Poznałem raport podkomisji smoleńskiej i oglądam posiedzenie komisji obrony Sejmu RP. Niestety, potwierdza to moją ocenę, którą podałem w radiu KChT Radio dla Ludzi Rosądnych (tutaj) kilka dni temu.

Nie neguję wybuchu, ale to moje prywatne zdanie. Uważam jednak, że ten raport nie wyjaśnia tego, co stało się z Tupolewem, ale będzie miał sens dopiero wtedy, gdy w jego rezultacie powstanie zespół operacyjny złożony z oficerów operacyjnych polskich służb specjalnych (wywiady, kontrwywiady tylko) i ów zespół poszuka odpowiedzi na pytania, rodzące się z tego raportu: kto, kiedy i jak?. Są to pytania podstawowe, jeśli przyjmiemy, iż podłożono w samolocie ładunek wybuchowy.

Z tekstu raportu nie wynika wprost, iż raport podkomisji miał służyć obaleniu tez komisji Millera i Anodiny, a nie znalezieniu winnych. Niestety, to właśnie wynika. z prezentacji przedstawionej w czasie komisji. A szkoda, bo Anodina i Miller „obalili się” sami kilka lat temu.

Nadal nic nie wiemy i możemy tylko określić stopień prawdopodobieństwa tego, co stało się nad Severnym.

Na koniec, jeszcze jedna uwaga. W raporcie nie ma nic o czynniku, który mógłby wzmocnić hipotezę, iż Rosjanie wiedzieli o bombie i zdetonowali ją, dlatego skierowali samolot ma las.
To tylko hipoteza i jeśli przyjmiemy. jej wymowę, to gdzie są natychmiastowe działania MSZ, Premiera, Prezydenta oraz służb specjalnych i prokuratury?

Dlaczego nie ma żadnej reakcji. Chyba nie tylko ja dostałem nagle tekst.

ps. Komisja zamienia się w pyskówkę nie dotyczącą Smoleńska tylko PE. Żałosne! A Braun, który nie boi się nazwać niektórych z komisji Millera kłamcami smoleńskimi, mówi teraz tak, jakby posłuchał mnie w radiu i przeczytał co napisałem.