To już jest koniec PO. „Platforma Oszustów” odchodzi do lamusa. Już nie pomoże ani Święty Boże!
Choćby nawet przyszło tysiąc hejterów i każdy wypił butlę zacieru, choćby spuścili lisa ze smyczy, kraske co teraz żałośnie kwiczy – choćby napinał się tu saleta, zjadłszy uprzednio sobie kotleta – i choćby jeszcze, ot, tak dla grandy, rzucili tutaj ze trzy hollandy – i choćby pińscset trzech karolaków krzyczało gromko: „pisior, atakuj!“.
Choćby wybiórcze i tefałeny wciąż wyły głosem zranionej hieny – choćby monisia ścięła blond loki, wajdy, olbrychskie wciągnęli koki – choć na wściekliznę szczepią niesioła, on dalej pianą toczy dokoła – i choć balcerek z pertu rżną głupa, że NOWOCZESNA jest ich szalupa – choćby zatańczył na rurze kwachu to platfusiarnia Partią Obciachu – choćby pomagał im nawet Rambo – my dobrze wiemy, że PO to szambo!
Nie należy popadać w euforię. To jeszcze nie koniec a początek! Służby nie śpią, wręcz przeciwnie pracują ze zdwojoną energią, czego dowodem polityczne wstrząsy gabinetu Kopacz. Myślenie życzeniowe utrudnia odbiór rzeczywistości, liczą się fakty a te są, jakie są i wskazują, iż strona przeciwników politycznych prezydenta elekta,ugrupowań prawicowych jest nadal silna, ma kasę, media i umiejętnie pociąga za sznurki marionetkowego rządu E. Kopacz. Ludowi wyborczemu, po raz kolejny, zafundowano igrzyska w postaci taśmowej prowokacji! Nie dajmy się zwariować, diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach.