Dokonując kolokwialnej egzegezy tytułu felietonu powinniśmy realizując jego przetłumaczenie z języka łacińskiego rzeczowo, aczkolwiek co nieco niezbyt kulturalnie oznajmić, że zdarzają się niekwestionowane sytuacje stricte odnoszące się do trywialnego powiedzonka: i Herkules dupa kiedy ludzi kupa….. Ni mniej, ni więcej powyższe powiedzonko niezwykle trafnie konstatuje, że nawet w przypadku, gdy mając do czynienia ze spolaryzowaną sytuacją w postaci występowania z jednej strony bliżej nieokreślonej liczby osobników, czyli tzw. kupy, a po przeciwnej stronie Herkulesa, tenże heros nic nie jest w stanie niczego wskórać, a zatem stoi na z góry straconej pozycji. Rzecz jasna przywołana w tymże powiedzonku „kupa” nie powinna komukolwiek niestosownie korelować się z jej pejoratywnym określeniem w postaci prozaicznych fekaliów.

Synonimem wspomnianej wyżej fekalnej „kupy” są odchody, kał względnie tzw. stolec… i na tym poprzestańmy absolutnie nie mając rzecz jasna zamiaru drążyć dalej tegoż związanego ze specyficznym odorem tematu. Poniekąd li tylko gwoli przypomnienia przywołać należy w tym miejscu prozaiczne naczynie nocne w postaci nocnika w którym wiele człeków (człeczek) na własną prośbę permanentnie lokuje symptomatycznie swoje górne kończyny.

Jaką zawartość zawiera nocnik ? Najbliższemu somsiadowi felietonisty, a także co poniektórym jego znajomkom, wielekroć już wspomnianym w poprzednich felietonach względnie wieloletnim kolesiom takowa „nocnikowa” styczność jest nieobcą!!! Absolutnie rzecz jasna nikomu nie są w tymże miejscu potrzebne jakiekolwiek szczegółowe wyjaśnienia odnoszące się do „nocnikowych” czynności, albowiem jest to w sposób oczywisty klasyczna retoryka.

Jednakże przywołana wyżej „powiedzonkowa kupa” posiada także inne, oczywiście w pełni zasadne synonimiczne znaczenie jak np: stos, stertę, masę czy też mnogość. Z tym „niefekalnym” znaczeniem kupy mamy do czynienia stwierdzając przykładowo, że: trzymamy się w kupie, rzucać coś na kupę, względnie że mamy do czynienia z kupą ludzi, alboć także kupą śmiechu…. Literacko także się odnosząc się do twórczości Henryka Sienkiewicza wspomnieć należy słowa jakich tenże pisarz wtłoczył w słynnym trylogicznym „Potopie’ w usta imć Onufrego Zagłoby:

Kupą tu waszmościowie, kupą!

Ubogaceni, w pewnym rzecz jasna sensie w przedłożone wyżej stosowne wyjaśnienia odnoszące się do adekwatnego pojmowania częstokroć używanego rzeczownika w postaci „kupy” powinniśmy jednoznacznie stwierdzić, że po prostu mamy na co dzień z codzienną banalnością jego egzystencji w życiu społeczno-politycznym TENKRAJU. Nie wdając się w sposób całkowicie zbędny w wszelakie różnorodne „kupiaste” supozycje skonkludować zasadnie jednak powinniśmy, że w/w kwestia przywołanej „kupiastości” w sposób wielce wymowny ustawicznie zaprząta umysły (nie mylić z rozumem!!!) co poniektórych koryfeuszy politycznych opcji z którymi na co dzień mamy do czynienia.

W 2019 r. po 8 latach świetności w wykonaniu pełowskich rządów, a w szczególności w dbaniu o dobrobyt emerytów (konieczność podniesienia wieku emerytalnego dla ich dobra) wydarzył się w TENKRAJU absolutnie niezrozumiały i nieoczekiwany, totalny polityczny ARMAGEDON. Całkowicie niesłuszny, nienowoczesny, nielefacki, a przy okazji totalnie zakompleksiony podkarpacki grażynowo-januszowy, średniowieczny, zacofany elektorat dokonał mianowicie takowego absolutnie niczym nie uzasadnionego, a nie inszego elektorskiego wyboru skutkującego procentowym uzyskiem w tychże parlamentarnych wyborach: PiS 43,59% głosów, Koalicja Obywatelska – 27,40%, SLD – 12,56%, PSL – 8,55%, a Konfederacja – 6,81%. O, zgroza!!!

