Polska po wyborach 2015 roku stała się nie tylko polem bitwy, ale również poligonem doświadczalnym dla grupy faktycznie trzymających władzę tzw. liberalnych demokratów.

 

 

Wypróbowany w Polsce scenariusz (protesty celebrytów, „marsze kobiet”, udawana troska o stan demokracji) tym razem stanowi rzeczywistość ostatnich dni USA.

 

To również protesty na całym świecie, zupełnie tak samo, jak w przypadku polskich wyborów.

 

 Ekipie Trumpa nie udało się przekonać do występu na jego inauguracji żadnego pierwszoligowego muzyka. Potwierdzono występ artystek rewiowych i chóru mormonów.

.

Obie inauguracje Baracka Obamy – cztery lata i osiem lat temu – uświetniły występy czołowych artystów: Beyonce, Arethy Franklin, Kelly Clarkson, James Taylora i Itzhaka Perlmana. Znani artyści zaśpiewali też na koncertach towarzyszących głównym uroczystościom. Gośćmi na zaprzysiężeniu było wielu przedstawicieli świata rozrywki i kultury. Wielu z nich otwarcie agitowało za wyborem Obamy osiem i cztery lata temu, a w ostatnich wyborach – za Hillary Clinton.

.

Inaczej wyglądać ma uroczysta inauguracja prezydentury Donalda Trumpa 20 stycznia. Wg doniesień amerykańskich mediów, m.in. Politico, ekipie miliardera nie udało się jeszcze przekonać do występu żadnego znaczącego muzyka. (…)

.

Potwierdzono udział 16-letniej Jackie Evancho z show „Mam talent” oraz męskiego chóru mormonów z Salt Lake City i tancerek rewiowych z Radio City Rockettes. W przypadku tych ostatnich nie obyło się jednak bez oporu – z ekipą Trumpa porozumiewał się przedstawiciel Madison Square Garden. To firma od słynnej hali sportowo-widowiskowej jest właścicielem praw do występów, nie tancerki. Część z artystek nie chce wystąpić – piszą m.in. „Hollywood Reporter” i CNN. Członkini zespołu Phoebe Pearl zamieściła nawet na ten temat wpis na Instagramie, jednak później go usunęła.

.

Podobnie zachowują się czołowe gwiazdy muzyki. Występu odmówili ekipie Trumpa Celine Dion, Kiss i Elton John. Gdy jeden z doradców Trumpa zapowiedział udział w uroczystości brytyjskiego muzyka, rzeczniczka Johna Fran Curtis oświadczyła w BBC, że artysta nie wystąpi. Także tenor Andrea Bocelli poinformował, że nie zaśpiewa dla Trumpa.

.

Jak zareagował nowy prezydent? Po tym, jak gwiazdy odrzuciły jego propozycje, stwierdził, że wcale mu na nich nie zależy: „Ja chcę LUDZI” – napisał na Twitterze.

.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21167880,gwiazdy-nie-chca-wystapic-na-inauguracji-trumpa-elton-john.html

 

 

 

Ta i inne utrzymane w podobnym duchu informacje spotkały się ze zdecydowana reakcją Białego Domu:

 

Rzecznik Białego Domu oskarżył środowisko dziennikarskie, że sieje zamęt i przyczynia się do podziałów społecznych poprzez wprowadzanie fałszywej narracji. Zapowiedział, że „media będą pociągane do odpowiedzialności”.

 

W ocenie rzecznika Trumpa Seana Spicera „podczas gdy oczy całego narodu były skierowane na pokojowe przekazanie władzy w piątek, niektóre media zaangażowały się w przedstawianie skrzywionego obrazu wydarzeń”. Spicer zarzucił też dziennikarzom, że celowo podawali zaniżone szacunki liczby uczestników. Wytknął też błędy reporterskie niektórych dziennikarzy. Zapowiedział, że „media będą pociągane do odpowiedzialności”.

