Nie komentuję wybuchu w Manchester. Jeśli to zamach, pewnie tak, to w okrutny sposób powiem, że sami Brytyjczycy pracowali na takie wydarzenia od wielu lat. Brytyjscy dziennikarze robią wszystko, by właściwą dyskusję skierować na bzdury o wspaniale przygotowanych służbach, strażakach i takich tam. Nikt w UK nie powie prawdy o islamskich mordercach, o islamizacji i o niszczeniu starej kultury przez kolorowych barbarzyńców. Nie powie, bo jeśli powie, to go usuną z przestrzeni publicznej, wpiszą na listę „rasistów”, zabiorą dzieci, a potem wezmą kredki i namalują kwiatki na chodniku.

Wystąpienie szefa policji we Manchesterze, szukanie przyczyn w wyimaginowanym prześladowaniu muzułmanów, ataki na Polaków, bo nikt ich nie broni, wszystko to sprawia, że nie ma już Królestwa, a tylko zabytek dla turystów w centrum Londynu.

To pewnie znowu tzw. drugie pokolenie. Ci ludzie nie przystosujà się nigdy. Nie spoczną póki ich bandycka religia nie będzie obowiązkowa w całym kraju. Społeczeństwo o wypranych do cna mózgach, niczym w Korei Północnej, nigdy tego nie zrozumie.

Tu nie walka z terroryzmem jest konieczna, ale zrobienie porządku z islamskimi tchórzami i mordercami dzieci. Póki Londyn tego nie zrozumie , poddani Jej Królewskiej mości będą składani w ofierze dla tego barbarzyńskiego bożka.

Możecie nazwać mnie ubolem, bandytą bez serca czy jak tylko chcecie, ale proszę nie pisać mi tego wyświechtanego sloganu „ludzi szkoda”. Mnie nie szkoda ofiar wybuchu w Manchesterze i ich rodzin. Więcej! Dobrze im tak. Sami sobie zapracowali na swój los.

Chcą winnych? Niech spojrzą w lustro i na swoich polityków, których od lat wybierają. Odrzucili Chrześcijaństwo, martwią się o jakieś pedalskie związki, a nie o rodzinę, rozmyli, zrelatywizował wszystkie tradycyjne pojęcia naszej cywilizacji, a teraz płaczą. Niech płaczą. Pozwolili bandytom panoszyć się w domu, to mają trupy. Nie żal mi ich.

Kanalizują od lat swoje „narodowe” emocje na emigrantach z Polski. Wiedzą, że białych Chrześcijan nikt nie będzie bronił. Nawet ci ich śmieszni nacjonaliści o manierach miłośników boysbandów boją się, że nazwą ich „rasistami”, jeśli przypadkiem dotkną islamistę.

Sami tego chcieli. Mogą mnie zablokować za „mowę nienawiści”, bo tak nazywają każdą próbę obrony naszych wartości, lub wciągnąć mnie na listy proskrypcyjne, a ja i tak powiem, że to oni są winni.

Nie ma dla mnie znaczenia kolor i rasa, jeśli poszanowanie są prawdziwe europejskie wartości. England! Wake up! To wy jesteście winni śmierci waszych dzieci.

Proszę Państwa, nie zrozumieliście mnie. Oczywiście, że konkretnego Johna czy Maggie nastolatki mi żal i wkurwia mnie to, że zabił ją islamski bandzior. Twórcy tej nowej cywilizacji europejskiej chcą byśmy nabrali się we współczuciu, tłumaczyli terrorystów czyli szukali praprzyczyn na zewnątrz, a nie wewnątrz. To jest narracja brytyjskich mediów od 11 września w stosunku do islamistów. Tylko Irlandczyków zawsze nazywali „bandytami”. O tym zapomnieli szybko. Dlatego myślę o ofiarach w kategoriach systemu. Nie w kategoriach jednostkowych, ale w systemowych, bo to system wytworzony przez nie same ( zaczyna się już w szkołach) jest winien ich śmierci. Wybaczcie, ale w obecnej sytuacje pieprzenie o jakichś praprzyczynach geopolitycznych jest wyłącznie pieprzeniem, działającym na korzyść tych bandytów. Zilustruję to sławami znajomego policjanta, o dziwo z Londynu: „Gdy widzisz dwóch bijących się najpierw musisz spacyfikować obu, a dopiero potem szukać przyczyn i winnego. W przeciwnym razie ktoś zabije kogoś”. Wydaje mi się, że obecnie ta prosta prawda jest jedynie słuszną. Niestety, rządy o tym zapomnieli, ludzie też i wolą wysyłać mdłe kondolencje, do których wszyscy już się przyzwyczaili.

Koncentrujecie się Państwo na przyczynach zewnętrznych, a im o to chodzi. Nie interesuje mnie, czy ktoś zrobił screeny, czy nie. To nie ma sensu. nadal uważam, że za zamach w Manchester winne są społeczeństwa, które umożliwiły powstanie takich sytuacji. Nie tylko politycy, ale społeczeństwa, które ich wybierają.

Nie interesuje mnie już w ogóle ten temat. Kolejne zamachy i ofiary będą i wszyscy Państwo możecie lać łzy nad trupami coraz młodszych ofiar, bo tak będzie i bać się. Ja wolę walczyć. Uderzenie w dzieci dobije Zachód i Islam to wie, ale nie on jest winien, tylko Europa, która na to pozwoliła.

Wybaczcie, ale nie będę składał kondolencji, przybierał żałobnych tonów, bo są one fałszywe i nie mają nic wspólnego z empatią.

Pan Prezydent napisał, że „łączy się w żałobie z narodem brytyjskim”. I tu jest właśnie problem! Zalecenia komisji poprawności politycznej (jest taki twór) od początku lat dwutysięcznych nakazują mediom mówić o tym sztucznym tworze „naród brytyjski”, który zamanifestował swoją „brytyjskość” w Manchesterze. Ja mogę łączyć się w żałobie z narodami Anglików, Szkotów, Walijczyków oraz Irlandczyków. Niestety, poprawność polityczna zaraziła i nasze władze.

Koniec na ten temat. To nie moja sprawa, a każdy kto chce niech płacze nad losem prześladowanych przez USA i Ruskich Muzułmanów. Najpierw trzeba spacyfikować bijących się, a potem zastanawiać się nad przyczynami. Jesteśmy w takiej właśnie sytuacji. Niestety, poprawność polityczna jest tak zaraźliwą chorobą, że dotarła i do nas, a nie wielu potrafi się jej oprzeć.

Pomyślcie w mój sposób i zrozumiecie.

Ps. Słyszałem, że jutro w Warszawie ma być jakaś manifestacja muzułmańska. To prawda?