List Otwarty do Marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego w sprawie cofnięcia zakazu wstępu do obiektu Sejmu przez Rodziców dzieci niepełnosprawnych.

zakaz wstępu do Sejmu

Bydgoszcz, 09.04.2015 r.

Małgorzata Klemczak

 

Pan Marszałek Sejmu RP

Radosław Sikorski

LIST OTWARTY

 

Szanowny Panie Marszałku,

W imieniu swoim oraz rzeszy Polaków, którzy upoważnili mnie do niniejszego wystąpienia wyrażam oburzenie na Pana decyzję dotyczącą zakazu wstępu do budynku Sejmu RP z siedzibą przy ul. Wiejskiej 4 Rodziców, Opiekunów osób niepełnosprawnych.

Szokującą wręcz informację Rodzice pozyskali przed planowanym Protestem w miesiącu marcu 2015 r.

Pięcioosobowa delegacja wyłoniona z grupy osób protestujących, zabiegających o prawa osób niepełnosprawnych została zaproszona do siedziby Sejmu przez Przewodniczącego KP Sprawiedliwa Polska Pana Posła Jarosława Gowina.

W dniu 18 lutego 2015 r. Komendant Straży Marszałkowskiej pismem sygnowanym numerem SM-3210-39/15 poinformował Pana Posła, że wymienione w piśmie osoby otrzymały zawieszenie prawa wstępu do budynków sejmowych do 30 kwietnia 2016 r.

W uzasadnieniu decyzji Komendant wskazuje, iż po incydencie, w którym brały udział nie gwarantują odpowiednich standardów zachowania, decyzja zostaje zachowana w mocy.

Incydent zapewne dotyczy „okupacji gmachu Sejmu „ w 2014 r., kiedy to grupa opiekunów wraz z niepełnosprawnymi dziećmi postanowiła zawalczyć z całych sił o należne prawa, spełnienie postulatów, które były przez wiele lat przedmiotem dyskusji z parlamentarzystami. Obietnice bez pokrycia przez stronę rządową kumulowały niemoc, stres, w efekcie końcowym determinację tak wielką, że postanowili zamanifestować swoje emocje pozostając w budynku do czasu, kiedy ktokolwiek problemy pojmie, rozpocznie działania w kierunku poprawy, jakości życia grupy najsłabszej w kraju.

Spychani do pobocza właśnie w ten sposób, przy szerokim zainteresowaniu mediów zrealizowali jeden postulat z kilkunastu, które przedkładali setki razy decydentom.

 Panie Marszałku,

Sejm oraz Senat w Polsce istnieje  od XV wieku.  Dwuizbowy parlament jest organem władzy ustawodawczej w Polsce. Obecny stan zawdzięczamy przemianom społeczna – politycznym, które nastąpiły w roku 1989 oraz zmianom w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej z roku 1997. Podstawową funkcją Sejmu jest stanowienie w drodze procedury legislacyjnej, aktów prawnych – ustaw decydujących o zasadach funkcjonowania podstawowych dziedzin życia obywateli.

Nazwa Sejm oznacza w języku staropolskim zjazd ludności ( zapis z Wikipedia).

W jednym z przekazów medialnych dowiadujemy się, iż zakaz wstępu do Sejmu otrzymały osoby, które przybyły do gmachu, by okazać swoje niezadowolenie z podjętej decyzji parlamentarzystów. Wówczas to ówczesna Pani Marszałek Ewa Kopacz wydała stosowne oświadczenie; cyt.

