Observer jest pierwszoosobową grą opartą na chodzeniu, eksploracji i poznawaniu mrocznych historii kamienic cyberpunkowego Krakowa 2084 roku. Polskie studio Bloober Team (znane ze słynnego Layers of Fear) ponownie stworzyło ogólnoświatowy hit, zajmując trzecie miejsce globalnych bestsellerów platformy sprzedażowej Steam już dzień po ogólnoświatowej premierze.

W grze wcielamy się w Daniela Lazarskiego, tytułowego Obserwatora, czyli agenta specjalnego policji zajmującego się śledztwami i badaniem umysłów ludzi zamieszanych w zbrodnie. Akcja gry rozpoczyna się w momencie, gdy bohater dostaje wiadomość od swojego zaginionego syna i postanawia się z nim spotkać. Perspektywę rodzinnego spotkania szybko przysłania dramatyczny i patologiczny, a przede wszystkim kryminalny charakter całego osiedla. Na jego terenie dochodzi do niewyjaśnionych morderstw, a wszyscy mieszkańcy żyją w strachu.

Idea cyberpunku nie jest zbyt popularnym temat gier i filmów. Być może ten fakt powoduje, że prawie każdy tekst kultury o tej tematyce staje się kultowy tak, jak się to stało z filmami Łowca Androidów, Mechaniczna Pomarańcza czy Piąty Element oraz w przypadku tej gry. Z drugiej strony, jest to również wada i ograniczenie, ponieważ obranie tak niepopularnego uniwersum zawęża grono potencjalnych odbiorców.

Observer doskonale realizuje i pokazuje ideę cyberpunku. Ludzie mieszkają w anty-utopijnych miastach, gdzie wolność jest tępiona i zastępowana przez cybernetyczną alienacją. Symbol nieskrępowania jakim jest ptak, został przez władzę określony mianem latającego szczura, a każdy obywatel ma obowiązek go zabić. W tym cyberpunkowym mieście dominuje mrok, klaustrofobia i technologiczny śmietnik.  Kontakty z sąsiadami ograniczyły się do kamery-monitora i mikrofonu-głośnika zamontowanego na drzwiach. Moglibyśmy przypuszczać, że rok 2084 przyniesie nam GiGaForce Gtxxx 90210 oraz Intel iUber90. Błąd. Wszystkie komputery opierają się na grafice 2D oraz wyglądają na wyciągnięte ze śmietnika ubiegłego wieku. Nawet prosta gra RPG, w którą w Observerze możemy zagrać przypomina typowe zabijacze czasu z przełomu lat 80-tych.

Oprawa audiowizualna jest fenomenalna. Gra wygląda ładnie i nie posiada zbędnych wodotrysków graficznych. Twórcy położyli szczególny nacisk na psychodeliczne i wymykające się prawom fizyki anomalie, polegające na łączeniu się kilku przestrzeni – realnych, majaków, stanów chorobowych, wspomnień oraz symulacji. Jesteśmy nagle atakowani obrazami niemającymi nic wspólnego z otaczającą nas rzeczywistością, przeszkadzającymi w normalnym życiu oraz percepcji świata. Z jednej strony bardzo chciałbym zasmakować tej gry na VR ale z drugiej strony nie jestem pewny czy po skończeniu jej nadal byłbym tym samym człowiekiem. Strona audio również stoi na wysokim poziomie oddając klimat industrialnego cyberKrakowa. Aktorem dubbingowym głównego bohatera jest Rutger Hauer znany z roli Roya Battiego, zbiegłego androida bojowego z filmu Łowca Androidów.

Zalety gry:

– nowe, nieeksploatowane uniwersum

– główna fabuła i historie ukazanych ludzi

– klimat klaustrofobii i cyberpunka

– horror

– skradanki

rzucenie rękawicy grze Cyberpunk 2077 firmy CD Project Red

– gra wymaga spostrzegawczości, zapamiętywania i kojarzenia faktów

 

Wady:

– symulator chodzenia

– sporadyczne glitche – głównie wypadanie poza mapę

– gra wymaga spostrzegawczości, zapamiętywania i kojarzenia faktów

 

WYMAGANIA SPRZĘTOWE: Intel Core i3 3,4 GHz, 8 GB RAM, NVIDIA GeForce 660 lub lepsza, Windows 7, 10 GB HDD.