Na swoim blogu, blogosferze czy stronie web, bezprzesady.com (jak kto chce niech nazywa), piszę od lat o potrzebie zrozumienia rozgraniczenia pomiędzy patriotyzmem a nacjonalizmem. Tworzę tekst, jedne bardziej inne mniej doskonałe, ponieważ czuję potrzebę ostrzeżenia przed tym, co widzę moimi oczyma i pojmuję moim umysłem. Ponieważ rodzi się we mnie obawa. Jest to obawa powrotu tego co w niewyobrażalnym huraganie zła sprowadziło zagładę na wiele milionów ludzi. Może to dobry czas, ten jaki obecnie przeżywamy, kiedy to wspominamy Niewinnego, który został ukrzyżowany za to, że był Dobry.

Może to właściwy czas,aby zawrzeć taką dygresję, jakże niewygodną (z nieznanych dla mnie przyczyn) w mediach mainstreamowych. Szowinizm, nacjonalizm, nazizm, kult narodu wybranego, nacji rządzącej, dominującej, która narzuca innym prawo do bycia lub nieistnienia. Czy to Was martwi?

Efekt akceptacji takich poglądów, idei, działań to Ludobójstwo pisane z dużej litery, śmierć innych narodów w imię samostanowienia tego jednego. Ilustracja działania „zniszczenia narodu” widnieje poniżej na fotografii z rekonstrukcji elementu zbrodni Ludobójstwa dokonanego na Polakach przez OUN-UPA:
Rekonstrukcji brodni Ludobójstwa dokonanego na Polakach przez OUN-UPA

Czy mamy prawo aby obawiać się powtórki? Czy istnieją przesłanki mówiące o zagrożeniu? Na swojej stronie wyszukuję poszlaki do wnioskowania, że zagrożenie istnieje. Do Was drodzy Czytelnicy należy opinia, czy moje podejrzenia są słuszne czy też może to tylko urojenie, o tyle skuteczne, że dostrzega tak liczne potwierdzenia swoich obaw.

Ostatnio odnalazłem film na platformie YT, ekranizujący fascynację SS i nazizmem. Czy to dowód wystarczający? Oceńcie.

Źródło na bezprzesady.com: (Nazistowskie obchody – na Ukrainie. Kto się na to godzi? Odnalezione w Sieci.)

Jeżeli ktokolwiek z Was uzna, że jednak moje obawy nie są bezpodstawne, to zapewne zada sobie pytanie: co robić?
Wierzcie mi, że patrząc na tłumienie takich informacji w polskich mediach – nie znam na nie odpowiedzi. Może poza jedną, jakże wątłą: Mówcie o tym innym swoim kolegom, znajomym, przyjaciołom. Piszcie na swoich blogach, powielajcie. Tym samym postaramy się wspólnie „nadrobić” to co „zapomniały” uczynić media „NADMEDIA”, czy też jak się mówi: „media głównego nurtu”.

Poddajcie się refleksji, zaczerpnijcie więcej danych czytając czy to na mojej bezprzesady.com chociażby i taki tekst: Czy Ukraina ma szansę zostać Ukrainą bez Bandery? lub taki: Rekonstrukcja na Ukrainie – 70-ta rocznica powstania SS Galizien…

SSgalizien1Być może zaczyna być już czas, abyśmy przeciwstawili się bardziej masowo rodzeniu się za naszą granicą neonazizmu, formując ruch obywatelski, który wyręczyłby „naszych” polityków. Być może powinniśmy zaprotestować na tyle mocno, aby mimo wszystko usłyszałaby o naszych spostrzeżeniach (ponieważ nie jestem jedynym, który dostrzega rodzące się zagrożenie) reszta polskiego społeczeństwa żyjąca w nieświadomości.

Może czas na stworzenie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, która pojawiłaby się w sejmie RP, a w której domagalibyśmy się międzynarodowej reakcji na powoływanie się na Ukrainie, na symbolikę SS zakazaną na świecie przez ONZ jeszcze w latach czterdziestych ubiegłego wieku.

Ponadto może warto Światu przypomnieć, że Międzynarodowy Trybunał w Norymberdze uznał SS za organizację przestępczą? Chyba ktoś (wielu) o tym zapomniał.

Czy powoływanie się na symbolikę i etos tej organizacji na Ukrainie jest zgodne z prawem międzynarodowym? Czy jawne „przymykanie oka” na objawy gloryfikacji zbrodniczej organizacji na Ukrainie nie zacznie w końcu zagrażać tak dzielnie bronionym przez parlament europejski wartościom „etyczno-moralnym”, prawu narodów i jednostek do istnienia i samostanowienia w myśl najbardziej liberalnych zasad na terenie całej UE? Czyż nie chcemy, aby Ukraina podzielała te wartości? Czy w takim razie nie stoi to w sprzeczności, z tym co możemy znaleźć w internecie i zaobserwować wśród doniesień z Ukrainy?

Zauważane jest to na samej Ukrainie (Czytaj TUTAJ). Jeszcze jedno ważne pytanie: Czy skala ma znaczenie? Tak, to pytanie pojawia się, ponieważ wielu próbuje bronić marginalizacji problemu, jego niszowym charakterem.

Czy film powyżej pokazuje niszowe zachowania? Mundury SS, salwa…- czy to jest zachowanie do zaakceptowania jako niszowe? Na które nie powinniśmy reagować?

Chcemy zadać takie pytania naszemu społeczeństwu? Czy może chcemy milczeć i biernie przyglądać się konsekwencjom swojego milczenia w bliższej lub dalszej przyszłości?

A mogą one być takie.