Zawsze twierdziłem, że najgorszą rzeczą dla Polski będzie moment, gdy po PiS-ie władzę przejmą POpaprańcy z postkomuną. I tak może być, nawet w tych majowych wyborach bez względu na to, czy będą w lokalach (i tak uważam) czy korespondencyjnie.
Problem w tym, że PiS stworzył taką sytuację w państwie, że tak naprawdę jakakolwiek partyjna władza nie musi się liczyć ani z ludźmi ani z prawem. Polacy – w zdecydowanej większości poznają to już teraz i będą nadal skutki tej buty władzy nadal poznawali na sobie.
Miałem już nic nie pisać o tych cholernych majowych wyborach, ani też o sytuacji w okresie pandemii. Siedzę grzecznie w samoizolacji. nawet na pocztę nie chodzę, choć mam awiza – nie chcę nikogo narażać, bo podobno wszystkie kontakty między ludźmi przyczyniają się do rozprzestrzeniania się epidemii koronawirusa, męczę się zdalnie ze studentami – a oni ze mną.
Wszystko obostrzenia – choć część z nich uważam za totalnie bezsensowne i służące innym celom niż ograniczenie wirusa – przestrzegam, bo uważam, że prawo należy szanować. Zwłaszcza takie, które ma ludziom pomóc.
Nie mogę więc iść na Triduum Paschalne – wiem, że jestem grzesznikiem, ale w tych uroczystościach zawsze uczestniczyłem i je przeżywałem. Ołtarz w telewizji mi nie wystarczy. Inni chcą zapalić świeczkę swoim zmarłym na cmentarzach, ale im nie wolno – bezmyślny policjant może im dać mandat 500 zł, a sanepid nawet kilkadziesiąt tysięcy. ALE NIE MOGĘ w tych Wielkanocnych uroczystościach uczestniczyć, A ONI TEŻ NIE MOGĄ iść na cmentarz.
A tu coś takiego. I nawet tłumaczenie, że część z nich wykonuje obowiązki służbowe nie przekonuje, no bo po co na tych uroczystościach upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej są partyjni działacze PiS(?), nie sprawujący funkcji państwowych?
Dlaczego ja nie mogę pojechać na cmentarz? Czym różni się moja tęsknota za zmarłym Tatą od tęsknoty tych stojących przy Prezesie (???) ano tym, że moja jest z serca, a ich z politycznej kalkulacji i nic im za to nie grozi.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali orawskich. Urodził się 5 kwietnia 1962 r. w Nowym Targu. W 1981 r. ukończył Liceum Ogólnokształcące w Jabłonce, a w 1986 r. studia historyczne w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie, broniąc pracę magisterską pt. „Obrońcy kresów wschodnich w czasach Zygmunta III Wazy” (promotor: prof. dr hab. Stanisław Grzybowski). W trakcie studiów był w latach 1985–1986 nauczycielem historii w krakowskich szkołach podstawowych nr 7 i nr 41. Od 1 września 1986 do 31 sierpnia 1987 r. odbył służbę wojskową w Szkole Podchorążych Rezerwy w Kędzierzynie-Koźlu i jednostce wojskowej w Żarach.
Od 1 października 1987 r. podjął pracę na macierzystej uczelni (WSP, później Akademia Pedagogiczna – obecnie Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej) jako asystent, starszy asystent, a następnie od 1996 r. adiunkt w Zakładzie Dydaktyki Historii Instytutu Historii; od 1 października uczelniany profesor w Katedrze Edukacji Historycznej. W 1996 r. obronił pracę doktorską zatytułowaną „Bohaterowie dziejów polskich w podręcznikach historii XIX wieku” (promotor: prof. dr hab. Jerzy Maternicki). Dodatkowo od 1 listopada 1992 r. do 31 sierpnia 1993 r. pracował jako nauczyciel-konsultant w Wojewódzkim Ośrodku Metodycznym w Bielsku-Białej. W 2013 roku opublikował rozprawę „Komunistyczna ideologizacja a szkolna edukacja historyczna w Polsce (1944-1989)”. Praca ta stawia w zupełnie nowym świetle edukację historyczną w Polsce Ludowej i same dzieje tego państwa, co spowodowane jest przywołaniem w niej dotąd nieudostępnianych źródeł historycznych. W 2014 r. uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk humanistycznych.
Jest autorem ponad 80. artykułów naukowych (niektórych jako współautor) w języku polskim, angielskim, niemieckim i francuskim, prawie 170. haseł w encyklopediach historycznych i dydaktycznych. Tematyka publikacji dra hab. Józefa Brynkusa m. in. dotyczy: roli jednostki w dziejach, wizji bohaterów dziejów polskich i powszechnych w edukacji historycznej oraz popularyzacji dziejów, kształtowania tożsamości i świadomości narodowej, historycznej oraz społecznej Polaków przez edukację historyczną i inne procedury upowszechniania wiedzy o przeszłości w okresie od XIX do XXI wieku, doskonalenia procesu nauczania historii, metodologii historii i historiografii oraz dziejów komunizmu w Polsce Ludowej.
Wygłosił kilkadziesiąt referatów na polskich i międzynarodowych konferencjach naukowych (m. in. w Berlinie, Ostrawie i Preszowie). W Katedrze Edukacji Historycznej zajmuje się przygotowaniem nauczycieli do pracy w szkole. Prowadzi liczne prelekcje dla młodzieży szkolnej i różnych środowisk, w których odsłania mechanizmy funkcjonowania Polski Ludowej. Działa w Polskim Towarzystwie Historycznym oraz w Polsko-Czeskim Towarzystwie Naukowym. W 1981 r. aktywnie uczestniczył w działalności Niezależnego Zrzeszenia Studentów WSP, biorąc udział w strajku okupacyjnym uczelni, a potem wspierając hutników strajkujących w Hucie (wówczas im. Lenina) po wprowadzeniu 13 grudnia 1981 r. przez juntę gen. Jaruzelskiego stanu wojennego w Polsce.
W latach 2006–2010 był radnym Gminy Wieprz, a w okresie 2003–2007 także prezesem Ludowego Klubu Sportowego „Orzeł” Wieprz. W latach 2010–2012 był członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Jest honorowym dawcą krwi odznaczonym w 2012 r. odznaką „Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi”. Jest także zarejestrowany jako dawca szpiku kostnego. Ponadto wspiera działalność stowarzyszenia „Dać Szansę” z Wadowic. 25 października 2015 roku uzyskał mandat poselski z listy komitetu wyborczego wyborców Kukiz’15 otrzymując 8615 głosów, był posłem VIII kadencji Sejmu RP. Od 1 marca 2020 roku pełni funkcję Rzecznika Prasowego Fiatowca.
Z tym wchodzeniem na cmentarze to jakieś jaja? Byłem dzisiaj na trzech, i wszystkie otwarte. Na dodatek czynne punkty z kwiatami i różnego rodzaju zniczami, nie mówiąc o wkładach.