 

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1718646,Administracja-Trumpa-zarzuca-mediom-manipulacje-i-grozi

 

 

Wyobrażacie sobie, do jakich histerii POsłanek i POsłów doprowadziłaby zapowiedź pociągnięcia do odpowiedzialności za prowadzenie fałszywej narracji i sianie zamętu polskojęzycznym mediom? Rosyjskiej stacji TVN czy „gazecie wyborczej”?

 

Wtedy na pewno Petru uznałby prez. Dudę za inkarnację Bieruta. 😉

 

 

Jednak trzeba zauważyć, że „odmowa” śpiewania aktualnemu prezydentowi testowana była wcześniej w Polsce.

 

Rodowicz i Kayah nie chciały śpiewać dla prezydenta Dudy?

21.12.2015, 08:49 | Aktualizacja: 22.12.2015, 08:53

Jak podaje „Super Express”, organizatorzy kolędowania w Pałacu Prezydenckim mieli w tym roku spory problem z listą artystów, którzy chcieliby zaśpiewać przed Andrzejem Dudą:

Wszyscy artyści z najwyższej półki odmawiali. Oficjalnie z powodu przepełnionych kalendarzy, nieoficjalnie zdradzali, że nie chcą być utożsamiani z prezydentem, który kpi z prawa – zdradza tabloidowi jeden z pracowników TVP.

Wśród gwiazd, które chętnie brały udział w takich koncertach w minionych latach, a w tym roku odmówiły, są Kayah i Maryla Rodowicz. Oficjalnie jednak artystki wymówiły się zajętym grafikiem.

http://rozrywka.dziennik.pl/plotki/artykuly/508726,kayah-i-maryla-rodowicz-odmowily-koledowania-z-prezydentem-andrzejem-duda.html

 

Kolejny krok skierowany przeciw prezydentowi Donaldowi Trumpowi to również kalka akcji wcześniej testowanej w Polsce.

 

To pierwszy dzień Donalda Trumpa jako prezydenta Stanów Zjednoczonych, a już na całym świecie ludzie wychodzą na ulice, żeby zaprotestować przeciwko jego administracji – podaje CNN informując o „Marszu kobiet”, który odbywa się dziś w Waszyngtonie i innych krajach. W stolicy USA udział w demonstracji bierze co najmniej kilkaset tysięcy osób.

Ideą marszu jest podniesienie świadomości na temat praw kobiet, a także praw obywatelskich. Zdaniem protestujących w czasie prezydentury 45. prezydenta USA mogą one być zagrożone.

(…)

Podobne marsze odbywają się dziś także w Niemczech. Protestujący trzymali transparenty „Make America afraid again”, „Women’s rights are human rights”.

http://wyborcza.pl/7,75399,21275274,marsz-kobiet-przeciwko-trumpowi-w-waszyngtonie-na-ulice-wyszlo.html

 

 

To jednak tylko wierzchołek góry lodowej.

 

Do walki z demokratycznie wybranym prezydentem wyruszyła organizacja Avazz (w języku perskim – głos). Ta istniejąca od 2007 roku organizacja pozarządowa deklaruje, że liczy już sobie 43.363.391 członków (22.01 2017). *

 

Ta finansowana przez George Sorosa grupa organizuje kolejny protest:

 

 

Przyjaciele i Przyjaciółki!

Za nami 48-godzinny seans nienawiści.

 

Dzień po zaprzysiężeniu Trumpa na prezydenta USA przywódcy skrajnej prawicy z całej Europy spotkali się niewielkim niemieckim mieście. O czym dyskutowali? O tym, jak falę, która poniosła Trumpa do wyborczego zwycięstwa, wykorzystać do przejęcia władzy na całym kontynencie.
Tak właśnie powstaje zorganizowana nienawiść.

Są silni i właśnie mają swoje pięć minut. Dlatego musimy się im przeciwstawić – zanim będzie za późno. Już dziś zacznijmy budować nasz własny ruch. Zatrzymajmy tę falę, zanim zniszczy przyszłość naszą, naszych dzieci i całej planety.

Sądzisz, że Ciebie to nie dotyczy? Jeszcze niedawno wszyscy żyliśmy w przekonaniu, że kandydatura Trumpa to jakiś żart, a dzisiaj ten człowiek ma dostęp do broni nuklearnej! Koszmar się ziścił.

