Po wypowiedzi Putina o przyczynach II wojny światowej, zarzucającej polskim rządzącym II RP nieracjonalną politykę i przyczynienie się do niemieckiej agresji na Polskę w 1939 roku, prof. Antoni Dudek zasugerował polskim władzom, by zamiast pisać politykę historyczną, bo jest fatalna (z tym się akurat zgadzam, choć co do kierunku, metod i treści tej polityki mam odmienne zdanie niż Prof. Dudek), dogadały się z Putinem i wspólnie otwarli dostęp do archiwów.
Uważam, że propozycja Pana prof. Antoni Dudek – jest trochę naiwna, albo też prześmiewcza. Po II wojnie światowej komuniści podający się za Polaków m. in. Kobryńska wpadli na pomysł utworzenia komisji, która opracowałaby historię ich ruchu. W tajnym opracowaniu stwierdzono, że należy ustalić i ujawnić odnoszący się do polskiego ruchu narodowo – wyzwoleńczego i robotniczego. Wiedziano, że podstawowe materiały – w ilości ok. 40 000 dokumentów znajdują się w Instytucie Marksa Engelsa Lenina i jego filii w Rostokino. Uporządkowanych było ok. 15 000 dokumentów. Były to oryginały listów Dzierżyńskiego, Luksemburg, Tyszki, Warskiego, materiały zjazdów, konferencji, narad, bardzo dużo dokumentów z działalności „Proletariatu”, SDKPiL, PPS i powstania KPP. W Rostokino znajdowały się także materiały dotyczące polskiej sekcji Kominternu. Tych materiałów było ponad 1000 teczek. Te dane Kobryńska przedstawiła w tajnym opracowaniu w 1946 roku dla potrzeb KC PPR.
Po ustaleniu miejsca złożenia tych teczek wystąpiono do tow. Kruczkowa, kierownika IMEL-u o udostępnienie 132 teczek z 1000 teczek polskiej sekcji Kominternu dla Wydziału Historii Partii KC PPR. Starano się pozyskać te teczki, które będą dotyczyć działalności KPP (głównie materiały o charakterze statystycznym: sprawozdania okręgów, sprawozdania wydziału zawodowego, interpelacje posłów na sejm RP i inne o charakterze organizacyjnym). Kobryńska niemal z rozpaczą pisała: „Nie prosiliśmy o materiały dotyczące zjazdów, konferencji, sprawozdań KC, bo nierealnym byłoby żądanie wydania materiałów potrzebnych dla historii Kominternu”, jak też odnoszących się do UZ i BZ, bo będą potrzebne KC Ukrainy I Białorusi.
W odpowiedzi utworzono wspólna komisje IMEL-u i przedstawicieli Wydziału Historii Partii KC PPR, Komisja „doszła do wniosku” i przekazała komunistom podającym się za polskich komunistów, 105 teczek i częściowo materiał z 15 teczek. Część materiałów miała też kopiować grupa tzw. historyków pod kierunkiem Natansona.
Niestety nie wiemy jak wyglądały dalsze losy tych ustaleń z Sowietami. Sądząc po tym, że nigdy nie opracowano całościowej historii ruchu komunistycznego tzw. polskiego, nie były te ustalenia warte funta kłaków.
Jako, że KaGieBista Putin jest wychowany w sowieckim duchu i jego metodach, pewnie tak samo wyglądałoby udostępnianie polskiej komisji dokumentów przez Rosję, jak w czasach Sowieckich. Czyli dostalibyśmy tylko to co oni zechcieliby nam dać.
Dlatego uważam, że racjonalniejsze jest pokazywanie tego, co mamy w polskich archiwach i tego wykorzystanie do popularyzacji naprawdę prawdziwej historii niż paktowanie z Rosjanami. Poza tym uważam, że należy rzetelnie także podchodzić do publikacji tzw. historyków, którzy manipulują polską historią. Dlaczego w akademickim obiegu funkcjonuje książka Henryka Słabka O społecznej historii Polski 1945-1989, która już w tytule zakłamuje rzeczywistość – była to przecież Polska Ludowa, a nie Polska. A co dopiero w treści, gdy w wielu miejscach zamieszczone są w niej literalnie przeniesione jego artykuły, które pisał dla Trybuny Ludu w latach 1988/1989?? Dlaczego do parametryzacji i dyscypliny i pracownika zalicza się publikacje z błędami merytorycznymi, jak choćby w słynnej książce Engelking Dalej jest noc??
I tym Pan Profesor Dudek powinien się zając, jako i uznany historyk i jako wpływowy historyk.
Fot. creativesignature; pixabay.com / Creative Commons CC0
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz