BIAŁE KOŁNIERZYKI ZOSTAŁY OSZUKANE?? I TO W BIAŁYCH RĘKAWICZKACH… PEWNIE NA JAKIEŚ 600 TYSIĘCY (CASE KOMPROMITACJI).
Pytacie, kiedy zawiadomienie do prok. w sprawie Binkowski i Białe Kołnierzyki, a właściwie BRACI B. Już niedługo.
Czekaliśmy na publikację przez Białe Kołnierzyki sprawozdania finansowego za 2022 r. I niestety porównań splagiatowanych treści jest nadal bardzo dużo i to trwa, a materiału dowodowego ciągle przyrasta. Ogólnie, po konsultacjach z paroma kancelariami (żaden lekarz nie powinien leczyć się sam! więc i ja nie będę sam tej sprawy prowadził) doszliśmy do jednego wniosku: prawnicy Binkowskiego zapewniający go o pewnym zwycięstwie… wkręcają go jak amatora.
ZAPYTAJCIE ICH O TO KONIECZNIE! Bo to MYK IDEALNY NA FORUM O „BIAŁYCH KOŁNIERZYKACH”.
Jak już wiadomo, porównania splagiatowanych tekstów są miażdżące, tak jak podszywanie się pod mój tytuł, ukrywanie nazwiska Binkowski w książce czy wyłudzenie ode mnie materiałów (pod pozorem zamówienia szkolenia) natychmiast włączonych do książki o VAT. Tak więc, wygląda na to, że Białe Kołnierzyki zatrudniły prawników, którzy ich w białych rękawiczkach nacinają na wielką fakturę – chichot losu. Z braci B. się nie śmiejemy, bo to pożałowania godne postępowanie, wielkie tchórzostwo i pokaz braku znajomości prawa, a pamiętajmy, że wydali „książki” w których swoich Czytelników pouczali o prawie i o tym jak się oszukuje frajerów. Cóż, chyba sami powinni swoją książkę przed jej sprzedażą przeczytać…
Wracając do meritum – zawiadomienie już jest grube, tu się nic nie przeczeka, nikt braciom B. nie odpuści co najmniej pół miliona. Na Młodych Wilkach uczą, że „to nie moja ręka”, ale w prawdziwym świecie jak Was złapią, to trzeba „łapaczy” po rękach całować, żeby Waszą puścili. Tylko żeby to wiedzieć, trzeba mieć prawdziwe doświadczenie w PG i procesowe, a nie tylko zgrywać się na eksperta, co spisał od innych. Nomen omen ode mnie splagiatowali, że jak się ktoś dał wkręcić w karuzelę VAT, to trzeba się szybko przyznać i przeprosić, żeby wyrok był łagodniejszy i koszty mniejsze. Przepisać umieli, ale już nie zrozumieli.
Rozsądny „biały kołnierzyk” zacząłby kręcić, że w sumie może to faktycznie zaglopował się z inspiracją i on to nie miał złych intencji, przeprasza, trochę zapłaci za „franczyzę” bo on niewinny i cnotliwy jak dziewica na porannej modlitwie u Ojca Rydzyka, a tu nic – twarda recydywa co idzie w zaparte pomimo dowodów, bo wiocha by była nie pokazać charakterniaka przed frajerami z cynkówką. Tak czy inaczej mnie zainspirowano – w kontynuacji „JAK KRAŚĆ” opiszę w jednym z rozdziałów dokładnie tą sytuację i pokażę, jak działa profesjonalista z dobrym prawnikiem, a jak amator, który nie wie o co chodzi.
Btw – gdzie ci prawnicy Braci B., skoro żaden nawet jednym zdaniem nie odpisał na przedsądowe wezwanie mojego Wydawcy? Za drogo zapłacić im za pismo? Może pożyczyć na ich odpowiedź?