Na naszych oczach fala ksenofobii przetacza się przez kolejne kraje, ale społeczność Avaaz istnieje i działa na całym świecie! W trakcie ostatnich wyborów prezydenckich w USA dotarliśmy do ponad 2 milionów wyborców z tzw. „stanów niezdecydowanych”. Tym razem to nie wystarczyło. Aby wygrać kolejną bitwę w tej wojnie, musimy być więksi i silniejsi.

 

Marine Le Pen, kandydatka nacjonalistów na prezydenta Francji i przyjaciółka Putina, dopiero co próbowała potajemnie spotkać się z Trumpem. Teraz wybrała się na hejterski zjazd do Niemiec, by kreślić plany zjednoczenia ogólnoeuropejskiej skrajnej prawicy. Narodowcy ostrzą zęby na władzę: wkrótce wybory we Francji, Włoszech, Niemczech, Holandii….

Jeśli chcemy ich zatrzymać, musimy działać na niesamowitą skalę. Avaaz to największy internetowy ruch w historii – jak nikt inny jesteśmy w stanie to zrobić!
Razem osiągnęliśmy już tak wiele: dzięki nam nastąpił przełom w polityce klimatycznej, wielokrotnie ratowaliśmy Internet przed zakusami rządów i wielkiego biznesu, pokonaliśmy korporacyjnych gigantów pokroju Monsanto, objęliśmy ochroną ogromne połacie lasów i oceanów. Jednak tym razem mierzymy się ze starym i dobrze znanym przeciwnikiem: ludzką nienawiścią. By pokonać jej niszczycielską siłę, musimy stać się czymś więcej.

 

Historię tworzą decyzje i codzienne wybory zwykłych ludzi. Pokolenia naszych rodziców i dziadków pokonały demona nacjonalizmu i zjednoczyły Europę. Teraz kolej na nas.

 

Sprostajmy wyzwaniu naszych czasów!

Z nadzieją i determinacją,

Danny, Ricken, Emma, Alice, Camille i Diego wraz z całym zespołem Avaaz

 

 

Tej treści maile otrzymują ludzie, którzy choć raz podpisali się pod apelem w obronie słoni itp.

 

Generał Soros ogłasza mobilizację swoich wirtualnych hufców.

 

Wzywa do walki w imię przodków, którzy razem pokonali demona nacjonalizmu i zjednoczyli Europę.

 

Pewne jest, że z „kampanii polskiej” wyciągnął nauczkę. Poparzmy raz jeszcze na apel:

 

Jednak tym razem mierzymy się ze starym i dobrze znanym przeciwnikiem: ludzką nienawiścią. By pokonać jej niszczycielską siłę, musimy stać się czymś więcej.

 

Czy to oznacza, że pośród członków Avazz będą rekrutowani bojownicy, którzy zamiast protestu internetowego będą protestować w realu?

 

Jakie ten protest przybierze formy, skoro nawet te z pogranicza prawa karnego nie odniosły w Polsce spodziewanego efektu?

 

Dobrze pamiętamy ofiarę podobnego prania mózgu, dokonywanego przez środowiska równie mocno związane z Sorosem.

 

To Ryszard Cyba, niedoszły zabójca Kaczyńskiego, morderca Marka Rosiaka, pracownika biura poselskiego PiS.

 

Nienawiść sączona 24 godziny przez 7 dni w tygodniu wydała owoce.

 

To jednak siewcy nienawiści oskarżają innych o nienawiść.

 

Tak samo, jak niegdysiejsze Imperium Zła, Związek Sowiecki, szykując się do podboju Europy głośno krzyczało o światowym pokoju i konieczności jego obrony.

 

Od 1945 roku niewiele zmieniło się w mentalności ludzi uzurpujących sobie władzę nad światem.

 

Władzy, raz zdobytej, nie oddamy nigdy. Nie dlatego, aby ktokolwiek z nas pragnął tego dla siebie, tej władzy. Każdy z nas z wielką chęcią pozbyłby się osobiście tego ciężaru, który na nim spoczywa w tym najcięższym okresie gospodarczym, w jakim znajduje się Polska. Władzy nie oddamy dlatego, aby narodu polskiego nie spotkała nowa zguba, która mu grozi w wypadku fałszywej linii politycznej, którą próbuje narodowi narzucić reakcja.