 „Jak poinformowała marszałek Sejmu Ewa Kopacz osoby, które demonstrowały w Sejmie zostaną objęte półrocznym zakazem wstępu do budynku. Izba dysponuje listą nazwisk. – Nie róbmy z Sejmu ciągłego miejsca do happeningów – podkreśliła.
Zdaniem marszałek pełną odpowiedzialność za incydent biorą ci, którzy zgłosili te osoby. – Osoby, które przychodzą do Sejmu, przychodzą z rekomendacji określonego posła lub klubu. Przykro mi, że spory polityczne są rozstrzygane rękoma ludzi, których sprowadza się z ulicy – powiedziała marszałek. Zaznaczyła, że nie ma możliwości ukarania osób, które zgłaszają gości do Sejmu. Natomiast są zapisy dotyczące osób wchodzących. – Jeśli taka osoba zakłóci porządek pracy Sejmu, pozbawiana jest wejścia do budynków sejmowych od trzech miesięcy do pół roku – poinformowała”.

W tym miejscu nasuwa się pytanie, – kto i wobec jakiej podstawy prawnej decyduje o okresie zakazu wstępu do gmachu? Zapoznałam się z regulaminem dotyczącym praw i obowiązków osób, które mogą przebywać na terenie Sejmu oraz wskazaniem osób, które do gmachu z różnych przyczyn nie mogą wejść. Brak jest czytelnego określenia dotyczącego wykroczeń oraz sankcji z tym związanych tj. terminów zakazu przebywania w budynku.

Co skłoniło i kto podjął decyzję o zakazie wstępu osób uczestniczących w okupacji Sejmu przez okres dwóch lat ( marzec 2014 r – kwiecień 2016 r?.

Byłam i ja gościem w Sejmie dzięki uprzejmości „Fundacji Promyk Słońca”, która troszczy się o osoby niepełnosprawne. Otrzymałam wyróżnienie za promowanie , pochylanie się nad losem chorych. W gronie była rzesza cudownych osób – Rodziców dzieci niepełnosprawnych .

Na spotkaniu podejmowano kilka istotnych tematów dotyczących złożonych problemów środowiska. Nikt nie krzyczał, nie używał wulgaryzmów, nie zachowywałam się w sposób łamiący standardy. Wzajemny dialog mógł mieć miejsce tylko dlatego, że przedstawiciele strony rządowej wyrażali chęć poznania problemów. Nie ma spraw niemożliwych, tylko chęć współpracy zrodzi efekty – to oczywiste.

Panie Marszałku,

Sytuacja, która nigdy nie powinna nastać w demokratycznym państwie ma swoje źródło w bierności decydentów, którzy przez wiele lat nie wyrażali woli wsłuchania się w nurtujące problemy opiekunów osób niepełnosprawnych. Swoje wywody koncentrują na poprawie jakości życia wobec nielicznych osób niepełnosprawnych.

Jednostka, jej potrzeby w normalnym funkcjonowaniu w codziennym życiu opisywana przez Rodziców, opiekunów stanowi praktyczne rozwiązania oparte na konkretnych przykładach, nie teorii, na której opiera się strona rządowa. Manipulacja Państwa zrodziła ogromny podział w środowisku osób niepełnosprawnych, ich opiekunów. Taki stan zapewne jest wygodny dla ekipy, która może swobodniej odrzucać postulaty ujęte w różnych przekazach.

Rolą Państwa jest wsłuchiwanie się w potrzeby społeczeństwa, koordynowanie trudnych spraw z korzyścią dla obywateli, nie przeciwko nim.

Z Pana przyzwolenia osoby broniące praw niepełnosprawnych mają zakaz wstępu do Sejmu, aby dalej nie mogły dyskutować, szukać rozwiązań na rzecz osób obarczonych bólem, cierpieniem, niemocą. Mają zakaz, bowiem nie gwarantują odpowiednich standardów zachowania.

Czy Wy, Posłowie, Senatorowie nie łamiecie standardów zasiadając w ławach poselskich, głosząc często niecenzuralne wypowiedzi z trybuny sejmowej, obrażając się wzajemnie, siejąc pogardę, okazując brak szacunku do siebie?

Jesteśmy świadkami awantur, przepychanek słownych, które toczą się w gmachu , w którym to powinna być zachowana pełna powaga właśnie przez Posłów. Obywatele dają Wam mandaty zaufania na czteroletni okres kadencji. Obecnie macie Państwo to szczęście, sprawujecie władzę już 7 lat.

