Nie rozumiem oburzenia, jakie wywołał chamski wpis Pawła Kukiza na facebooku w sobotę 7 marca. Wszak to jedynie kontynuacja wcześniejszych…

Pamiętamy, jak jeszcze niedawno tłumaczył się po równie udanych wpisach w 2018 roku pod adresem byłych członków klubu KUKIZ’15.

„I taki bacik po pupci…. :-) Widzę to! Wilk w ekstazie (w pończochach) , łajany przez Jakubiaka w kadzi a obok masturbujący się Korwin przy odbycie Kornela :-) Kto będzie najładniejszy – dostaje wodociągi w Radomiu.”

Po krótkim wypieraniu się i zwalaniu winy na obcych, co to mieli zawładnąć jego twitterowym kontem, wyznał:

Odreagowanie po ciężkiej kampanii, odejście posła Jakuba Kuleszy i knucia wewnątrz klubu trochę mnie przerosły; bardzo przepraszam za wulgaryzmy, to nie powinno mieć miejsca.”

I dodał:

W Niedzielę nigdy co prawda o polityce nie piszę ale dziś muszę zrobić wyjątek. Wczoraj przypomniałem sobie, że to jednak piątkowa noc przejęła i mnie i moje konto na tweeterze… Kogo nigdy w życiu taki »piątek« nie przejął – niech pierwszy rzuci kamieniem!”

(Oba wpisy za: facebook.)

Najwyraźniej wypowiedź pod postem Piotra Wrońskiego był wynikiem soboty, która równie jak ongiś piątek wzięła w obroty posła Kukiza.

https://www.facebook.com/alternatywa.spoleczna/

Bo faktycznie – po stronie MAM poseł Paweł Kukiz ma już same zera.

Ówczesny poseł Janusz Sanocki tak podsumował dorobek lidera KUKIZ’15 w 2019 roku.

w ciągu trzech lat Kukiz pozbył się z klubu prawie połowy posłów, a co więcej w sferze haseł ustrojowych, które dały mu sukces wyborczy, Kukiz nie zrobił przez 3 lata dokładnie nic, żeby w jakikolwiek sposób przybliżyć ich realizację. Dziś lider żali się, że nie mógł dokonać zmiany ordynacji, ale w tej sprawie nie podjął przecież żadnych kroków. ŻADNYCH. Nie zaproponował Jarosławowi Kaczyńskiemu nic na tym polu, nie wyszedł z własną inicjatywą ustawodawczą, nie podjął także – chociaż mógł – żadnej akcji uświadamiającej obywateli jak ważna jest to kwestia zmiany sposobu wybierania posłów, jak sposób wybierania determinuje w konsekwencji działanie Sejmu i postawy poszczególnych posłów.

Nic dokładnie Paweł Kukiz w tej materii nie zrobił. A dysponował środkami finansowymi, miał gotowych do działania posłów, miał dostęp do mediów – zaplecze o którym tak Obywatelski Ruch JOW jak i stowarzyszenia walczące z patologiami w sądach – mogły przed 2015 tylko pomarzyć.

(…)

Z poważnej propozycji zmian ustrojowych lider Kukiz nie przyjął nic do swojej sejmowej praktyki. Lider wręcz pokazuje, że nie bardzo go interesuje działalność poselska bo – z tego co wiem – jego obecność nawet na posiedzeniach własnego klubu jest sporadyczna.

Z antyustrojowej tematyki pozostała obrazoburcza retoryka Pawła, który jak to na celebrytę przystało, a to nazwie Sejm cyrkiem, a to napadnie na partyjniactwo nie zważając na to, że sam w istocie stworzył najbardziej wodzowską grupę w Sejmiepoczynając od nazwania klubu swoim nazwiskiem, a skończywszy na praktyce działania, w której regulaminy, statut, linię programową zastępuje kaprys lidera. A jak się komu nie podoba to won!

Zjawiska te są aż nadto widoczne i tylko ogólna nędza polskiej polityki sprawia, że Kukiz’15 w badaniach wykazuje poparcie powyżej wyborczego progu. Sądzę jednak, że jest to wynik zawyżony i w najbliższych wyborach Paweł Kukiz ani jego kandydaci (jeśli będzie takich miał) po prostu do Sejmu nie wejdą.

Faktycznie. KUKIZ’15 skapitulował przed wyborami 2019 r. Zamiast iść do wyborów pod własnym szyldem „antysystemowiec” zwalczający „partyjniactwo” postanowił zasilić uznawanych wcześniej przez siebie za „zorganizowaną grupę przestępczą” ludowców z PSL.

Co dało mu reelekcję. Jednak dla większości posłów KUKIZ’15 zakończyło się sromotną porażką.

I tak to z leadera poważnego (przynajmniej na początku VIII kadencji Sejmu) klubu stał się dyżurnym trefnisiem politycznym, używanym po to tylko, by móc przypiąć kolejną łatkę PiS.

Co z tego, że łatka za chwilę odpadnie?

Za chwilę pojawią się kolejne.

.

Ubaw po pachy mają natomiast wszyscy ci, którzy za dobrą monetę brali ostry kurs Pawła Kukiza przeciwko partiom.

Właściciel najbardziej rozpoznawalnego w Sejmie głosu przełożył wajchę, i to aż o 180 stopni.

We wtorek, 3 marca 2020 r. zapowiedział… utworzenie partii. Nazwa skromniejsza, nie uwypuklająca nazwiska „wodzusia”. Już nie KUKIZ’15, a K15.

Złośliwi mówią, że cyfra oznacza liczbę potencjalnych członków nowej kanapy.

Bo też trudno przypuszczać, że będzie inaczej.

Zakładając partię Paweł Kukiz dosadnie pokazuje, co faktycznie znaczyła jego „antysystemowość” i liczne filipiki przeciw systemowi partyjnemu, obecnemu w całym demokratycznym świecie.

Tymczasem jakieś ¾ wyborców KUKIZ’15 dało się złapać na ten polityczny greps.

Do coraz większej liczby wyborców b. stowarzyszenia dotarło również i to, że szumnie zapowiadana jako jedyna właściwa reforma wymiaru sprawiedliwości – wprowadzenie sędziów pokoju, tak naprawdę była jedynie faceliftingiem niesławnej pamięci kolegiów ds. wykroczeń, znanych z PRL.

Jeden z ostatnich posłów, którzy w minionej kadencji odeszli z całkiem już upadłego klubu KUKIZ’15, Tomasz Rzymowski, gratuluje Kukizowi działania na szkodę zjednoczonej oPOzycji.

 – Przede wszystkim cenię Pawła Kukiz za to, że w tej chwili robi taką dywersję na tyłach Polskiego Stronnictwa Ludowego, bo bardziej czarnego scenariusza niż secesja Pawła Kukiza w ramach Koalicji Polskiej nie można było sobie przyśnić. Można więc powiedzieć, że to dobra rzecz, że Paweł Kukiz w tej chwili, w tym momencie, w apogeum kampanii wyborczej zamierza założyć własną partię polityczną.

.
I tak właśnie trzeba na to patrzeć.

Paweł Kukiz – polityk obciachowy.

Na dodatek opanowany przez syndrom końca tygodnia.

8.03 2020