Pandemia zbiera swoje żniwo, nie chodzi mi o liczbę zachorowań, tylko o to co dzieje się z ludźmi. Zakłady pracy, które wpadły w ciężką sytuację ekonomiczną, a to ograniczają tydzień pracy co powoduje, że jeden dzień w tygodniu jest dniem bezpłatnym, część z nich wysyła pracowników na urlopy bezpłatne, a inni zwalniają.
W tej sytuacji, nikt nie mówi jak mają teraz żyć ludzie, którzy bardzo często mają kredyty hipoteczne i inne zobowiązania. Gdzie mają szukać pomocy? Temat ludzi, którzy stracili pracę lub Ci którym obniżono pensję są tematami tabu. Władza z uśmiechem na ustach udaje, że nie ma problemu. PiS wprowadził swoje tarcze z papieru, które chronią przedsiębiorców oraz wielkie zagraniczne korporacje i banksterów, ale rykoszetem uderzają w świat pracy!
Kryzys branży motoryzacyjnej uderzył we wszystkie kraje, tyle tylko, że takie państwa jak Francja czy Niemcy wspierają swoje państwowe produkcję. Polska nie ma swojej motoryzacji, bo u nas są tylko montownie, a nie fabryki samochodów, dlatego też kryzysem motoryzacyjnym w Polsce nikt się nie przejmuje. To obcy kapitał, ale zatrudnieni tam pracownicy są Polakami. Dlaczego nikt w mediach nie mówi o tych koncernach w Polsce, o pracownikach którzy produkują komponenty do produkcji samochodów? Przecież oni zostali bez pracy.
To nie są opowieści wyssane z palca, bo np. Denso Polska wysyła część pracowników na trzymiesięczne urlopy bezpłatne, a resztę pracowników przenosi z zakładów przy ul. Turyńskiej 100 w Tychach na tereny przemysłowe. Inne zakłady z Tychów dają pracownikom jeden dzień urlopu bezpłatnego. Pytam: gdzie jest rząd Polski który przybywa z pomocą tym którzy nie będą mieć za co żyć?!
Teraz nie liczy się już nic, bo najważniejsze są tylko wybory i obietnice. Tylko co nam obietnice , skoro ludzie nie mają pracy. Po to rząd wprowadził tarczę i pseudo pomoc, którą pracodawcy dostali, bo była to pomoc i wymóg, że przez określony czas nie będą mogli zwalniać. No i pracodawcy świetnie działają lub raczej korzystają z tej sytuacji, bo albo bierzesz urlop bezpłatny, albo oddelegowania do innej miejscowości lub innego kraju. W efekcie czego przyparci do muru pracownicy będą zwalniać się sami, bo nie będą mieć innego wyjścia.
A gdzie w tej sytuacji jest prezydent i partia rządząca, która powinna stać na straży swoich obywateli?! Mam nadzieję, że rządzący zostaną rozliczeni za tą krzywdę. Mam tą świadomość i wiem, że kryzys nie jest winą rządzących, ale obwiniam ich publicznie za złe podejmowane decyzje w czasie trwającej pandemii COVID-19.
My, Polacy, obywatele chcemy pracy za godną płace. Nie pozwólmy na tworzenie w Polsce obozów pracy, gdzie prawo przestaje obowiązywać, a zagraniczny pracodawca robi interesy kosztem życia i zdrowia swoich pracowników. Czasy feudalne już dawno minęły, a plantacje bawełny z dozorcami odeszły do lamusa i można o nich poczytać w podręcznikach do historii.
Mam nadzieję, że Prezydent Duda podczas swojej eskapady do USA w rozmowie z Prezydentem Trumpem usłyszy i zechce zrozumieć, że patriotyzm gospodarczy to nie pusty slogan, a kapitał ma swoją narodowość! Jeszcze jest czas, by zahamować proces, który nabiera rozpędu jak kula śnieżna. Świat pracy oczekuje szybkich i odważnych decyzji, a nie tylko nowomowy i korporacyjnego bełkotu Premiera Morawickiego oraz minister Emilewicz. Czas wysłuchać ludzi pracy, a nie tylko słuchać, by nie słyszeć.
Fot. Krzysztof Sitkowski/KPRP
Zostaw komentarz