SERYJNY SAMOBÓJCA znów uderzył? Wybitny specjalista płk. Sławomir Berdychowski nie żyje. Miał zaledwie 48 lat a przed nim rysowała się przyszłość w generalskim mundurze. Były komandos GROM i dowódca jednej z elitarnych polskich jednostek  „popełnił samobójstwo”. Był gwiazdą Wojska Polskiego, wybitnym międzynarodowym specjalistą a przed nim rysowała się wielka kariera.

Niedawno ukończył kurs generalski, który traktowany jest jako przepustka do dalszych awansów, np. w strukturach dowodzących w NATO. Przed śmiercią był w dyspozycji Inspektoratu Wojsk Specjalnych, jako zaplecze kadrowe.

„- Postrzegany był przez nas wszystkich jako bardzo ułożony, stabilny psychicznie facet. Był oficerem jak za sanacji, dystyngowanym” – wylicza jeden z kolegów. Inny dodaje: „- Pracowaliśmy razem, to był facet z jajami, potrafił samodzielnie podjąć decyzję. Żołnierze dostawali od niego w kość, ale po to, żeby wyrobić w sobie żelazną wytrzymałość i nabrać pokory”.

(cyt. za Kamil Całek)