie musieliby stanąć w prawdzie historycznej oraz w prawdzie bieżących wydarzeń i wyleczyć się z antypolonizmu.
Zbigniew Bogucki na X
Autor: Zbigniew Bogucki
Polski polityk i prawnik, adwokat, prokurator, wojewoda zachodniopomorski, poseł na Sejm X kadencji, szef Kancelarii Prezydenta RP.
Zostaw komentarz