Wadowickie Liceum im. Marcina Wadowity w sobotę (15.10.2016r.) obchodziło 150-lecie swego istnienia. Jubileusz swoją obecnością uświetniła Pierwsza Dama Agata Duda, która reprezentowała Prezydenta RP, rektorzy uczelni wyższych, będący wychowankami tej zasłużonej dla Polski placówki oświatowej. Przybyli także zaproszeni na uroczystości parlamentarzyści, samorządowcy, absolwenci i społeczność uczniowska oraz grono pedagogiczne, które prowadzi dzisiejszą młodzież licealną po trudnej ścieżce edukacyjnej. – Wadowickie Liceum to nie tylko wiodąca placówka szkolnictwa średniego w powiecie i jedna z najstarszych szkół średnich w Polsce, ale przede wszystkim Szkoła rozsławiona w Polsce i świecie swoim Najwybitniejszym Wychowankiem, Karolem Wojtyłą, powszechnie znanym jako Papież Jan Paweł II, a dzisiaj Święty Kościoła Katolickiego. Dla większości Wadowiczan i Polaków właśnie przez ten fakt jest to Szkoła szczególnie sercu bliska – napisał poseł Ziemi Wadowickiej dr hab. prof. UP Kraków Józef Brynkus w specjalnym liście złożonym na ręce Janiny Turek, dyrektorki I Liceum im. Marcina Wadowity w Wadowicach.

Wadowice, dnia 14 października 2016 r.

                                                            Szanowni P.T. Uczestnicy
                                                            Uroczystości Jubileuszowych 150-lecia
                                                            I Liceum Ogólnokształcącego
                                                             im. Marcina Wadowity
                                                             w Wadowicach

na ręce

                                                               Szanownej Pani
                                                              Janiny Turek
                                                              Dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego
                                                              im. Marcina Wadowity

Szanowni Państwo!
Serdecznie dziękuję za przesłane mi zaproszenie na uroczystość z okazji 150-lecia I Liceum Ogólnokształcącego im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Jako parlamentarzysta Ziemi Wadowickiej, ale także jako wieloletni pracownik dydaktyczny Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, mimo licznych obowiązków poselskich, politycznych oraz dydaktycznych z wielką przyjemnością uczestniczył będę w obchodach jubileuszu. Wszak wadowickie Liceum to nie tylko wiodąca placówka szkolnictwa średniego w powiecie i jedna z najstarszych szkół średnich w Polsce, ale przede wszystkim Szkoła rozsławiona w Polsce i świecie swoim Najwybitniejszym Wychowankiem, Karolem Wojtyłą, powszechnie znanym jako Papież Jan Paweł II, a dzisiaj Święty Kościoła Katolickiego. Dla większości Wadowiczan i Polaków właśnie przez ten fakt jest to Szkoła szczególnie sercu bliska.

Jubileusz półtorawiekowej działalności dydaktycznej, a przez wiele lat także wychowawczej, to wspaniała okazja nie tylko do przypomnienia przeszłości, ale także, a może nawet przede wszystkim, do przyjęcia świadomych zobowiązań dla przyszłości. Bo, jak chciał jeden z wybitnych autorytetów naszych dziejów i kultury, Jan Zamoyski, a co zapisał w akcie fundacyjnym Akademii Zamoyskiej: „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” by dalej dodać: „Nadto przekonany jestem, że tylko edukacja publiczna zgodnych i dobrych robi obywateli”.

Jubileusz to także czas podsumowań i obrachunków, swoistego rachunku sumienia. Pozwólcie Państwo, że kilka słów ja także poświęcę tej sprawie. Szkoła powstała wprawdzie pod obcym panowaniem, w czasach zaborów, ale od początku przepojona była w wielkiej mierze duchem polskim. Nauczyciele, w zdecydowanej większości zaangażowani patrioci polscy, ucząc w języku polskim starali się wychowywać uczniów na świadomych obywateli, dążących do uzyskania swobód narodowych oraz obywatelskich dla swej ojczyzny, a kiedy tylko będzie taka możliwość, do jej pełnej niepodległości.

Okres międzywojenny to czas wspaniałego apogeum miłości ojczyzny Polski. Może czasem okazywanej i realizowanej zbyt formalnie, ale wnoszącej w środowisko wiele patriotycznego zaangażowania, a w sercach młodych ludzi zakorzeniającej świadomość bycia obywatelami Ojczyzny i zobowiązań wobec niej. Dali tego dowody w latach II wojny światowej i po niej, kiedy wielu z nich przyszło krwią i życiem zaświadczyć wierność wpojonym w szkole ideałom. Wielu z nich, mimo niekorzystnego położenia Polski po zakończeniu wojny, pracowało dla dobra społeczeństwa i odbudowywało kraj mimo komunistycznej okupacji i powszechnie lansowanego ideologicznego nihilizmu. Dopiero przemiany po 1989 r. przyniosły możliwość powrotu Szkoły, jak i całej oświaty w Polsce oraz całego państwa, do normalnych warunków funkcjonowania i edukowania. Bez gorsetu ideologicznej cenzury i bez bezsensownego podważania systemu wartości, będącego podwaliną naszego kręgu cywilizacyjnego.

Wobec tak złożonych warunków politycznych wadowicka Szkoła nie miała szczęścia do godnego świętowania wielkich okrągłych jubileuszy swej działalności. Kiedy w 1916 r. mijało pierwsze półwiecze pracy ówczesnego cesarsko-królewskiego Gimnazjum w  Wadowicach, w Europie szalała zawierucha I wojny światowej. Wychowankowie szkoły walczyli zarówno w zaborczych mundurach, jak też w legionowych uniformach odradzającej się Polskiej Siły Zbrojnej, ale nie mieli jeszcze pewności, że ich czyn przyniesie narodowi wolność a ojczyźnie suwerenność. Wielu uczniów, absolwentów oraz nauczycieli Gimnazjum złożyło na frontach tamtej wojny, a także wojen w latach 1918-1921, ofiary krwi a nawet życia. Owocem tej ich ofiary była Niepodległa Polska, zatem możemy oddawać hołd także skuteczności owych starań i zasług.

Po krótkim, zaledwie dwudziestoletnim, ale pięknym i intensywnie przeżywanym okresie Polski Niepodległej, naród polski ponownie znalazł się w niewoli zaś państwo Polaków ponownie usiłowano wymazać z mapy świata. W dziejach Szkoły lata II wojny światowej to czas nie tylko wielkich ofiar życia i poświęcenia wśród nauczycieli i uczniów, ale także pięcioletnia przerwa w procesie nauczania, spowodowana nienawiścią okupantów do wszystkiego co Polskie i co polskość mogło budować i podtrzymywać. Niestety, zakończenie tamtej wojny nie przyniosło wolności dla Polaków, ani niepodległości ich Ojczyźnie. Mimo, że Szkoła mogła wznowić swoją pracę, przyszło jej działać w opresyjnym systemie politycznym, nieprzychylnym dobrej edukacji. Jeszcze tuż po zakończeniu II wojny światowej próbowano podtrzymywać najlepsze wzorce. Te wypracowane w okresie międzywojennym, ale często także sięgające korzeniami do pierwszego półwiecza działalności Gimnazjum. Niestety, polityczne położenie Polski i Polaków w okresie tzw. Polski Ludowej odcisnęło swe piętno także na procesie dydaktycznym oraz roli i miejscu Szkoły w społeczeństwie.

W tych warunkach przyszło Szkole obchodzić jubileusz stulecia istnienia w 1966 r. Nałożył się on na – i wpisał w – obchody Tysiąclecia Polskiej Państwowości zapoczątkowanej Chrztem Polski, dokonanym przez Mieszka I. I właśnie wywołany przez ówczesne komunistyczne władze spór ideologiczny, próbujący pomniejszyć znaczenie Millenium Chrztu Polski dla zaistnienia państwowości polskiej wśród krajów ówczesnej Europy, a zatem i świata, odcisnął się na zaplanowanych z rozmachem obchodach jubileuszu stulecia Szkoły. Społeczność szkolna oraz zaproszeni absolwenci wmanewrowani zostali przez szkolną organizację Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i ognisko całkowicie zideologizowanego wtedy Związku Nauczycielstwa Polskiego w próbę wypchnięcia z tych obchodów jednego z już wtedy najwybitniejszych absolwentów, acz na razie dopiero Arcybiskupa Krakowskiego, Karola Wojtyły. Ostatecznie, wobec woli Arcybiskupa wzięcia udziału w zjeździe absolwentów, ówczesny jubileusz odwołano, co przydało Szkole wstydliwej sławy. Przy tej okazji na kilkanaście lat usunięto także imię Marcina Wadowity, który patronował Szkole od 1925 roku. A wszystko dlatego, że był księdzem, uważanym za symbol tolerancji dla innowierców, ale równocześnie wierności Chrystusowi i Kościołowi.

