Dobrze się stało, iż dane było telewidzom obejrzeć na żywo konwencję wyborczą PSL-Koalicji Polskiej. Mieliśmy okazję zobaczyć i wysłuchać wystąpienia lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. Było ono zbiorem obietnic który porównać można z Niderlandami Zagłoby.

Jednym z głównych punktów przedstawianych założeń był program „Własny kąt”. Jego idea polega na tym, że jeżeli PSL odzyska zaufanie wyborców i wygra wybory to rocznie 100 tys. młodych rodzin w Polsce, będzie dostawało 50 tys. od państwa jako początkowy wkład na to, by kupić mieszkanie, móc zaciągnąć kredyt, mieć bazę uprawniającą w ogóle do starania się o kredyt. Na zrealizowanie tej obietnicy potrzebne będzie rocznie 5 mld zł.

Następnym punktem były emerytury bez podatku. W 2016 r. wydatki na około 9 mln emerytów emerytury i rencistów z ZUS i KRUS wyniosły 222,3 mld zł. Gdyby wypłacano te świadczenia bez podatku, budżet musiałby zwiększyć wydatki o ok. 40 mld zł.

A kilka lat temu gdy PSL był u władzy Kosiniak-Kamysz nie miał nic przeciwko podniesienia wieku emerytalnego i był twarzą reformy systemu emerytalnego.

Zatkało mnie gdy usłyszałam jak szef PSL składa wielkie, solenne zobowiązanie iż „zadba o polskich przedsiębiorców, którzy będą mogli dobrowolnie decydować, czy są w stanie zapłacić ZUS czy nie mają na to pieniędzy, ale dzięki temu utrzymają miejsca pracy i rozwiną własny biznes”.

Uzasadniając swoją propozycję tym, że przeciętna długość zawodowa to ok. 40 lat, a ok. 25 lat składowych potrzebuje mężczyzna, a kobieta 20 lat, żeby mieć minimalną emeryturę. Przedsiębiorca będzie mógł sobie wybrać w ciągu kariery zawodowej te 25 lat, w czasie których będzie w stanie płacić dobrowolnie ZUS. „To jest szansa na to, żeby napędzić gospodarkę”.

Wśród spółek prowadzących działalność w Polsce 99 proc. stanowią małe i średnie przedsiębiorstwa. Podmioty te wytwarzają ponad 60 proc. krajowego PKB i zatrudniają 70 proc. spośród ogólnej liczby pracujących. Wystarczy, że przez jeden miesiąc do ZUS nie wpłyną składki, to 9 mln emerytów i rencistów umiera z głodu, nie opłaca mediów, nie robi zakupów.

Nie trzeba kończyć ekonomii by wiedzieć, że gdyby zrealizować tę chorą propozycję to nie tylko nie będzie napędzania gospodarki, ale państwo zbankrutuje.
Podczas wystąpienia mówił „Chcemy budować silną Polskę, a nie silną władzę, która propagandą dzieli Polskę. Oni wierzą w rządy silnej ręki, a ja wierzę w rządy mądrej głowy”.

Nigdy nie spotkałam się z tym żeby słaba władze gdziekolwiek na świecie zbudowała silne państwo. Poza tym w który miejscu PiS propagandą dzieli Polskę. Czy tym dzieleniem były według pana Kosiniaka-Kamysza transmisje z komisji śledczych: reprywatyzacyjnej, Amber Gold, vatowskiej które Polakom ujawniły, że nie tylko struktury państwa nie działały ale i prawdziwe były słowa szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza o funkcjonowaniu III RP „Państwo polskie istnieje jedynie teoretycznie”.

Czy rządy „mądrej głowy” polegały na podwyższeniu wieku emerytalnego i zabraniu 153 mld zł z OFE by obniżyć dług publiczny?

Według programu PSL-Koalicji Polskiej odnawialne źródła energii będą kołem zamachowym polskiej gospodarki. Ma być ona pozyskiwana ze wszystkich źródeł: wiatru, wody, słońca. Mają powstawać farmy wiatrowe na morzu, zwiększyć się ma wykorzystanie fotowoltaików i energii uzyskiwanej z wody.

Prezentując program związany z energią elektryczną czekałam że odniesie się Pan Kosiniak-Kamysz do pomysłu PiS budowy elektrowni atomowych na terenie Polski. Niestety nie doczekałam się. Jeszcze nie zainwestowano nawet złotówki, a już obliczył, że to koło zamachowe może dać nawet 60 mld zł do polskiego PKB.

Szansą dla naszego przemysłu hutniczego i stalowego to nie energia odnawialna a elektrownie atomowe.

Lider PSL odnosząc się do służby zdrowia postulował zwiększenie natychmiast wydatków z ok 5 proc. PKB do 6,8 proc. PKB 2017 r. Dlaczego twardo nie domagał się tego gdy przez lata współrządził Polską?