I jak žít, pane Havranku?

Dążąc w tymże kontekście do oczywistej konieczności zmiany takowych całkowicie bezzasadnych, niesłusznych, niesprawiedliwych, elektorskich dysproporcji oraz politycznych preferencji łobywateli TENKRAJU tow. kanclerzyna w osobie wszem i wobec znanej MAKRELI wysłała na ideologiczny front zmiany tegoż stanu rzeczy sprawdzonego jurgieltnika w osobie Hyrzego Ruja.

Niebywały egotyk, a jednocześnie ogromny szkodnik i ewidentny zdrajca interesów narodowych RP z ekstatyczną czołobitnością podjął się wobec MAKRELI tegoż spodlonego zadania licząc na stosowną finansową ekwiwalentność swojego dobrowolnego upodlenia.

Ochoczo przystąpił zatem do dzieła roztaczając wszem i wobec miraż swojej rzekomej omnipotencji, a w szczególności odnoszącej się do ekspektatywnej integracyjnej możliwości wszelakiej opozycji funkcjonującej na scenie politycznej TENKRAJU, czyli od Lasa do Sasa.

Nawet niezbyt aktywni spektatorzy na polu funkcjonowania bieżącej polityki RP wymownie pukają się w czoło wobec rezultatów, jakowe osiągnął Hyrzy Ruj w swym zbożnym, wróć… całkowicie bezbożnym działaniu!!! Ale to na szczęście wyłącznie jego i jego akolitów oraz zlasowanych mózgowo polszewickich sekciarzy broszka.

Koniecznym w tej tzw. ofensywie politycznej Hyrzego Ruja jest przywołanie swoistej konieczności wprowadzenia w życie, możliwie w najkrótszym czasie lefackiej dyrektywy dotyczącej swobody podróży, zakupu samochodów, ubrań, żywności, a nawet niczym nieograniczonego… oddychania. Niekwestionowanym demiurgiem takowych ponoć koniecznych rozwiązań dla dobra ludzkości tegoż świata, a nawet Wszechświata w wydaniu stolicznym jest słynny czajkowski szambolan, o dziwo nadal pełniący obowiązki prezydenta Warszawy, mówiąc wprost Rafałek DUPIARZ!!! Popieraczom tejże spodlonej familiarsko kreatury (babulka i matulka to wieloletnie TW SB) należy wyłącznie życzyć smacznego przy konsumpcji kotleta z prażonych dżdżownic czy chrabąszczy, względnie z flaczków z pędraków i muchówek. Na alkoholiczną zapitkę, zamiast klasycznej siwuchy preferowany będzie koktajl z przefermentowanej krwi kleszczy i mrówek.

Słowa uznania należą się jednak wobec w/w kreatury w kontekście przymusowej oszczędności posiadaczy samochodów spalinowych, którzy zmuszeni zostaną do ich utylizacji, a zatem nie będą ustawicznie narażeni jak to ma miejsce obecnie na ponoszenie kosztów zakupów paliwa!!!

Nowy Wspaniały Świat, ot co…

Sprostytuowane dziennikarzyny, pozostające w całkowitej zależności od moskiewskiego i berlińskiego jurgieltu całkowicie bezkrytycznie powielają beznamiętny przekaz, jaki na co dzień im serwuje Hyrzy Ruj. Tenże obwieś, totalny łgarz i manipulant liczy na wykazanie przez działanie antypisowskiej opozycji na jej całkowicie podporządkowane rabstwo wobec jego osoby jako ponoć niekwestionowanego ałtorytetu politycznej wobec przeklętego PiS.

Powodzenia życzy Gienia!!

Po prostu liczy na działanie nomen omen... w kupie i to w jego niefekalnym znaczeniu.

Czy ktuś, cuś, bez względu na preferowaną przez siebie opcję polityczną i okazywany pryzmat postrzegania rzeczywistości posiada jakoweś uwagi, komentarze względnie appendiksy do treści niniejszego felietonu?

Jeśli tak, to niech je ujawni, póki to jeszcze jest możliwe. Pełzająca lefacka cenzura za chwilę przeleje się z tzw. mediów społecznościowych i zaleje wszystkie portale. A wtedy prócz jedynych słusznych, pozbawionych mowy nienawiści, wszelkich oznak dyskryminowania nie będzie miejsca na wolne słowo.

Czy i kiedy tak będzie okazać się może już jesienią.

I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.

2.03 2023

fot. maczuga Herkulesa – pixabay