APELUJĘ – UJAWNIJCIE MI WRESZCIE NAZWISKA TYCH ASÓW PALESTRY!!! NIECH ICH POZNA CAŁY ŚWIAT! A NAJLEPIEJ OPUBLIKUJCIE ICH OPINIĘ PRAWNĄ DOT. nie samego tytułu ale też plagiatu treści, wyłudzenia treści pod pozorem współpracy szkoleniowej i czynów nieuczciwej konkurencji – POŚMIEJMY SIĘ WSZYSCY Z TEGO, W CO IM WIERZYCIE. WYZYWAM WAS BRACIA BE. – OPUBLIKUJCIE NA GRUPIE BIAŁE KOŁNIERZYKI i NA PROFILU ICH KOMPLETNĄ OPINIĘ PRAWNĄ! ALBO NAPISZCIE PRAWDĘ SWOIM CZYTELNIKOM, ŻE NIKT WAM TAKIEJ OPINII NIE DAŁ I NIE WPROWADZAJCIE LUDZI W BŁĄD. Splagiatowanie mojej treści to jedno, ale okłamywanie własnych Czytelników, to już 7 dno piekła i pokaz pogardy względem ludzi, którzy Was karmią…
Jak też widać, moi przeciwnicy nadal są tchórzami – zamiast udostępnić u siebie mój post z wybranymi dowodami plagiatu, aby „udowodnić” swoim fanom, że ich nie zrobili w jajo i to ja jestem „oszołomem”, to… milczą i blokują moich Czytelników zadających niewygodne pytania. Nie odpowiedzieli też słowem na przedsądowe wezwanie mojego Wydawcy, zero – jednego słowa nie napisali, tacy są pewni siebie. Zapamiętali z amerykańskich seriali tylko formułkę, że „cokolwiek powiedzą może być użyte przeciwko nim w sądzie”. Cóż, w Europie jest trochę inaczej – milczenie w sprawach gospodarczych jest w zasadzie przyznanamiem się do winy.
Powiem wprost – jak robiąc tak durne błędy prawne ci ludzie śmią pouczać swoich fanów i pisać do nich z perspektywy ekspertów od przestępstw ekonomicznych? Tak na rympał kradną nie artyści złodziejskiego fachu, TYLKO AMATORZY, którzy o prawie i pozorowaniu dobrej woli w procesie NIE MAJĄ ZIELONEGO POJĘCIA. JAK KRAŚĆ WEDŁUG BIAŁYCH KOŁNIERZYKÓW? Naściemniaj Czytelnikom, opisz cudze ustalenia jako własne (przy okazji popełniając przy skrótach myślowych rażące błędy merytoryczne), opisz parę osiedlowych plotek, zbierz od nich wpłaty i milcz w ciemnościach tajemniczo, niczym her Flick z Allo Allo filujący w krzakach przebrany za drzewo. Panie Binkowski, to nie wyrafinowany „biały kołnierzyk”, to poziom Kercelaka lat 30-tych. Naprawdę wstyd – groziłeś Pan pozwami za zarzut plagiatu to pozywaj, albo przepraszaj. Nie stój w rozkroku, bo to przykry widok.
I nie udawaj Pan, że nie czytasz, skoro piszesz do ludzi, że archiwizujesz każdy mój post na cele dowodowe.
Foto: FREEPIK
Autor: Kazimierz Turaliński Polski dziennikarz śledczy, politolog, ekonomista, specjalista ds. windykacji i bezpieczeństwa gospodarczego. Autor książek o przestępczości zorganizowanej i służbach specjalnych. W 2016 roku pełnił funkcję eksperta Biura Analiz Sejmowych skierowanego do obsługi Sejmowej Komisji Śledczej ds. Amber Gold. Odpowiadał m.in. za analizę kryminalną tej sprawy.
