Zaskoczyła mnie informacja, że rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, prof. Andrzej Tretyn, zawiesił na trzy miesiące w obowiązkach nauczyciela akademickiego prof. Aleksandra Nalaskowskiego, za felieton pt. „Wędrowni gwałciciele”, (tygodnik „Sieci”, 26.08.2019, nr 34) w którym apeluje o przeciwstawianie się ideologii LGBT.

Rektor podejmując decyzję o zawieszeniu zapomniał chyba, że uniwersytet ma zadanie nie tylko wytwarzania, poznawania, przekazywania i upowszechniania wiedzy, ale i utrzymania ciągłości historyczno-kulturowej narodu, dbania o dziedzictwo kulturowe oraz wychowywania ludzi światłych, mądrych i oddanych Polsce.

Panie rektorze a gdzie wolność słowa?, Gdzie swoboda debaty akademickiej, w której dochodzi do ścierania się idei, koncepcji i poglądów pobudzających do myślenia? Przecież cechą uniwersytetu jest wolność akademicka, czyli wolność nauki, nauczania i poglądów. To, że nie podobają się Panu i części środowiska UMK poglądy profesora to nie powód by Go zawieszać.

Przecież nauczyciel akademicki może mieć i wypowiadać różne poglądy, tym bardziej, że w rozmowie z Wirtualną Polską władze uczelni podkreślały, iż „treść artykułu nie jest stanowiskiem uniwersytetu i odzwierciedla wyłącznie prywatne opinie jego autora”.

Jeżeli nie podobał się Panu artykuł, to co stało na przeszkodzie polemicznie odnieść się do niego przedstawiając swoje racje. Zawieszając prof. Nalaskowskiego pokazał Pan, że gdy brakuje argumentów to korzysta się z zajmowanego stanowiska.

Przeczytałam w Internecie, że „pracownicy Katedry Psychologii UMK wyrazili zdecydowany sprzeciw wobec agresywnych, homofobicznych i chamskich wypowiedzi profesora. Zdaniem prof. Marii Lewickiej jego wypowiedzi są kłamliwe i nawołujące do przemocy, stoją w sprzeczności z ideałami otwartej, tolerancyjnej uczelni, jaką chcą reprezentować i z wartościami jakie pragną wpajać studentom. Wypowiedzi te przynoszą wstyd Uniwersytetowi Mikołaja Kopernika oraz przyszłemu Wydziałowi Filozofii i Nauk Społecznych UMK”.

Jakoś nigdzie nie spotkałam się z tym, iż pracownicy Katedry Psychologii UMK oraz prof. Maria Lewicka protestowali przeciwko obrażaniu uczuć religijnych katolików, demoralizacji dzieci i młodzieży ze strony środowisk LGBT, deklaracji warszawskiej LGBT+ podpisanej przez Rafała Trzaskowskiego.

Nie natrafiłam również na to, by zarówno rektor UMK prof. Andrzej Tretyn, jak i pracownicy Katedry Psychologii UMK oraz prof. Maria Lewicka krytykowali wypowiedzi i wpisy prof. Hartmana. 8 września 2019 roku na blogu Loose Blues opublikował tekst „Kaczyński – cyniczny, obłudny nihilista” pisząc m.in. „Paranoicy, psychopaci, patologiczni Narcyzowie i ograniczone umysłowo prymitywy mogą się czuć bezpiecznie. To ich czas. Ich Polska. Ich racja i ich triumf. A co sobie do skarpety odłożą, to też ich. Nikt im już tego nie odbierze tak jak zadowolenia z siebie. Kaczyński jest przywódcą tego stada troglodytów, bo jest inny. Trzyma to wszystko za pysk, samemu nie będąc jednym z nich. Jego trzymają lekarze, a on resztę. Taki ciekawy łańcuszek zależności. A wokół wasale – w większości nędzni i tchórzliwi, ale paru bardziej możnych i sprytnych.” Jak widać takie wpisy nie przynoszą wstydu tylko są zaszczytem dla środowiska akademickiego.

Nie zetknęłam się nigdzie z poparciem przez nich specjalnego oświadczenia arcybiskupa Gądeckiego ws. LGBT w którym napisał: „Szacunek dla konkretnych osób nie może jednak prowadzić do akceptacji ideologii, która stawia sobie za cel przeprowadzenie rewolucji w zakresie społecznych obyczajów i międzyosobowych relacji. „Ta rewolucja w obyczajach i moralności – podkreśla papież Franciszek – często wymachuje «flagą wolności», ale w rzeczywistości przyniosła dewastację duchową i materialną niezliczonym ludzkim istotom, szczególnie najbardziej narażonym” (Watykan, 17.11.2014).

Stąd mój apel do władz samorządowych o niepodejmowanie decyzji, które – pod pozorem przeciwdziałania dyskryminacji – skrywałyby ideologię zaprzeczającą naturalnej różnicy płci i komplementarności mężczyzn i kobiet. Apeluję także do parlamentarzystów, aby oparli się dalekosiężnym planom środowisk LGBT+ polegającym na zmianie polskiego prawa na rzecz wprowadzenia tzw. „małżeństw homoseksualnych” oraz możliwości adopcji przez nie dzieci”.

Zawieszenie prof. Nalaskowskiego jest bezprawiem godzącym w konstytucyjne prawo każdego obywatela do wyrażania opinii. Świadczy o powstającym na uczelni zamordyzmie światopoglądowym, który niszczy ludzi myślących inaczej. W przyszłości może być wzorem dla innych Alma Mater wobec tych którzy mają inne poglądy od rektora i jego zwolenników.

Rektor każdej uczelni powinien stać na straży wolności słowa i swobodnej debaty akademickiej. Ponieważ prof. Andrzej Tretyn, tego nie realizuje powinien zostać odwołany z zajmowanego stanowiska.

Tym wszystkim którzy przyczynili się do zawieszenia prof. Aleksandra Nalaskowskiego dedykuję wierszyk Marcina Wolskiego.

Casus Nalaskowski

Wydarzenie podobno nieznane na świecie,
pan profesor napisał felieton w gazecie!
Krótka forma, żart – tego wymaga gatunek,
a całe przedsięwzięcie na własny rachunek…
Niby nic, ale lobby gejowskie się zbiesza.
I już władza uczelni naukowca zawiesza.
Od wykładów odsuwa, badań zakazuje,
niech wrednym Dekalogiem młodzieży nie truje!
Może dalej, rektorze, posunąć się w czynach,
patrona Kopernika zamienić na Stalina!

Foto: internet