Odnośnie mojego poprzedniego postu i dyskusji wokół cyrylicy. Wielu komentujących z jakiegoś powodu (może źle ukształtowałem swój przekaz jakoś) pomyślało sobie, że ja próbuje ich przekonać iż takie podejście jest słuszne. I że tutaj jest pole do dyskusji, gdzie można podając argumenty, które wydają się być racjonalne przekonać, że „nie potrzeba Ukraińców tej cyrylicy bo jest zła dla komunikowania się z innymi”.
Więc nie. Nie to było celem tekstu. Dla mnie zawsze zadziwiającym w Polsce było to jak mało jest w kraju wiedzy o tym co się dzieje wewnątrz Ukrainy i co mają w głowach Ukraińcy … No więc to była próba po prostu przedstawienia ukraińskiego punktu widzenia na sprawę z tym żeby chętny Polak mógł zrozumieć ten punkt widzenia jeżeli chce. Inna perspektywa po prostu. Toczyć długie dyskusje o tym pod postem sensu nie ma, bo to w żaden sposób nie wpłynie na ukraiński sposób postrzegania tej sprawy … czy wydaje on wam się słuszny czy nie. Cyrylica na ogół jest traktowana jako SWOJA i jako ważna część tożsamości narodowej. Po prostu. Nie ma czegoś takiego w tego typu procesach, że zmodyfikujmy naszą tożsamość, bo Polakom czy Anglikom będzie łatwiej rozumieć nasze teksty. To tak nie działa. Żeby ułatwić sobie komunikację z zachodem, Ukraińcy raczej zrobią nacisk na znajomość języków obcych, angielskiego, polskiego i innych. Na obecność tych języków w przestrzeni publicznej. A nie odmowę od cyrylicy.
Co dotyczy zaś Rosji, na Ukrainie panuje powszechne przekonanie, że Rosja ukradła Ukraińcom historię. I znów tu nie ma co dyskutować na ile te przekonania są dalekie lub bliskie faktom historycznym. Ile wspólnego w ogóle współczesne dwa narody mają z Rusią czy Hetmanatem kozackim. Absolutnie każdy naród bazuje swoją tożsamość na pewnym historycznym micie, który niewiele ma wspólnego z historyczną rzeczywistością. No a Rosjanie rzeczywiście pretendują na cały ten ukraiński mit od początku do końca. Oni będąc nacją imperialną jak gdyby wchłaniają w siebie inne narody i ich historię twierdząc „Wy jesteście odmianą Rosjan, a więc wszystko co wasze, to tak naprawdę bierze się od nas, a więc jest nasze”. I tu też nie ma takiej opcji, że Ukraińcy zostawią to wszystko i się zrzekną bo szkoda czasu walczyć z rosyjską propagandą, a swoją tożsamość zbudują od zera. To też się raczej nie wydarzy.
Brakuje mi niestety czasu żeby odpowiadać na każdy komentarz, na który chciałbym … więc tutaj odniosłem się do całości dyskusji, która się pojawiła pod poprzednim tekstem (czytaj).
Dla chętnych wesprzeć moją niezależną publicystykę:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee:
https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon:
„Rosja ukradła Ukraińcom historię”.
Wlasnie o tym napisalam w moim nowym tekscie (jeszcze sie nie ukazal, ale moze wkrotce). Bo to prawda. Ukraina, jej dzieje, jezyk – potwierdza zdanie, ktore zacytowalam z Twojego tekstu !
Historia Ukrainy siega czasow najdawniejszych, Rosji nawet sie nie snilo, ze egzystuje…
Prehistorię ziem, będących terytorium współczesnej Ukrainy należy zacząć liczyć od 300 tys. lat temu, kiedy według danych archeologicznych pojawił się tam człowiek pierwotny.
W wiekach VIII – VI p.n.e. na Krymie oraz u ujścia Bohu i Donu (don po sarmacku oznacza rzekę) powstały pierwsze kolonie greckie (Tanais, Chersonises, Eupatoria). Wkrótce wykształciło się z nich najstarsze znane państwo obejmujące swym zasięgiem Ukrainę – tzw. „Królestwo Bosporańskie”, nazywane od nazwy Cieśniny Kerczeńskiej (Bosfor Kimmeryjski), podległe później cesarstwu rzymskiemu.
Moj tekst jest za dlugi, zebu tu umiescic. Podaj swoj adres mailowy, jesli chces zobaczyc, jak ja wyjasniam skad sie wziela Ukraina