Zaproponował, by przesunąć na ochronę zdrowia dwa procent ze składki rentowej. – „To jest kilkanaście miliardów złotych. Jeżeli zmniejszyła się o połowę ilość rencistów w Polsce, to fundusz rentowy, (…) nie wymaga już dzisiaj takiego zastrzyku pieniędzy i można przesunąć dwa procent na ochronę zdrowia”.

Co to znaczy, że zmniejszyła się o połowę ilość rencistów w Polsce. Czy to oznacza, że połowa odzyskała zdrowie? W telewizji nie raz pokazywano ludzi niezdolnych do pracy którym odebrano renty, tym samym pozbawiając środków do życia. Może najpierw pan Prezes pochyliłby się nad losem tych ludź zanim zacznie naprawiać służbę zdrowia pieniędzmi rencistów?

Podczas wystąpienia mówił „Wielkie przedsięwzięcia inwestycyjne muszą ruszyć. Kiedy przejmiemy władzę doprowadzimy do tego żeby inwestycje w Polsce były na poziomie 25%.”

A dlaczego od razu nie 100%. Prezes PSL wierzy chyba w to, że gdy świat się dowie, iż w Polsce rządzi PSL z prezesem Kosiniakiem-Kamyszem na czele, to z samego tego faktu inwestycje zaczną natychmiast gremialnie napływać z całego świata.

Drugim kołem zamachowym według programu to przemysł zbrojeniowy. „Trzeba postawić na przemysł zbrojeniowy. Jeżeli dajemy 2% PKB na modernizację armii, to nie może być tak, że pieniądze trafią za ocean czy do innych krajów zagranicznych. Nie wyprodukujemy samolotów najwyższej generacji, ale amunicję, transport lądowy. Polska Grupa Zbrojeniowa nie może być pośrednikiem, a musi produkować a nie kupować z zagranicy. To są kolejne miliardy tych podatków pośrednich i bezpośrednich”.

„Gazeta Polska codzienna” w artykule „Platforma chciała sprzedać zbrojeniówkę” (29.12.2016) opisała jak to rząd PO-PSL od 2009 r. zastanawiał się nad sposobem prywatyzacji spółek polskiego sektora zbrojeniowego, a trzy lata później podjął decyzję o wprowadzeniu ówczesnej Grupy Bumar na giełdę. Kontrolerzy NIK odkryli, że proces konsolidacji polskiego sektora zbrojeniowego nie tylko odbył się pośpiesznie, bez merytorycznego uzasadnienia i niezbędnych analiz, ale też nie był należycie dokumentowany. Teraz ten przemysł ma być kołem zamachowym.

Podczas przemówienia pan Kosiniak-Kamysz oskarżając rząd PiS o złożenie broni w sprawie pracowników delegowanych rozmijał się z prawdą mówiąc: „Jesteśmy liderem transportowym w Europie. Trzeba o transportowców zadbać, a dyrektywa o pracownikach delegowanych niestety działa na niekorzyść Polski. Polski rząd niestety abdykował w Brukseli. Machał szabelką i przegrał. Trzeba to odwrócić.”

Zapomniał, że rząd polski do końca szukał sojuszników by ją odrzucić, a po jej przyjęciu złożył skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Nie zająknął się, że część europosłów PO, PSL (Andrzej Grzyb, Jarosław Kalinowski, Czesław Siekierski) i SLD poparło ją w głosowaniu, a Janusz Lewandowski stwierdził, że to efekt… pomyłki!

Chciałabym zobaczyć jak PSL wywoła eksplozję inwestycyjną i odwróci dyrektywę o pracownikach delegowanych.

Mówiąc o ochronie środowiska stwierdził, że należy chronić ludzi przed smogiem bowiem z jego powodu umiera 50 tys. rocznie naszych rodaków.

Miałam nadzieję, że poruszając temat smogu zaprotestuje zarówno przeciwko zgodzie Urzędu Miasta w Chorzowie na wycięcie przez dewelopera ponad 1,3 tys. drzew z Parku Śląskiego będącego jednym z największych parków miejskich w Europie by postawić na ich miejscu punkty usługowe, oraz budowie zamku w obszarze Natura 2000, która trwa od kilku lat.

Niestety niczego takiego nie powiedział.

Szkoda że Kosiniak-Kamysz nie poinformował ile będzie kosztował przedstawiony program i z jakich źródeł go sfinansuje. PSL będąc nieprzerwanie od 1992-2015 u władzy stracił wiarygodność. Teraz obiecuje wszystko by tylko móc ponownie współrządzić.

Odnosząc się do współkoalicjanta Pawła Kukiza. Dobrze, że jego wystąpienie nie było transmitowane w telewizji publicznej, ponieważ szkoda na nie czasu. Przyłączając się do PSL który wcześniej strasznie szkalował stracił bezpowrotnie twarz, żeby nie nazwać tego mocniej. Dla mnie jako polityk jest skończony.

Foto: tvp info