Wszystkie moje subiektywne opinie w temacie oceny gry i docenienia pracy sztabu pod batutą Czesława Michniewicza pozostają bez zmian. Nie jestem zwolennikiem hejtowaniu ani stylu ale doceniam osiągnięcie celów. hejt i ostracyzm sekowania jest toksyczny oraz dekonstruktywny dla reprezentacji i polskiej piłki.
Krytyka, dyskusja w poziomie dialogu jest konieczna by kreować – budować nową drużynę. Oponuję bezprzykładne ataki pełne jadu wynikające z osobistych uraz.

foto:flickr.com, Jernej Furman: https://www.flickr.com/photos/91261194@N06/, CC BY 2.0
Jednak sytuacja, która wypłynęła z powodu propozycji przyznania niezrozumiałej „premii” od premiera RP za wyjście z grupy Polaków na Mundialu stała się ważnym probierzem dla środowiska politycznego i sportowego.
Zachowanie się piłkarzy, sztabu, trenera oraz rządu jest mocno dwuznaczne. Oczywiście opieram się na informacjach pochodzących z kanału Meczyki.pl
Rozumiem, że istnieje „zasada”, ze jeśli ktoś „daje” to „bierz i uciekaj” lecz jest to prymitywny slogan i pasujących do przaśnych komedii.
Podkreślę, że nie chodzi mi o PZPN i prezesa Cezarego Kuleszę, który stara się już kolejny raz ratować wizerunek Związku i Reprezentacji. Sprawa zaistniała pomiędzy premierem Mateuszem Morawieckim a kadrą jest jedną z kilku: po zawirowaniach z zeszłego roku z ucieczką Sousy czy sytuacji z meczem barażowym z Rosją.

Luźnie rozmowy premiera przy stoliku z piłkarzami i żarty urosły do rangi realnej oferty. Jest to przerażające, że gdy Mateusz Morawiecki odwiedził reprezentację przed odlotem na Mundial wział „poważnie” swoistą „szyderkę” czyli „licytację” i rzucane kwoty.
Rozmowy premiera RP prowadzone w sympatycznej atmosferze przy wielu stolikach z reprezentacją zapoczątkowało ofertę biznesową i tak naprawdę nie wiem czy jest to powód do płaczu czy śmiechu.
We vlogu na kanale PZPN „Łączy nas piłka” oczywiście jest scena gdy premier zapowiada, ze jeśli będzie dobry wynik to postara się przyjechać na fazę pucharową i po powrocie „z trenerem się postara” by była dobra nagroda. (nie cytuję)
Zakończenie „żartobliwej oferty” wynikłej z luźnej rozmowy zakończyło się propozycją 30. lub 50. milionowej gratyfikacji po awansie z grupy! Co powinno od razu wzbudzić refleksję ze strony sztabu, piłkarzy i trenera.
Propozycja niemoralna, nieetyczna i nie honorowa oraz będąca dowodem na „odklejenie” się od rzeczywistości części osób profesjonalnie związanych ze sportem i polityką.
Wśród całego „towarzystwa” nie znalazła się ani jedna osoba, na żadnym etapie (luźnej rozmowy z premierem po ustalaniu podziału „premii” po meczu z Argentyną), która by „wstała od stołu” i powiedziała prawdę o nieetyczności propozycji.
Parafrazując cytat z filmu „Piłkarski Poker” nasuwa się sentencja „Co my teraz możemy – wszystko możemy”
Zaznaczam, ze szczegóły i dokładne omówienie sprawy znajdziecie na stronie Meczyki.pl (na stronie oraz kanale Youtube).

Brak otwartości w tej sytuacji dowodzi o deficycie w myśleniu strategicznym oraz wrażliwość. Abstrakcja i absurd to słowa, które cisną się na usta mówiąc o „nagrodach – premii” dla kadry z kieszeni podatnika i reakcja sztabu oraz piłkarzy.
Realną obroną dla piłkarzy jest fakt, że mogli najpierw nie wziąć „na poważnie” nagrody od polskiego premiera a po drugie mogliby „premię” wziąć „za dobrą monetę” i potraktować jako gratyfikacje dla sportowców z funduszy państwowych. Wydaje się, ze nikt w środowisku reprezentacyjnym nie ma świadomości społecznej, gospodarczej, geopolitycznej oraz etycznej.
Dodatkowo rak szczerej i szybkiej reakcji wszystkich zamieszanych osób tworzy klimat niedopowiedzeń, półprawd a dawkowanie strzępków faktów jest toksyczne dla całego środowiska. Brak transparentności w postępowaniu zamieszanych osób budzi odrazę.

