Porządkuję swoje archiwum lustracyjne i natknąłem się na mój list wystosowany do wybitnego historyka ( wręcz guru historyków) – profesora rzecz jasna – Janusza Tazbira, kiedyś szefa Centralnej Komisji do spraw stopnia i tytułu naukowego. Tekst pisałem całkiem na trzeźwo i z pozycji naukowej – historyka ziemskiego w dniu 13 listopada 2007r.

List bynajmniej nie stracił na aktualności,  bo zawiera on moim zdaniem trzeźwe spojrzenie na sprawę lustracji, której już nie chcą eksperci naukowi PiS!

Warto na ten tekst spojrzeć pod kątem Kryzysu Humanistyki, a historii w szczególności. Niestety Kryzysowi Humaniści oczywiście nie mają nawet zamiaru dyskutować (podobnie jak Prof. Tazbir) z takimi jak ja dysydentami, o odmiennych i niewygodnych dla nich poglądach, czym dokumentują, że Kryzys Humanistyki jest rzeczywiście głęboki.

Jakie podwyżki finansowe zdołają Kryzysowych Humanistów wyprowadzić z takiego kryzysu ?

Będę wdzięczny za merytoryczne i szczególnie krytyczne uwagi

Józef Wieczorek

 

List do profesora Janusza Tazbira – na trzeźwo

(w sprawie używania kluczy, na dobre i na złe)

W tekście „Wreszcie trzeźwiejemy” ( Tygodnik Przegląd nr 46 18,11.2007) –poruszył Pan wiele interesujących spraw, do których należałoby się odnieść krytycznie, zgodnie z jak najbardziej słusznymi postulatami Pana profesora aby uczyć przede wszystkim krytycyzmu.

Z wielu spraw odniosę się tylko do opinii Pana Profesora „IPN manipuluje historią, a rozliczaniem przeszłości powinny zajmować się uniwersytety”.
Ja historykiem nie jestem, ale historią jako geolog w gruncie rzeczy się zajmuję – co więcej w perspektywie ostatnich 4 miliardów lat, co kontrastuje z okresem czterystu, czy czterech tysięcy lat jakimi się głównie zajmują historycy. Może to powoduje, że niektóre sprawy widzę inaczej.

Zupełnie nie rozumiem, że Pan jako historyk jest zwolennikiem zamknięcia teczek na lat 50, a jednocześnie zaleca Pan czytanie studentom tekstów źródłowych i zastanawiać się czy tak rzeczywiście mogło być. Nie jest to metodyka badawcza, która by mi trafiała do przekonania.

W rekonstrukcjach historii geologicznej Ziemi od czasów Charlesa Lyella posługujemy się zasadą „The present is the key to the past” ( Teraźniejszość jest kluczem do poznania przeszłości) i ta zasada pozwoliła poznać nam setki milionów lat historii Ziemi. Fakt, że często stosowana jest odwrotność tej zasady i poznanie faktów z przeszłości geologicznej ułatwia nam poznanie teraźniejszego stanu Ziemi.

A Pan namawia aby teraźniejszość ostatnich lat zamknąć dla badaczy. To niezrozumiała metodyka. Oczywiście zgodnie z tą metodyką badacze po 50 latach będą mogli się zastanawiać czy tak rzeczywiście mogło być, ale niekoniecznie dowiedzą się jak rzeczywiście było. 50 – letnia luka w dostępie do źródeł może być luką nieodwracalną.

A może by tak skorzystać z metodyki geologicznej ?

Teraźniejszości nie zamykamy na klucz, tylko wykorzystujemy ją jako klucz badawczy.
Niestety w historii jest inaczej i ten kto ma klucz do faktów może historią dowolnie manipulować, stąd naukowcy historii nie traktują jako dziedzinę naukową, tylko raczej polityczną.

Postuluje Pan aby rozliczaniem przeszłości zajmowały się uniwersytety. Chyba tak być powinno, ale jak jest ?

Same uniwersytety nie chcą się rozliczyć ze swojej przeszłości, histerycznie reagując na wszelkie zamiary takiego rozliczenia.

Wolą teczki zamykać na klucz i pisać historie ku własnej czci i chwale, chowając pod dywany niechwalebne czyny. Tak czynił Wielki Językoznawca i czynią tak jego wielcy uczniowie do dnia dzisiejszego. Smutna to prawda.

Jak niedawną historię badał Pański kolega po fachu – prof. Wyrozumski opisałem w tekście POWRACAJĄCA FALA ZAKŁAMYWANIA HISTORII http://www.nfa.pl/articles.php?id=141&PHPSESSID=39cf321a911245d0e598bec6a94dd826

Co za manipulacja, co za kompromitacja ! A brak dezaprobaty ze strony historyków ! Natomiast aprobata ze strony władz uniwersytetu !

Lepiej jak tą niedawną historią zajmuje się IPN i niech rozliczy uniwersytety z zakłamywania przeszłości. Tak będzie lepiej.

Niedobrze by było aby rozliczanie przeszłości kończyło się tak kompromitującymi działaniami, jak te Pańskiego kolegi po historycznym fachu , bo szkoda by było aby historię całkiem wykluczono ze sfery nauki i ze sfery świadomości społecznej.

Z poważaniem

Józef Wieczorek

P.S.
Przeszłości nie powinno się zamykać na klucz, bo „Kto nie szanuje, i nie ceni swej przeszłości, nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości (Józef Piłsudski)