Zgodnie z ustaleniami szefów niektórych firm z Andrychowa, zagrożonych odcięciem bądź obniżeniem dostaw energii elektrycznej przez Tauron, w piątek (2019. 09. 06) pojechałem do Warszawy do Urzędu Regulacji Energetyki, by z Prezesem tej instytucji porozmawiać o kłopotach z dostawą energii elektrycznej dla tychże firm. O dziwo Prezes Rafał Gawin i towarzyszący mu współpracownik byli do rozmowy przygotowani i znali treść wcześniej wysłanego przeze mnie pisma.

Przed rozmową z Prezesem Gawinem telefonicznie – dopiero po kilku dniach – udało mi się porozmawiać z burmistrzem Tomaszem Żakiem. Wcześniej dzwoniłem do UM Andrychowa i ktoś miał do mnie oddzwonić, ale tego nie zrobił. Zresztą z Panem Burmistrzem Andrychowa umówiłem się na dalszą rozmowę w poniedziałek 9 września 2019. W telefonicznej rozmowie uzyskałem informację, że powołana przez gminę Andrychów spółka posiada umowę dzierżawy sieci Elektrociepłowni Andrychów na przesył prądu z Tauronu i jego dostawę do innych podmiotów. Niepokojące było jednak stanowisko Burmistrza, że udziałowcy ECA nie ponoszą odpowiedzialności za jej długi – to byłby pierwszy taki przypadek w dziejach polskiej gospodarki. A być może jest to zrzucenie przez Burmistrza odpowiedzialności za brak dostatecznej dbałości o udziały Andrychowa w spółce ECA.

WG URE sprawa problemów ECA jest jej znana od niemal roku, kiedy to ECA wypadła z rynku bilansowego energii elektrycznej. To kwestionuje twierdzenia niektórych podmiotów, że problemy ECA pojawiły się nagle. Zresztą z powszechnie znanej informacji wynika, że już na 31. 12. 2018 roku strata tej firmy za 2018 rok wynosiła ok. 80 mln zł, przy ujemnym bilansie finansowym wynoszącym 90 mln zł. Podczas, gdy w 2017 roku straty wynosiły zaledwie 1, 2 mln zł. Ta informacja wymaga sprawdzenia przez odpowiednie polskie służby i dziwić się trzeba, że udziałowcy ECA nie wnieśli do nich odpowiednich wniosków. Zresztą moi rozmówcy z URE stwierdzili, że to rzeczywiście wymaga analizy przez organa śledcze Polski. I w tej sprawie trzeba złożyć do nich stosowny wniosek.

Obecnie sytuacja wygląda tak, że Tauron – do piątku – dostarczał moc 3 megawatów i tyle samo ECA poprzez swoje turbiny. Oczywiście nie zaspokajało to wszystkich potrzeb energetycznych firm. Jest to też doraźne rozwiązanie, gdyż Tauron nie może w nieskończoność dostarczać za darmo energię elektryczną, a firmy nie mogą płacić za niego ECA, na kasie której „siedzi” komornik i każdy przypływ gotówki przejmuje dla jej wierzycieli. Ponadto nie wiadomo jak długo też ECA będzie mogła produkować prąd – samemu PGNiG jest winna ponad 3 mln zł. URE akceptuje stanowisko Tauronu, ale jest też gotowe do daleko idącej współpracy, by nowa spółka otrzymała koncesję.

Rozmówcy z URE zapewnili mnie, że będą stosować nadzwyczajne procedury. Sprawę dostaw energii elektrycznej do firm w Andrychowie – ze względów społecznych – traktują priorytetowo. Ale spółka powołana przez Gminę Andrychów musi także dopełnić jak najszybciej formalności. Dopiero w czwartek złożyła wniosek o zatwierdzenie taryf. Wcześniej złożyła wniosek o koncesję na operatora i dystrybutora prądu. URE natychmiast wysłał pismo o opinię do marszałka województwa i czeka na nią. Marszałek ma 14 dni na jej wydanie. URE musi jednak czekać, bo gdyby marszałek województwa małopolskiego zrobił to natychmiast – spółka powołana przez gminę Andrychów dostałaby szybko koncesję, ale marszałek jest opieszały. Pytanie – dlaczego??? W poniedziałek podejmę u niego interwencję, bo sprawa jest zbyt poważna, a straty poszczególnych firm już w niektórych przypadkach sięgają kilkuset tysięcy złotych.

Od szefów URE uzyskałem zapewnienie, że Andoria, po porozumieniu się z Tauronem – Dystrybucja, może przyłączyć się do rozdzielni nr 6 i z niej mogą korzystać także inne podmioty.

Trzeba jasno powiedzieć, że z takim problemem jak w Andrychowie URE zetknął się po raz pierwszy. To jest też bolączka polskiego prawa, które nie przewidziało takich okoliczności. Przedstawiony mi przez prezesa jednej z andrychowskich firm projekt rozwiązań prawnych (stworzenie systemu gwarancyjnego, nadzór nad sytuacją koncesjonariusza z możliwością cofnięcia koncesji – nie natychmiastowym, ale z zaleceniem systemu naprawczego jego sytuacji, powołanie dystrybutora rezerwowego oraz wprowadzenie nadzoru wymuszonego/komisarycznego) spotkał się z pozytywną reakcją. Ale to jest sprawa dla ustawodawcy, którą Sejm powinien podjąć w następnej kadencji, by nie pojawiły się takie problemy, jakie teraz są w Andrychowie.

dr hab. Józef Brynkus
poseł na Sejm RP

O problemie pisałem też w tekście pt. „Czy Andrychów musi upaść?„, a pokłosiem tamtego wpisu jest moja interwencja poselska i odjęcie tematu.

Fot. Grupa Zawiercie – Andoria