Arkadiusz Milik – Reprezentacja Polski, Juventus Turyn foto: K&M Ziółkowscy:
K&M Ziółkowscy / foto.ziolo.eu
Powrót reprezentacji z Kataru odbył się we wstydliwym stylu. Brak reakcji na kibiców, którzy pomimo wszystko przyszli i czekali choć na gest ze strony Reprezentacji. Przylot kadry wyglądał odwrotnie do wylotu – brak odwagi i szacunku w stosunku do wiernych kibiców emanował z przybycia kadry. Z tego co widziałem na filmikach na Youtube na kanale Super Expressu (sport) tylko kilku piłkarzy rozdało autografy przy wyjeździe z lotniska (Bartosza Bereszyński, Nicola Zalewski?, Kacper Tobiasz).
W moich rozważaniach nie chodzi mi o wątki poboczne i plotkarskie, które wypływają i nie wiem na ile są to prawdziwe informacje. Mnie chodzi jedynie o fakt dyskusji na temat przyjęcia pieniędzy budżetowych zaoferowanych przez premiera RP przez reprezentację. Chodzi mi o zaistniały FAKT oferty i jej przyjęcia – dyskusji wewnątrz kadry o „premiii”. Na pewno osoby biorące udział w tej sytuacji zdają sobie sprawę, że „premia” pochodziła z środków budżetu państwa czyli pieniędzy podatników.
Szemrane klimaty „szarych i mglistych” informacji zostawiają niesmak podobnie jak sam powrót. Jeśli nawet kwota nagrody byłaby wyższa – nawet 100. milionów lub niższa np. 1. milion to w obu przypadkach chodzi o mechanizm jaki zadziałał. Nie była to nagroda niespodziewana i np. spontanicznie i jednostronnie wręczona przez premiera reprezentacji. (Wtedy powinni przekazać ja na cele charytatywne). Nie wiem ale widocznie było zbyt wiele „wyrzutów” sumienia i obaw o reakcję i pytania – oddźwięku opinii społecznej.

Robert Lewandowski, 2016 rok foto: flickr,Nazionale Calcio,CC BY 2.0
Brak wyczucia chwili i wrażliwości społecznej, empatii jest przykrym dowodem na odhumanizowanie świata polityki przenikającego wszystkie sfery życia. Ponownie okazało się jak świat sportu jest podatny na polityczne błystki… Zdaje sobie sprawę, że przykłady społeczne itp są populizmem ale realne życie dotyka realnych ludzi i często ich problemy są nie tylko „populistyczne” ale popularne.
Na pewno są osoby, które nie brały tej groteskowej fraszki na poważnie albo nawet nie wiedzieli o takich rozmowach. Skandaliczne odium stajni Augiasza powinno znaleźć sprawiedliwy koniec i konsekwencje.
Na „Św.Mikołaja” piłkarz, sztab, premier postanowił dać kibicom specyficzny prezent…
Widocznie pewna epoka skończyła się naturalnie – samoistnie stworzył się klimat do budowania naprawdę nowej kadry bez graczy powyżej wieku umożliwiającego występy na kolejnym Mundialu. Turniej Euro powinien być traktowany poważnie ale może jako „przetarcie” młodego zespołu przed Mundialem w USA.
Popieram postulat zlikwidowania jakichkolwiek poborów za występy w Reprezentacji Polski. Życie reprezentacji bez naszych „tuzów”, które ewentualnie poczują się dotknięci brakiem premii i tzw. pieniędzy „startowych”. Może będzie cięższe ale z pewnością potencjał w postaci młodych graczy z dodatkiem nieobecnego na turnieju np. Adama Buksy będzie nową jakością.
Kiedyś trener stulecia Kazimierz Górski, powiedział, że w tak trudnych sytuacjach łatwiej i lepiej jest podlać wszystko benzyną i podpalić, żeby zbudować wszystko na nowo.

Trener Górski w 1973 roku foto:Hans Peters / Anefo, CC-BY-SA-3.0-NL
źródło: meczyki.pl, goal.pl, Kanał Sportowy, Cioną po oczach. aferę ujawniła wp.pl (Wirtualna Polska),https://sport.trojmiasto.pl
meczyki.pl to według mnie najbardziej wiarygodny, rzetelny i profesjonalny kanał Youtube- redakcja, która ma wartościowe treści oraz bardzo ciekawy content. Na czele z redaktorem Tomaszem Włodarczykiem cały zespół prezentuje najwyższy poziom dziennikarstwa sportowego i publicystyki. Znakomici eksperci, wyważone choć często odważne oceny i dyskusje oraz również pochwała i krytyka a co najważniejsze komentarze, analizy przebiegające z zachowaniem pełnego szacunku i kultury do oponentów.

Zostaw komentarz