Zatem dopiero obecny, kolejny jubileusz, po następnym półwieczu, Szkoła może obchodzić w warunkach wolności. Warto ten fakt podkreślić, aby zwłaszcza młodzież mogła docenić czasy, w których przyszło jej dorastać i pobierać edukację. Bez względu jednak na czasy i okoliczności, życzę absolwentom, aby mogli być następcami najwybitniejszych poprzedników, takich jak Ksiądz Józef Biba–Bilczewski, Arcybiskup Metropolita Lwowski a dziś Święty Kościoła Katolickiego, reprezentujący najstarsze pokolenia absolwentów, czy wśród młodszych pokoleń profesor Janusz Marek Bujnicki, jeden z najwybitniejszych reprezentantów współczesnej nauki polskiej. Bo Szkoła na półtorawiekowej przestrzeni swoich dziejów wydała i ukształtowała co najmniej kilkuset wybitnych absolwentów, profesorów różnych dziedzin nauki, generałów i wojskowych wysokich rang, prawników, lekarzy oraz duchownych. Byli oni świadectwem swej Szkoły nawet wtedy, kiedy Szkoła z przyczyn politycznych nie chciała się do nich przyznawać, jak do Karola Wojtyły.

Warto przypomnieć w tak podniosłym dniu także owe trudne czy smutne chwile wadowickiej Szkoły, aby móc życzyć I LO zdolności wykorzystania obecnych czasów dla dalszego rozwoju Szkoły, dla podnoszenia poziomu nauczania i kształtowania coraz bardziej świadomej elity obywateli Rzeczypospolitej. Bo nawiązując do najlepszych tradycji, wadowickie Liceum ma w tej mierze znaczenie i zadanie szczególne, przekazywania kolejnym pokoleniom uczniów jak najlepszych wzorców postaw obywatelskich i wiedzy na najwyższym poziomie. Wierzę, że zadanie to będzie realizowało nadal z taką samą godnością   i przekonaniem, jak w najlepszych latach swej świetności. Tego życzę całej kadrze dydaktycznej i wszystkim uczniom w kolejnym roku i latach następnych. Uczniom życzę także jak największego poszerzania horyzontów wiedzy i rozumienia otaczającego świata, osiągania najlepszych wyników nauki i twórczych inspiracji, które pozwolą im ponieść zdobytą wiedzę w życie, dla dobra własnego i całego otaczającego społeczeństwa.

„Casta placent superis, pura cum veste venite et manibus puris sumite fontis aquam” – „Najwyższemu podobają się dusze czyste, przybywajcie w szatach czystych i czystymi rękoma czerpcie wodę ze źródła” – ten cytat z Albiusa Tibullusa od kilkudziesięciu lat ponownie wita wchodzących do Szkoły. Niech przyświeca i niech przypomina kadrze dydaktycznej i wychowankom, że nauczanie jest procesem nie tylko przekazywania wiedzy, ale także kształtowania systemu poznawania i rozumienia świata wokół nas. Że szkoła powinna być świątynią nauki, ale także miejscem pozostawiającym budujący, konstruktywny wpływ na całe życie człowieka. I że uczniowie powinni z niej wynieść jasny i dobry system wartości, który będą mogli obronić w zderzeniu z relatywizacją i nihilizmem. Tak, jak większość z ich poprzedników, którzy nawet w trudnych czasach umieli obronić swój system wartości i pozostawali wierni maksymie Tibullusa.

Wszystkim Państwu, zarówno uczestnikom jubileuszu, jak też całej społeczności pracowników i wychowanków Szkoły, życzę wiele zdrowia, wspaniałego rozwoju osobistego i radości z odnoszonych sukcesów. A Szkole życzę wielu kolejnych lat świetności – Plurimos Annos.

dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm RP

Fot. Krzysztof Kopacz, redaktor naczelny miesięcznika „Wiadomości Powiatowe” i portalu powiatlive.pl