Incydent grupy opiekunów osób niepełnosprawnych jest mikronem wykroczenia wobec Waszych działań, którego społeczeństwo jest świadkiem od lat.

Oni nie mają „berła, korony”, nie mają związków zawodowych. Skupieni są wokół jednego tematu – jak zapewnić godne życie swoim podopiecznym, jak chronić przez złem tego systemu. Mówili cicho, z czasem coraz głośniej, aż struna pokory pękła i wykrzyczeli swoją niemoc. Opiekunowie proszę o rozwiązanie danej sprawy, głos zostaje stłumiony, problem oddalony.

Panie Marszałku,

Decyzja Sejmu o zakazie wstępu do obiektu osób ujętych na „Waszej liście” jeszcze bardziej podzieliła środowisko. Ludzie dopatrują się „spisków”, manipulacji. Osoby z grona „wykluczonych” dodatkowo narażeni są na obelgi kierowane pod ich adresem.

O to Wam chodziło?- o zwady, wzajemne zwalczanie zmęczonych życiem ludzi?

Decyzja zupełnie pozbawiona logiki będzie miała swój ciąg w narastaniu podziałów. Oczywistym jest, iż brak możliwości prowadzenia dalszych rozmów na terenie Sejmu, gdzie takie dyskusje się toczą nie skieruje dyskryminowanych na obrady do Kiosku Ruchu na przykład. Zapewniam, że Oni potrafią prowadzić rozmowy w sposób merytoryczny z decydentami, którzy słuchają, wykazują chęć pomocy, działają na ich rzecz.

Zakładając, iż zostanie wyłoniona kolejna grupa do prowadzenia rozmów, – w jakim obliczu kolejnych postawicie?

Gwarantuję, że zostaną okrzyknięci stroną stojącą, broniącą interesów Rządu, nie osób niepełnosprawnych, choć może to być mylny osąd. Uważam, że rozmowy w tak trudnych tematach powinny być prowadzone z wieloma przedstawicielami, którzy będą argumentowali swoje racje. Rolą decydentów jest wspólne zmierzanie do konsensusu, nie odgradzanie się szczelnym murem przed ludźmi, swoimi obywatelami.

Panie Marszałku,

Proszę o cofnięcie niepojętej wręcz decyzji o zakazie wstępu osobom wskazanym na „czarnej liście”. Proszę o wykazanie odrobiny empatii, oceny moralnej decyzji, która godzi w środowisko osób tak bardzo zmęczonych życiem, którzy walczą o każde jutro dla swoich chorych bliskich.

Proszę poinformować zainteresowanych o zmianie stanowiska.Lekceważycie ich Państwo w wyjątkowo niegodny sposób. Czy Oni na to zasłużyli?

Kolejny raz podkreślam – oddałam swój głos na Pana, prosiłam bliskich, znajomych o poparcie Pana kandydatury do Parlamentu. Dzisiaj wstyd mi za ogólny stan kraju, za niemoc, sposób traktowania ludzi, którzy mają rzucane kłody na swoje ścieżki. Niepełnosprawny, Jego opiekun sam nie pokona często prostego odcinka.Rzucenie im dodatkowych barier?

Cieszcie się zdrowiem decydenci. Los zaskakuje, to jedno jest pewne.

Liczę na zrozumienie problemu, zniesienie zakazu wstępu do gmachu Sejmu.

 „Wszelka władza społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli narodu” – motto na stronie Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej.

Małgorzata Klemczak

Źródło cytatu: „http: //www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/807894,Arabski-kara-cie-nie-ominie-Zakaz-wstepu-do-Sejmu-dla-demonstrantow

Zdjęcie: własne archiwum

PS. List w dniu dzisiejszym zostaje przekazany na adres Kancelarii Sejmu.