Lawina ruszyła 27 października 2020 roku. Tego dnia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu uchylił mandat w wysokości 10 tys. zł nałożony na fryzjera z Głogówka, który nie zastosował się w kwietniu 2020 roku do obowiązku ograniczenia prowadzenia działalności gospodarczej. I wyrokiem – sygn. akt II SA/Op 219/20, WSA w Opolu zasądził od sanepidu kwotę 697 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Sprawa nabrała rozgłosu w pierwszych dniach stycznia 2021 roku. Wszystkie media „tłustym drukiem” cytowały sędziego Krzysztofa Sobieralskiego, który stwierdzał w uzasadnieniu do wyroku, że „W sytuacji, gdy nie doszło do wprowadzenia któregokolwiek z wymienionych w Konstytucji RP stanów nadzwyczajnych, żaden organ państwowy nie powinien wkraczać w materię stanowiącą istotę wolności działalności gospodarczej”. I okazało się, że „covidowe rozporządzenia” rządu bankstera Morawieckiego, trzeba „o kant stołu potłuc”, bo naruszają ustawę zasadniczą RP! Dzisiaj w wojewódzkich sądach administracyjnych czeka na rozpatrzenie już grubo ponad 200 skarg na kary administracyjne zastosowane przez tzw. sanepidy wobec przedsiębiorców, ale także wobec obywateli, którzy nie zastosowali się do nakazów związanych z kwarantannami czy noszeniem maseczek. Jak podało RMF FM 4 lutego 2021 r., „co najmniej 62 postępowania skończyły się już decyzją sądu o uchyleniu kary lub stwierdzeniu nieważności decyzji nakładającego ją sanepidu”. Można w ciemno założyć, że „covidowych skarg” może tylko przybywać. Góralskie, Pomorskie słowem Polskie Veto ruszyło, ale ruszyły także organy policji państwowej (zob. brutalny nalot na dyskotekę w Rybniku) i ruszyli urzędnicy sanepidów, żeby gnębić zdesperowanych przedsiębiorców. To jasne, że sądom administracyjnym pracy nie zabraknie. Ciekawe natomiast czy budżety sanepidów wytrzymają to starcie z obywatelami i wymiarem sprawiedliwości. Podam pierwszy z brzegu przykład: 13 stycznia 2021 r. WSA w Warszawie „zasądził od Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego 4 517 zł tytułem zwrotów kosztów postępowania sądowego w sprawie naruszenia obowiązku kwarantanny”. Sądy gremialnie zasądzają od sanepidów zwrot kosztów postępowania. A sanepidy wyłącznie przegrywają! Pamiętajmy jednak, że sprawy dotyczące kwarantann i maseczek nie mają takiego kalibru finansowego jak skargi, a niedługo powództwa cywilne, dotyczące niekonstytucyjnego ograniczenia na terenie RP prowadzenia działalności gospodarczej. Tutaj odszkodowania, które zmuszony będzie wypłacać skarb państwa pójdą w miliony. Kilka dni temu obudził się nawet z głębokiego snu niejaki Władysław Kosiniak-Kamysz (prezes PSL) i powiedział: „Jeżeli rząd nie otworzy m.in. restauracji i hoteli, będzie pozew zbiorowy w imieniu wszystkich pokrzywdzonych przedsiębiorców”! No proszę, nawet taki wspólnik „ośmiorniczek” z III RP się zdenerwował. Najwyższy czas jednak, żeby za skargami i powództwami poszły kroki bardziej zdecydowane. Przykład dał poseł Janusz Korwin-Mikke, który wniósł do prokuratury wniosek o wszczęcie postępowania przeciwko byłemu ministrowi zdrowia Łukaszowi Szumowskiemu „za spowodowanie śmierci dziesiątków tysięcy obywateli Rzeczypospolitej oraz spowodowanie gigantycznych strat majątkowych – co wyczerpuje treść art. 165 §1 ust. 5 Kk i ew. art 165 §2 oraz art. 165 §5 Kk”. Nie wiem dlaczego poseł Janusz Korwin-Mikke pominął w zawiadomieniu pozostałych członków rządu „Dobrej Zmiany”, tj. Mateusza Morawieckiego, Jarosława Kaczyńskiego i Adama Niedzielskiego a także „bezobjawowego” prezydenta RP Andrzeja Dudę, ale mam nadzieję, że te braki zostaną w przyszłości usunięte!
Ps. Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/7836646,polityka-rzad-rekonstrukcja-mateusz-morawiecki-jaroslaw-kaczynski.html.
…. a Tworki dla niektórych autorów. ;)
„I okazało się, że „covidowe rozporządzenia” rządu bankstera Morawieckiego, trzeba „o kant stołu potłuc”, bo naruszają ustawę zasadniczą RP! Dzisiaj w wojewódzkich sądach administracyjnych czeka na rozpatrzenie już grubo ponad 200 skarg na kary administracyjne zastosowane przez tzw. sanepidy wobec przedsiębiorców, ale także wobec obywateli, którzy nie zastosowali się do nakazów związanych z kwarantannami czy noszeniem maseczek.”
Tzw „Autor”, który to pisze albo kompletnie nie zna prawa a udaje eksperta od wszystkiego co mu się wydaje za słuszne albo celowo (bo przecież nie nieświadomie – bo nie jest kompletnym idiotą) szerzy dezinformację żeby szkodzić własnemu społeczeństwu i truć ludziom w głowach cytując wyroki tumanowatych sądów i działanie różnych podagend totalnej opozycji, chcącej byle tylko i jak się da przywalić rządowi bez oglądania się na faktyczne bezpieczeństwo i dobro społeczeństwa w okresie pandemii. Byle tylko szkodzić i judzić. Weź się Pan doucz albo przestań bredzić jak piekarski na mękach i ośmieszać swój „szczytny” dorobek. PO Was choćby potop, tzw. „dziennikarze” ze szczujmanii.
@RX: pełna zgoda. Cechą charakterystyczną naszych „dziennikarzy” jest udawanie eksperta w każdej dziedzinie. Rysiewicz to klasyczny przypadek takiego człowieka. Kiedyś, dawno temu, o takich jak on mawiano w Gorlicach i okolicach: wyżej sro, niż dupe mo.
Pozdrawiam myślącego.