Pozycja nauki uprawianej w Polsce na świecie niewiele znaczy, stad nie mamy naukowych noblistów, uczelnie ciągną się w ogonach prestiżowych rankingów a granty Europejskiej Rady ds. Nauki są zbyt wysoką poprzeczką dla polskich naukowców.

Mamy kolejną reformę nauki i szkolnictwa wyższego , która w założeniach ma to zmienić ale nie wszyscy wierzą, że tak się stanie.

W dyskusjach na okoliczność Narodowego Kongresu Nauki Prof. Grażyna Ptak jasno pisze ” Trudno jednak uwierzyć, że jakiekolwiek udogodnienia administracyjne w tym kierunku będą wstanie zagwarantować, iż sytuacja ulegnie znacznej poprawie (przynajmniej nie w najbliższych latach)”. [https://nkn.gov.pl/niezalezne-osrodki-badawcze-nob/]. I dalej : „  nauka w Polsce, nawet przy zastosowaniu zmian strukturalnych, przewidywanych w nowej ustawie 2.0, ma małe szanse na „dogonienie” wiodących w nauce państw europejskich”

A zatem są profesorowie, którzy zdają sobie sprawę z istniejącego stanu rzeczy. To dobrze.

Pani profor kontynuuje swój wywód: ” Postawienie na pionierski charakter badań, wymaga zmiany wizji nauki w Polsce. Taka zmiana jest możliwa jedynie poprzez dolanie świeżej krwi tj. zasilenie polskiej nauki przez naukowców pracujących za granicą. ” co jest zgodne z tym co ja piszę i głoszę od lat i cieszę się, że po wcześniejszych atakach decydentów i przemilczeniach takie myślenie zaczyna weszcie obejmować także głowy decydenckie lub do nich zbliżone.

Cytuję dalej ” W tym celu należałoby odpowiednio „prze-kierunkować” mobilność uczonych, tak aby ci najlepsi pracujący w ośrodkach naukowych za granicą byli odpowiednio zachęcani do powrotu do Polski, a mobilność Polaków była okresowa (do kilku lat) i służyła jedynie nabyciu doświadczenia w najlepszych światowych ośrodkach naukowych. Chodzi oczywiście o zahamowanie tzw. „drenażu mózgów”…] co jasno nawiązuje, choć z wieloletnim opóźnieniem, do wielu moich tekstów – np.do tekstu ” Nomadyzm niemobilnych ” https://wobjw.wordpress.com/2009/12/31/nomadyzm-niemobilnych/, https://blogjw.wordpress.com/2016/03/22/o-udzial-polonii-akademickiej-w-naprawie-polskiego-systemu-akademickiego/   O udział Polonii Akademickiej w naprawie polskiego systemu akademickiego ] 

Postuluje się tworzenie Niezależnych Ośrodków Badawczych, które” byłyby „kuźniami talentów” prowadzonymi przez wybitnego badacza o ugruntowanej pozycji lidera zespołu” a ich niezależność  „od przyległej instytucji naukowej jest warunkiem sukcesu wykluczającym ewentualne konflikty etatowe i personalne danej jednostki naukowej.”

A zatem tylko ucieczka od obecnej pajęczyny akademickiej daje szanse na sukces.

Ileż to wody w Wiśle upłynęło, ileż to głów ścięto za takie mniemania, zanim ta oczywistość dotarła na akademickie salony.

A ileż jeszcze wody upłynie zanim ta rzekoma innowacja zostania wdrożona w życie akademickie ? Czy w ogóle będzie to możliwe ?

Tych, którzy takie tezy głosili już przed wiekami nikt przez te wieki na salony nie chciał wpuścić !

Dla ‚oszołomów’, destabilizatorów spokojnego życia akademickiego , wszelkiej maści nonkonformistów, miejsca na naszych uczelniach nie było i dotąd nie ma, a ich niezależność, a także sukcesy, są przeszkodą nie do pokonania.

Miejsca na dzisiejszych uczelniach jest już wiele, nieruchomości akademickie są imponujące, ale decydenci wolą aby zionęły pustkami niżby mieli wpuścić do nich wcześniej wykluczonych i nadal niezależnych.

Idea Niezależnych Ośrodków Badawczych jest godna poparcia, ale trudno być optymistą co do jej skutecznego, szybkiego wdrożenia do systemu akademickiego choć nie ma wątpliwości , że tylko niezależność -od obecnego , patologicznego systemu -daje szanse w nauce na prawdziwy sukces.