Specjalizuję się w materii bezpieczeństwa i wywiadu gospodarczego oraz w sprawach karnych – kryminalnych, gospodarczych i skarbowych. Swoją drogę z wykonywanym zawodem rozpocząłem studiując prawo, nauki polityczne oraz ekonomię w specjalizacji podatkowej. Przeszedłem szkolenia prowadzone przez specjalistów służb cywilnych i wojskowych: polskich, amerykańskich, izraelskich i rosyjskich. Posiadam należne „z urzędu” uprawnienia do licencji II stopnia ochrony osób i mienia. W międzyczasie pracuję nad rozprawą doktorską z zakresu prawa konstytucyjnego i karnego.
Z komercyjnym sektorem bezpieczeństwa gospodarczego jestem związany od 2000 roku. Od tego czasu zrealizowałem ponad 900 zleceń, w tym rozwiązywałem problemy osób z listy najbogatszych Polaków, spółek giełdowych oraz działaczy politycznych, a także nagłaśniałem sprawy bulwersujących zbrodni i afer gospodarczych. Nie zliczę, ile razy konfrontowałem się z zawodowymi oszustami, brutalnymi kryminalistami, czy działającymi na ich rzecz prawnikami oraz skorumpowanymi funkcjonariuszami. Organizowałem obsługę prawno-detektywistyczną oraz ochronę fizyczną w państwach takich jak Rosja, Ukraina, Włochy, Francja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Pełniąc funkcje dyrektorskie zbudowałem w minionej dekadzie dwa duże piony realizacyjne w sieciach polskich kancelarii prawno-finansowych, a jako ekspert ds. karno-gospodarczych pełniłem funkcję partnera kancelarii JanSzed. Świadczyłem również usługi doradcze w sprawach przestępczości gospodarczej na rzecz komisji sejmowej w ramach działalności Biura Analiz Sejmowych. Następnie, wraz z moim zespołem zrzeszającym profesjonalistów z zakresu prawa karnego i cywilnego oraz detektywistyki, w większości składającym się z byłych oficerów służb państwowych, świadczyłem usługi na rzecz indywidualnych klientów, podmiotów gospodarczych, agencji detektywistycznych i kancelarii prawnych.
Jestem autorem ponad stu reportaży publikowanych w prasie polskiej, brytyjskiej i niemieckiej, autorskich programów szkoleniowych, szeregu publikacji książkowych z zakresu przestępczości zorganizowanej oraz aspektów prawno-ekonomicznych międzynarodowej przestępczości gospodarczej i bezpieczeństwa, a także podręczników branżowych. Część z nich zyskała uznanie uczelni wyższych i trafiła na listy literatury podstawowej studiów z zakresu detektywistyki, wywiadu gospodarczego oraz typologii przestępców m.in. na Uniwersytecie Jagiellońskim, w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, czy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Miałem też zaszczyt poprowadzić prelekcje podczas polskich sympozjów globalnej organizacji Strategic and Competitive Intelligence Professionals – SCIP zrzeszającej międzynarodowych ekspertów ds. wywiadu konkurencyjnego. Od 2014 roku prowadzę wykłady na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie na kierunku studiów Strategiczny wywiad biznesowy. Wprowadzam studentów w tematykę „przestępstw gospodarczych” oraz „granic prawnych wywiadu biznesowego„, czyli prawa karnego i cywilnego. Od 2016 roku wykładam na tej samej uczelni zagadnienia „kontrwywiadu biznesowego” na kierunku Bezpieczeństwo biznesu, obejmujące metodykę ukrywania tajemnic przedsiębiorstwa i przeciwdziałania szpiegostwu przemysłowemu. We wcześniejszych latach miałem przyjemność również poprowadzić wykłady otwarte m.in. na Uniwersytecie Warszawskim, Akademii Obrony Narodowej oraz w Szkole Głównej Handlowej. Zapraszam także na zamknięte szkolenia z zakresu bezpieczeństwa biznesu, organizowane przez ARTEFAKT.edu.pl sp. z o.o..
Aktualnie ograniczam świadczenie opisanych wyżej usług i koncentruję się na aktywności publicystycznej i dydaktycznej.
Zostaw komentarz