 

To słowa wypowiedziane jeszcze w Moskwie, 18 czerwca 1945 roku, przez Władysława Gomułkę, na posiedzeniu tzw. rządu tymczasowego.

 

Dzisiaj prawie dokładnie słyszymy wersję light tych samych słów z tą tylko modyfikacją, że zamiast Polska słyszymy Europa lub Stany Zjednoczone a „naród” zastąpiło „społeczeństwo otwarte”.

 

Słowo „demokracja” w pojęciu tzw. lewicy jest bowiem tylko opium dla mas, mającym zasłonić prawdziwy obraz ciągle tej samej dyktatury.

 

 

 

 

22.01 2017

 

 

________________________________________________________

* AVAAZ czy AWACS?

autor: Hartmurt Barth-Engelbarth

Poprzez różne petycje u attac i innych organizacja o nazwie AVAAZ robi sobie obecnie reklamę w sprawie Free Tibet jak i dla rezolucji Free Zimbabwe. Co się za tym kryje? Nie, to nie jest nawoływanie do wkroczenia. Chodzi po prostu o prawa człowieka, o demokrację i oczywiście należy się po tym podpisać! Albo raczej nie?

AVAAZ jest sprytnie zrobioną próbą post-Bushowskiej polityki imperialnej – tak aby już niejako na wyrost lansować tą politykę jako „demokratyczną”. Amerykańskie: organizacja-matka CIVIC ACTION oraz organizacja-matka MOVE-ON często w podejrzany sposób podkreślające ich status NGO (NGO, Non-Governmental Organization czyli organizacja pozarządowa), podobnie jak i ich europejska córka AVAAZ – zasiedliły się na obrzeżu „Demokratów” i wspomagane są przez znanych „Demokratów” jak Al Gore – kontrkandydat Georga Busha w jednym z ostatnich wyborów prezydenckich.
Zarówno MOVE-ON, CIVIC-ACTION jak i AVAAZ są próbą Obamowskiego skrzydła „Demokratów” aby przejąć ruchy praw obywatelskich, części ruchów pokojowych a w szczególności ruchy takie jak przeciwko wojnie w Iraku, jednak bez wprowadzania w nich istotnych, strukturalnych zmian. Obydwie organizacje-matki w USA faktycznie wydają się pełnić demokratyczne funkcje, nawet organizować sprzeciwy lub angażować się we wpływy na Kongres (i na fundusze sponsorujące Obamę), lecz zasadniczo obydwie spełniają funkcję faceliftingu, kuracji dla świeżych komórek, kuracji bankrutującego już systemu.(…)

CO?

AVAAZ jest łapaczem szczurów na wyprawy krzyżowe przeciw pojawiającym się, potencjalnym „Złym Chłopcom” („Bad Guys”) w strategicznie ważnych politycznie, strategicznie i zdefiniowanych zasobami naturalnymi miejscach. Wczoraj Zimbabwe, potem Tybet, jutro Sudan (czy Syria*), a najbliżej – „prawa człowieka” w Iranie.

KTO?

Założyciele AVAAZ-u to: MoveOn.org oraz Res Publica – obydwie te organizacje są w ścisłym związku z Georgiem Sorosem i otrzymały od niego dużo pieniędzy. Soros jest najbardziej znanym spekulantem i menadżerem tzw Hedge Fonds na świecie. Jest uosobieniem tzw kapitalizmu-szarańczy.(…)

Źródła do artykułu:

Wer und was steckt hinter AVAAZ?

http://info-agent.blogspot.com/2011/04/wer-steckt-hinter-avaaz.html

http://www.barth-engelbart.de/?p=413

http://hintergruende2012.blogspot.com/2011/04/avaaz-george-soros-warum-vorsicht.html

 

całość tu: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/pogromcy-iluzji-uwaga-kto-i-co-kryje-sie-pod-avaaz-org-2013-05